wtorek, 9 lipca 2013

Spraje rozjaśniające. Warto?

źródło
Na wakacje wiele z nas marzy, by rozjaśnić włosy.

Wszystko fajnie, ale "żeby tak jakoś delikatnie". Bo balejaż drogi i nie każdemu się podoba, a po farbie odrosty - więc preparat dający efekt refleksów, wyglądający niepozornie na drogeryjnej półce, wydaje się idealny do tego celu.

Czy rzeczywiście warto go kupić i używać?
Zapraszam do artykułu :)











Jak działa spray rozjaśniający?

Powoli. Ale, sukcesywnie.

Bazą działania takiego produktu jest woda utleniona. Im jej stężenie jest większe, tym większa moc rozjaśniania - nie jest to więcej jak 1,5/1,8% w gotowym produkcie

Woda utleniona unosi łuski włosa, wnika pod nie i narusza pigment. Jeżeli dodatkowo spędzimy czas na słońcu, to promieniowanie intensywnie przyspieszy ten proces.

Ciemny pigment ustępuje miejsca jaśniejszemu.
Nie łudźmy się jednak, że będzie to kolor zimny, popielaty.
Barwniki włosa i sztuczne, i naturalne, rozjaśniają się przez rudości do słomkowych odcieni.

Nie jest to całkiem bezkarne dla włosów, ale negatywne działanie w postaci lekkiego przesuszenia można zauważyć dopiero po wielokrotnym użyciu.

Obok wody utlenionej spraye zawierają jeszcze składniki osłaniające, jak proteiny, często silikony lub substancje nawilżająco-osłaniające, np. panthenol.


Jak stosować

Dowolnie.

* Można tym produktem popsikać całe włosy, aby uzyskać ogólne pojaśnienie wierzchniej warstwy.
** Można rozjaśniać odrosty, gdy rozjaśnia się resztę włosów farbą.
*** Można też zrobić tak modne ostatnio ombre, psikając tylko na końcówki.

Spray daje widoczny efekt po kilku zastosowaniach w pewnym odstępie czasu, najlepiej co parę dni.
Nie psikamy raz za razem, bo efekt się skumuluje i będzie nieładnie a nawet plamiasto.

U naturalnych blondynek proces przebiegnie szybciej. Może być już widoczny po 1-2 razach, szczególnie w słonecznych warunkach.

Wystarczy popsikać włosy i zostawić specyfik bez spłukiwania.

Można stosować na mokre włosy, przeczesać grzebieniem, aby równomiernie rozprowadzić produkt. Pozostawić do wyschnięcia. Jeśli wyjdziemy na dwór, pojaśnienie uzyskamy naprawdę dość szybko i w postaci delikatnych smużek pojaśnienia.

Możemy nakładać na włosy suche i podsuszyć suszarką. Metoda ta daje jednak lekkie usztywnienie a czasem sklejenie włosów. Jeśli lubisz efekt pianki usztywniającej, ten nie będzie Ci przeszkadzał :)
Ta metoda da bardziej jednolity efekt.

Wreszcie możemy popsikać mokre włosy po myciu i wysuszyć suszarką jak zwykle.


Dla kogo?

W sumie, dla każdego.

Naturalne włosy:
Spray daje pojaśnienie na włosach ciemnych i średnich blondynek nawet o 2-3 tony.
Na jasnym i średnim brązie o 1 ton.
Na czarnych włosach da poświatę rudobrązowego.

Farbowane włosy:
Włosy rozjaśniane zachowują się jak włosy naturalnych blondynek.
Włosy farbowane na ciemno można rozjaśnić o ok. 1 ton do rudawych odcieni.



Przykładowe spraye dostępne w drogeriach

Przejrzyjmy parę produktów pod kątem składu :)
Składy, opisy producentów i niektóre zdjęcia pochodzą z wizaż.pl, analiza jest moja


JOANNA Reflex Blond

Co obiecuje producent?
Rozjaśniacz w sprayu, służący do nadawania jasnym włosom efektu naturalnego, ciepłego, rozświetlającego słonecznego balejażu. Dzięki temu preparatowi możesz ozdabiać fryzurę złotawymi refleksami letniego słońca przez cały rok.
Efekt zależy od wyjściowego koloru i odcienia włosów oraz ich naturalnej podatności na rozjaśnianie. To nie jest dekoloryzator - kosmetyk służy do delikatnego rozświetlenia włosów nieregularnymi, złocistymi i ciepłymi w odcieniu pasemkami, imitującymi słoneczne refleksy, nie do radykalnej zmiany koloru.
Rozjaśniacz zawiera ekstrakt z rumianku i składniki odżywcze. Wyciąg z rumianku polecany jest szczególnie do pielęgnacji włosów blond. Po użyciu kosmetyku włosy pozostaną miękkie.
Nie używać na farbowanych włosach.

