Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zniszczone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zniszczone. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 czerwca 2017

Po pierwsze - nie kołtunić

Kołtun. Mało kto wie, że geneza tego słowa jest ściśle związana z naukami magicznymi. Kołtun pochodzi od kołduna. Znacie je jako pierożki. Od dzisiaj, spojrzycie na nie inaczej - czy to na włosy, czy na pierożki, to już zależy od Was...

Co wspólnego ma kołtun z gośćcem, jak sprowadzić miłość, zapobiec chorobie i co robić, gdy włosy się plączą? Te i inne "emocjonalia" w tym artykule.

Jak zawsze z lekką dozą nieśmiałości... :>
Zapraszam!





piątek, 3 marca 2017

Małe zmiany, wielki efekt!

Przesuszone włosy z wykruszoną warstwą z tyłu głowy.
Zbyt miękkie by trzymać skręt.
Nie posiadam magicznej różdżki, choć wiele z Was twierdzi, że ją u mnie widziała.

Nie tworzę rzeczy niemożliwych. Robię tylko korekty. Poprawiam to, co można metodą sukcesywnych kroków. Tylko wtedy możemy spotkać się w finalnym punkcie usatysfakcjonowane.

Czasem trzeba poprawić pielęgnację: za miękkie utwardzić, za twarde zmiękczyć. A czasem poprawić kolor, bo zielone końce niekoniecznie są twarzowe...

I jedno wcale nie jest łatwiejsze od drugiego ^^

Zapraszam!
Nowe spojrzenie na stare metody.










piątek, 17 lipca 2015

Przeproteinowanie. Śmiertelne zło


Temat przerabiany na blogach tysiące razy i wciąż aktualny...


Przed 
Drogerie pękają w szwach, proponując odbudowujące kosmetyki do włosów zniszczonych i farbowanych. Ich stosowanie zamiast pomagać, często nasila problem.

Właścicielki przesuszonych włosów usiłują sobie radzić, stosując coraz silniejszy produkt, ostatecznie kompletnie tracąc nadzieję na poprawę sytuacji.


Dlaczego tak się dzieje? Jak opanować pustynną burzę?












wtorek, 6 stycznia 2015

Hydroksyetylceluloza. Złoto dla kręconowłosych

Hydroksyetylceluloza weszła na rynek w preparatach pogrubiających włosy cienkie i delikatne. Weszła szumnie, ale emocje szybko ucichły. Dla delikatniejszych włosów, stosowana regularnie, okazała się dość mocno obciążająca.

Tymczasem, mało kto wie, ale ma fenomenalne zastosowanie dla włosów kręconych i zniszczonych.

W jaki sposób, dlaczego i jak to wykorzystać? Zapraszam.



poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Wasze włosy u Mysi. Okruszny rozjaśniacz

Cienkie i delikatne włosy nie powinny być zbyt intensywnie rozjaśniane. Jeśli już, to wyłącznie przy użyciu farby.

Rozjaśniacz na wysokim oksydancie i foliach to zabójstwo... Dosłownie!

Włosy zamieniają się w zeszłoroczną choinkę i niemiłosiernie kruszą.. Czy jest na to lekarstwo? Niestety, tylko jedno - cięcie.

Post ku przestrodze.
Zapraszam serdecznie












poniedziałek, 2 września 2013

Najwybredniejsze z wybrednych. Włosy szkliste

Nic nie działa na Twoje włosy?

Ani liczne odżywki, ani maski, ani cudaczne zabiegi jak laminowanie czy kremowanie?

Jesteś włosomaniaczką i wciąż szukasz swojej drogi?
A może właścicielką prawdziwych oporniaków pielęgnacyjnych?


Przekonaj się, czy Twoje włosy nie są z gatunku szklistych.


środa, 29 maja 2013

Wasze włosy u Mysi. Pigmentacja Doroty

Dziwnym trafem, większość trafiających do mnie problematycznych włosów to loki.
Z natury suchsze i delikatniejsze niż włosy proste, fatalnie znoszą zbyt silne rozjaśnianie.
A już nie znoszą regularnych zmian to na jasne, to na ciemne.

Gdy spotkałam się z Dorotą, na jej głowie gościły smutne badylki - mam nadzieję, że nie obrazi się na to określenie... ale przyznam szczerze, że rzadko spotyka się tak pozytywnie naładowaną osobę!

Wyniszczone wysokim oksydantem i rozjaśniaczem na foliach, regularnym czesaniem i prostowaniem.

Przyciemniłam, naładowałam pigmentem i właściwą pielęgnacją.
Efekt? Znakomity :)

Zapraszam!

piątek, 29 marca 2013

Wasze włosy u Mysi. Z miotełki na Hannę Lis

Przed zabiegami
Z włosami Magdaleny miałam sporo roboty.

Fryzjer po prostu je zniszczył, nie uzyskując efektu, nawet odrobinę, przypominającego wymarzony.

Celem było przejście w kolor Hanny Lis.
Ciemniejszy u podstawy, z jaśniejszym, ale regularnym, chłodnym dołem.
Przy czym, włosy Magdaleny są naturalnie bardzo bardzo ciemne i bazę należało dodatkowo pojaśnić.

Niestety, zamiast tego otrzymała siano i brzydki, bury odcień z rudą górą.

Jak z tego wyszłyśmy? I czy choć trochę zbliżyłyśmy się do ideału?
Moja odpowiedź brzmi, zdecydowanie TAK!


Zapraszam do obejrzenia :))