Zajmuję się prawie codziennie Waszymi włosami. Czeszę, obcinam, pocieszam i naprawiam.
Na przestrzeni lat niejedna z Was pod moją opieką zapuściła długie i zdrowe włosy.
Bywa ciężko, gdy trzeba wybierać między długością a jakością.
Moje włosy praktycznie zawsze są związane.
Sama rzadko je oglądam ^^
Wiele z Was pyta, jakie są już długie i czy farbuję.
Rozwiewam wątpliwości.
Prawie 4 lata zapuszczania, kolor w 100% naturalny.
Oto moja historia. Zapraszam!
Dodatkowo w poście tajemniczy system kontrolowanego przeproteinowania, szczotka z włosia dzika i deser (włosowy oczywiście).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapuszczanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapuszczanie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 26 lipca 2016
poniedziałek, 13 czerwca 2016
Moc tlenu
| Bezwłosy piesek - mieszanka buldoga i grzywacza chińskiego ^^ |
Na szczęście istnieją metody nieinwazyjne o charakterze uniwersalnym, które znacząco neutralizują ten proces, pobudzając mieszki do właściwej pracy.
Na sam początek trudne słowo... chlorek 1-metylonikotynamidu ^^
Substancja tradycyjnie odpadowa, bo wydalana z organizmu z moczem podbija rynek kosmetyków przeciw wypadaniu włosów, przeciw miażdżycy i dla uczuleniowców, a na takich niewiele działa... Szczególnie w sytuacji konieczności poprawy porostu włosów.
Moc(z)na rzecz!
Jako podpora efekty 7 miesięcy leczenia nadmiernego wypadania u sumiennej Joli - zdjęcia spod trychoskopu.
Na deser piękne loki z suszków i zdjęcia z cięcia maxi - włosy oddane na fundację Rak'n'Roll.
Zapraszam do lektury
poniedziałek, 27 maja 2013
Moje włosy ombre. Ponad 7 miesięcy bez farby!
| Moje włosy, maj 2013 |
Na decyzję wpłynęło też to, że zdecydowałam się zapuszczać naturalny kolor.
Jak to zawsze w życiu bywa, cieszyłam się obcięciem jakieś 2 tygodnie, potem nastąpił dramat, czyli "o Boże, co ja zrobiłam" ;)
Na szczęście włosy odrastają i to zdecydowanie baaardzo szybko!
Oceńcie same!
środa, 10 kwietnia 2013
5,5 miesiąca bez farby. Jak to wygląda?
niedziela, 8 lipca 2012
Wasze włosy. Zapuszczanie od zera? Możliwe!!!
Napisała do mnie Hektora, proponując nieśmiało możliwość zamieszczenia na moim blogu jej włosowej historii jako motywacji dla naturalnych zapuszczaczek. Natychmiast się zgodziłam - same zobaczycie, że są warte pochwały.
Włosy Hektory przeszły przez różne jej pomysły. W końcu obcięła je króciutko i postanowiła zapuszczać w formie naturalek. Trwało to dość długo, ale zakończyło sukcesem.
Zapraszam do opowieści włosowej o wytrwałości, o zapuszczaniu i o uroku naturalnych pasm.
Wam też może się udać!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