Skład: aqua, hydrogen peroxide, coceth-7, PPG-1-PEG-9 lauryl glycol ether, PEG-40 hydrogenated castor oil, cetrimonium chloride, juniperus communis, hydrolyzed keratin, parfum, phosphoric acid, [+/- sodium stannate, salicylic acid, acetanilid]
Analiza składu:
woda, woda utleniona, spieniacze i substancje powłokotwórcze, zmiękczacz/konserwant/kondycjoner
jałowiec... co tu robi jałowiec? Ma działanie wysuszające i przeciwzapalne.
keratyna jako budulec
zapaszek, zakwaszcze

Gdzie jest obiecany rumianek? Niestety, nie widzę go.
Tani (ok 10zł), dobrze działający produkt, okrojony składowo. Pielęgnacja została zastąpiona substancjami powłokotwórczymi.



Schwarzkopf, Got2be So Blonde
Delikatna peroxydowa formuła odżywia włosy, jednocześnie trwale je rozjaśniając i rozświetlając. Ekstrakty ze słonecznika oraz rumianku rozjaśniają włosy oraz podkreślają ich piękny odcień. Spray utrzymuje włosy blond w doskonałej kondycji.
Polecany jest do włosów blond oraz jasnych brązów.

Skład: water, hydrogen peroxide, peg-8 dimethicone, panthenol, tocopheryl acetate, hydrolyzed wheat protein, hydrolyzed wheat starch, hydrolyzed soy protein, hydroxyethyl cetyldimonium chloride, etidronic acid benzoic acid, disodium edta.

Analiza składu:
woda, woda utleniona, silikon osłaniający,
panthenol, witamina E - natłuszczają
proteiny pszenicy, owsa i soi - osłaniają i rekonstruują, ale i usztywniają


Lepszy składowo od Joanny, ale i znacznie droższy, bo w cenie niemal 40zł.
Z uwagi na silikon, może dawać wrażenie wygładzenia włosów, ale to tylko zaklejenie.
Poza tym ma sporo pielęgnujących, naprawdę sympatycznych substancji.


John Frienda, Sheer Blonde, Go Blonder Lightening Spray

Najdroższa propozycja - ponad 50zł za 100ml, ale dość ciekawa składowo.
Według producenta:

Spray rozjaśniający włosy to sekretna broń specjalistów marki John Frieda. Zawiera wyjątkowy kompleks rozjaśniający - owoce cytrusowe i rumianek, który stopniowo rozjaśnia i rozświetla włosy, pozwalając uzyskać naturalnie wyglądający, jaśniejszy kolor blond. Spray pozwala utrzymać w dobrej kondycji zarówno naturalne, jak i farbowane włosy blond, wzmacniając ich kolor i kamuflując odrosty. Spray najlepiej działa wzmocniony ciepłem suszarki. Widocznie rozświetla włosy po 3 - 5 zastosowaniach.

Skład: Water, Hydrogen Peroxide, Polysorbate 20, Disodium Phosphoric Acid, Vp/Va Copolymer, Fragrance, Polyquaternium 47, Polyquaternium 55, Propylene Glycol, Ext. Violet 2, Vitis Vinifera Juice Extract, Alcohol, Chamomilla Recutita Flower Extract, Citrus MEdica Limonum Peel Extract, Glycerin, Helianthus Seed Extract, Vitis Vinifera Seed Extract, Tocopherol, Peg 40 Hydrogenated Casto Oil, Tocopherol, Vitis Vinifera Seed Extract, Butylphenyl, Methylpropional, Limonene, Hexyl Cinnamal, Linalool

wodawoda utleniona
emulgator- spieniacz
zakwaszacz
kondycjoner
zapach - dosyć wysoko, zaraz za nim substancje powłokotwórcze, nawilżacz oraz co ciekawe barwnik fioletowy! Po co nam tu taki barwnik? Potrzebny i doskonale przemyślany! Ten spray świetnie poradzi sobie z włosami utleniającymi się przez żółtości, gdyż zniweluje je do chłodniejszego odcienia.



Bez domoróbek!

Można sobie taki specyfik stworzyć samej, ale nie jest to bezpieczne.

Żadnego lania zwykłej czy fryzjerskiej wody utlenionej po głowie! Możecie poparzyć skórę głowy i po prostu wypalić włosy...

Można połączyć wodę destylowaną z wodą utlenioną w kremie do 3% i odżywką. Jednak proporcje nie będą tak pewne, jak przy produkcie zakupionym.

Słyszałam też o wątpliwych metodach łączenia wody utlenionej z apteki z sokiem z cytryny z wyjściem na słońce na parę godzin, co skutecznie włosy wysuszy na wiór. Trzeba by taką mieszankę delikatnie rozpylać w minimalnych ilościach po uprzednim rozcieńczeniu.

