Prowadzi kolejny blog o włosach ;)
O czerwieni marzyła od dawna. Koniec końców stwierdziła, że zrobię jej to ja ;)
Nie bała się zieleni, ani zniszczeń. Jak powiedziała: "mam przeczucie, że będzie dobrze".
I tak, jak nigdy, przenigdy! nie biorę sobie na ręce włosów po hennie Khadi brąz... tak tym razem zgodziłam się.
Było warto.
Piękna wiśnia zaprasza :))