czwartek, 21 czerwca 2012

Gliceryna. Przyjaciel czy wróg?

Mówi się o niej, że nie ma lepszej substancji nawilżającej i natłuszczającej, ale mówi się też źle, że podstępnie wysusza na wiór.

Która z tych informacji jest prawdziwa? Dowiedz się!

GLICERYNA
*To inaczej glicerol. 

*Jest alkoholem cukrowym. To z niej można otrzymywać glikol propylenowy.

*Naturalnie powstaje w ludzkich nerkach podczas przemian metabolicznych.

*Jest stosowana do utrzymywania przy życiu ludzkich plemników, jajeczek i zarodków. To w jej towarzystwie są zamrażane.
Odkryto to na przykładzie pewnej muszki zwanej Galasówką Wierzbową. Produkowana przez jej organizm gliceryna sprawia, że owad przeżywa zamrożenie w temperaturze -60st.

*Ma właściwości silnie higroskopijne. Wiążąc wodę, działa nawilżająco, uelastycznia, wygładza, ujęrdnia i regeneruje skórę.

*Łagodzi podrażnienia, eliminuje nadmierne rogowacenie.

*Podobne działanie do gliceryny, stosowany zamiast niej, lub obok, ma sorbitol.

MINUSY:
- Wysusza, wyciąga wodę 
Dzieje się tak, jeśli jej stężenie przekracza 5%, a wilgotność powietrza jest niższa niż 60%.
W mniejszych stężeniach jest zbawienna.

PLUSY
- Intensywnie nawilża
Posiada bardzo małe cząsteczki, dlatego przenika wgłąb skóry, włosa, wiążąc i zatrzymując tam wodę. Uniemożliwia jej wyparowanie nawet przez 24godziny od aplikacji.

PODSUMOWANIE
Nie boimy się gliceryny. Jedynie w zimie, gdy hajcują kaloryfery, a wilgotność spada poniżej 40%, stosujemy ostrożnie. Wówczas, wybierając kosmetyk z gliceryną w składzie, patrzymy, by była ona dość daleko na liście, dalej niż w połowie. Zdradzieckie są bardzo w tym zakresie kremy glicerynowe do rąk, które w okresie suchoty i mrozu będą wyciągać wilgoć, a nie ją dostarczać.

Możemy zakupić glicerynę w płynie w każdej aptece za około 3-4zł za buteleczkę.

Dodajemy 1-2 kropel do porcji odżywki/maski nakładanej na włosy. Taką ilość można nakładać przez cały rok. W okresie normalnej wilgotności i większej nawet 3-5 kropelek.



ZRÓB SOBIE MYDŁO
Możesz zrobić mydło sama. Może nie będzie tak ładne, jak sklepowe, ale przynajmniej prawdziwe. Bez kawalkady dodatków.

Mydełko wykonane według poniższego przepisu nie będzie przezroczyste, tylko mleczne. Polecam takie, bo do przezroczystego musimy dodać i wodorotlenek sodu, który wysusza i alkohol, który wiadomo co. Ponadto należy długo mieszać, spieniać i podgrzewać, a to już grubsza robota.

Przepis możemy modyfikować, dodając np. płatki owsiane czy skórkę pomarańczową.

***Uważajcie na dostępne gotowe bazy mydlane. Często są to już mydła wzbogacone w masę konserwantów itp. składników. Nam chodzi o najprostszą glicerynową.

Potrzebujesz:
- glicerynę stałą (do kupienia w formie bazy)
- dowolny olejek eteryczny
- do wyboru - olejek rycynowy lub/i palmowy lub/i ze słodkich migdałów lub/i rzepakowy lub/i kokosowy
-wazelinę do formy

Glicerynę należy podgrzać do rozpuszczenia i dodać parę kropli olejku eterycznego i kilka mililitrów dodatkowego (nie może stanowić więcej jak 3% objętości mydła).

Przelać do formy wysmarowanej wazeliną. Poczekać, aż zastygnie ;)

Wyjąć z formy i myć się z uwielbieniem :D
_____________________________
Inne z tej serii w etykiecie: "seria przyjaciel czy wróg"

Jeśli chcecie, żebym napisała koniecznie o jakiejś substancji, napiszcie w komentarzu, wezmę to na pewno pod uwagę :)


19 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoją nową serię postów!! Nie sadzilam, ze wilgotnosc powietrza moze miec wplyw na dzialanie gliceryny. Bardzo dobrze wiedziec:) Jestem po prostu zachwycona notką, super!!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :D
      Dziękuję ślicznie!

      Usuń
  2. wiedziałam już o tym gdy zaczęłam uczyć się w szkole kosmetycznej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przydatny post. Już myślałam o tym, by kupić glicerynę, ale teraz to jestem już zupełnie przekonana ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To już wiem dlaczego zeszłej zimy miałam tak przesuszone ręce - używałam kremu glicerynowego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo utarło się, że na zimę, to glicerynowy trzeba.. :/

      Usuń
  5. No mam glicerynę w swoich zapasach półproduktowych:) I faktycznie z nią trzeba ostrożnie:) Jak były te niesamowite deszcze ponad tydzień temu to działała świetnie:) Byłam zachwycona włosami:)

    OdpowiedzUsuń
  6. W kremach unikam, chyba, że właśnie tak jak piszesz po pierwszej połowie składu. Ale na włosy chętnie spróbuję ;> Ostatnio dodawałam do maseczek kwas hialuronowy i widzę, że im pasuje, ale kwas nie jest tak tani jak gliceryna :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, kwas kosztuje sporo, a gliceryna tania jak barszcz ;) Zresztą lepiej na skórę twarzy właśnie kwas, a na włosy glicerynę.

      Usuń
  7. a u nas na laboratorium pełno gliceryny i kiedyś się zastanawiałyśmy, czy nie zabrac ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znoszę gliceryny... dla mnie to jest zwykły wypełniacz kremów (najczęściej na początku składu), bo tani dla producentów.
    Lepi się, 'leży' na skórze, nic nie robi (a mi nawet szkodzi), nie nakładam żadnych kremów z gliceryną na twarz, na ciało zresztą też. A kremów bez gliceryny jest niedużo.
    To mój najbardziej "znielubiany" składnik w kosmetyce. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm, gdzie można kupić stałą glicerynę? może sobie zrobię takie mydełko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpisz w wyszukiwarce: baza mydlana glicerynowa, wyskoczy sporo sklepów z tego typu produktami. Musisz poszukać.

      Gotowe bazy można kupić na zrobsobiekrem.pl, ale są na dodatkach, w bloku białą można dostać na krainamydełek.pl, ale chwilowo nie mają na stanie.

      Usuń
  10. o! Naprawdę wiadomość o glicerynie jest jedną z ważniejszych dla mnie, walczę nią z suchością włosów, dodaję do oleju rycynowego... Zacznę uważać na to stężenie

    OdpowiedzUsuń
  11. posidam glicerynę medyczną 10%, czy nada sie do włosów?

    OdpowiedzUsuń