Czy fryzjerki naprawdę mają wadę wzroku?
Prosicie o rudy, wychodzi brudny - nie napiszę jaki, prosicie o podcięcie - a otrzymujecie intensywne skrócenie.
Pewnie, że bywa inaczej. Ale bywa i tak.
I wtedy... "Ależ pięknie pani wygląda", "Przecież jest świetnie"... i tak dalej, i tak dalej...
Znacie to?
To zapraszam do typowych "pocieszanek". Może dodacie nowe?