Można zrobić bezpieczniejsze psikadełko z cytryny i aloesu, a następnie włosy poddać działaniu słońca. Może metoda nie da efektu piorunującego za pierwszym razem, ale jest w pełni bezpieczna dla skóry głowy i włosów.




Podsumowanie
Całkiem niezły produkt do uzyskiwania naturalnych muśnięć słońcem.
Jeżeli będzie stosowany z umiarem, jest bezpieczny dla piękna naszych włosów.

Stosowany do silniejszego pojaśnienia, powinien być połączony z intensywniejszą pielęgnacją.
Stosowany łącznie z koloryzacją pojaśniającą może znacznie przesuszyć nasze włosy.
Stosowany jako dekoloryzator, będzie za słaby.

Nigdy nie idziemy na skróty, korzystając z samej wody utlenionej, pozostawiając ją na włosach!
Tak stężona szybko zniszczy naszą czuprynkę.

Pamiętamy też, że rozjaśnianie nigdy nie odżywi naszych włosów! Wręcz przeciwnie.
Jeśli więc już są suche czy łamliwe, produkt omijamy szerokim łukiem!

__________________________________________
Stosowałyście? Stosujecie? Jak Wasze wrażenia?


121 komentarzy:

  1. Mi, prawdę mówiąc, trochę szkoda włosów na rozjaśnianie, bo swego czasu myślałam nad ombre, żeby tonerem zrobić końcówki. Ale dałam sobie spokój. Przynajmniej na razie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz jasne włosy, to toner ma sens, jeśli nie, efekt będzie niewielki.

      Jeśli nie musisz, to na pewno lepiej nie farbować ani nie rozjaśniać :)

      Usuń
  2. Kiedyś w Avonie można było kupić krem rozjaśniający, który działał podobnie jak te spray'e. Zamówiłam sobie dwa opakowania i praktycznie rozjaśniłam sobie tym całe włosy... nie było to zbyt mądre, ale rzadko kto w wieku gimnazjalnym myśli racjonalnie. Na dodatek kolor szybko żółkł.
    A teraz wolę stosować naturalne, delikatne metody rozjaśnienia, typu rumianek, lipa, cytryna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Rozjaśnianie to droga w jedną stronę.

      Usuń
  3. Bardzo ale to bardzo cieszę się że ostatniej wiosny nie pofarbowałam jednak włosów, które aktualnie same nabrały naturalnego słonecznego efektu :) początkiem jesieni spróbuję "zatrzymać" jaśniejsze pasma dzięki aloesowi z cytryną o których pisałaś :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ^^

      Słońce maluje przepiękne refleksy.

      Usuń
  4. Mysiu! Czy gdybym napisała do Ciebie na e-mail na temat pigmentacji to poprowadziłabyś mnie przez ten proces i pomogła uzyskać wymarzony kolor? Czytałam o tym u Ciebie jednak obawiam się zielonego koloru... a jednak zdanie osoby znającej się na rzeczy jest ważne :) odpowiedz proszę. Karcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie prowadzę takiej formy pomocy na mailu.

      Informacje przedstawione są krok po kroku i po dokładnym zapoznaniu się z nimi, można je zastosować w praktyce bez obaw.

      Możesz skonsultować, czy wybór farb jest trafiony.

      Usuń
    2. Kochana, załatwiłam się na kurczaka... fryzjerki nie chcą podjąć się zabiegu koloryzacji, choć moje włosy nie są jakieś specjalnie zniszczone.. jestem brunetką, chcę uzyskać bardzo jasny blond.
      powiedz, proszę, czy dobrze dobrałam składniki koloryzacji:

      -2 saszetki rozjaśniacza Revlon po 50 g + woda 6% renee blanche
      -CeCe of Sweden 0/0 pół na pół z 10/10 + woda 6%

      mam włosy prawie do ramion, ile mam zużyć wody do rozjaśniania i koloryzacji i w jakie proporcji? proszę o pomoc i dziękuję :)

      Usuń
  5. A ja rozjaśniłam włosy (głównie odrosty, bo tych chemicznie rozjaśnianych nie chwyciło mocno) płukanką z rzewienia o cały jeden ton spokojnie. Efekt jest jednak nietrwały, już po pierwszym myciu zaczyna schodzić. Jak mi to zejdzie to chce wypróbować rumianek. Jestem naturalną, jasną blondynką więc u mnie się sprawdziło, a efekt przerósł moje oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadziwiający jest ten korzeń rzewienia!

      Muszę się z nim lepiej zapoznać :)

      Usuń
  6. Pewnie taki sposób jest mniej inwazyjny od zabiegów fryzjerskich, ale i tak bym się bała jego efektu i tego, że wysuszy mi włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz piękne włosy, szkoda sprawdzać :)

      Usuń
  7. Nigdy mnie takie specyfiki nie interesowały. Zawsze wydawało mi się, że jednak będą mocno szkodziły moim włosom...

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham blondy, jednak nie chcę ich farbować, przemyślę, czy nie zastosować takiego rosjaśniacza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznij od delikatnych form, jeśli nie starczą, psikniesz parę razy ;)

      Usuń
  9. A mnie się tak marzy jakiś ładny blond :( Jednak sama się w życiu za to nie zabiorę, a takie spraye raczej by mi nic nie dały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz teraz takie rude, jak na avatarku, to bym nie ruszała ;)

      Spray na takiej rudości dałby delikatne miodowe refleksy. Ale pewnie sporo by trzeba popsikać...

      Usuń
    2. Nie, one tu były jasno brązowe, zero rudości, lipne zdjęcie wyszło :D Teraz mam średnio brązowe, sama nie wiem jakie, i zapuszczam naturalne, chociaż chodzi za mnę henna jakaś :D Ale wtedy też mogę zapomnieć o blondzie, no i tak plątam się w kółko ;p

      Usuń
  10. po 1 zycze duzo zdrowia!!!!
    po 2 mam pytanie.jestem szatynka rozjasniam wlosy na blond.po farbach sklepowych na 9%wodzie odrost byl zloto rudawy.a fryzjer farbuje mi matrix popielaty blond tez na 9% i odrosty sa jasniutkie:(
    czemu tak jest?przeciez to ta sama woda.moze farbe z drogerii trzeba dluzej trzymac niz w ulotce?u fryzjera okolo 40 min.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Jest tak dlatego, że fryzjer kładzie farbę rozjaśniającą nazywają ją popielatym blondem, ale to na pewno jakiś blond rozjaśniający z poziomu 10 i więcej.

      Ze sklepówek musiałabyś wypróbować silniejsze, jak Garnier 111, Wellaton 12/1 itp.

      Woda 9% w zwykłej farbie daje tylko pojaśnienie do 2-3 tonów przy ciemnym odroście, a jeśli farba jest rozjaśniająca to 3 i więcej nawet.

      Usuń
    2. dziekuje za szybko odpowiedz:)prosze doradz mi prosze czy lepiej kupic farbe matrixa z hurtowni czy sklepowa?

      Usuń
  11. Stosowałam kiedyś właśnie spray z Joanny, fajnie pojaśniał włoski, faktycznie były refleksy ;) Ale po kilku użyciach nieźle przesuszył czuprynę :)
    Wspaniale , że jesteś mysiu :) Trzymam mocno kciuki za Twój szybki powrót do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tu jest pies pogrzebany...

      Dziękuję bardzo :)) Mam dosyć tego chorowania :/

      Usuń
  12. Jestem zaintrygowana, nie miałam pojęcia że coś takiego istnieje :) Przyda się w walce o naturalne kłaczki czyli taki "mysi blond"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyda się. Zakamufluje dobrze delikatne przejście :))

      Usuń
  13. Ja na razie nie chcę stosować rozjaśniaczy, już kiedyś miałam wyżej wspomniany krem z Avonu i do dziś (a minęło już ze 3 lata chyba) mam z przodu sporo jaśniejsze i niestety bardziej kruche pasma. Wczoraj zamówiłam na DOZie rzewień, zobaczymy czy on coś da :)
    Cieszę się, ze znowu się udzielasz na blogu :) Zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję!

      trzymam kciuki za efekty po rzewieniu!

      Usuń
  14. Eee tam ! Ja czekam za orzechami włoskimi żeby przyciemnić :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można też szałwią :) Albo kawą.

      Usuń
  15. Czy jasne brązy z Syossa są trwałe i nie rudzieją? Mocno niszczą? Castingi wychodzą za ciemne i chciałabym z nich zrezygnować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałaś wziąć jaśniejszy kolor, niż podoba Ci sie na opakowaniu? Taki powinien wyjśc w sam raz.

      Syoss niestety bardzo wysusza włosy, daje mniej błyszczące kolory. Na pewno zrudzieje.

      Usuń
  16. zawsze bylam ciekawa opinii preofesjoanlisty:) ciesze sie ze taka notka powstala, dzieki Mysiu, wracaj do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo!

      Mam nadzieję, że maraton szpitalny skończy się jak najszybciej... ale, przynajmniej mam czas dla Was :)

      Usuń
  17. zastanawia mnie tez co sadzisz o keratynowym prostowaniu wlosow? czy bys sie go podjela?
    ostatnio ciagle o tym czytam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam sie nad tym intensywnie.

      Na razie tego nie wykonuje. Nie mam przekonania, że to taki dobry pomysł. Poczatkowo efekt jest znakomity, później włosy często sie krusza i sa zniszczone. Trzeba o nie dbać w sposób szczególny. Ale jest możliwe utrzymać dobre efekty, jeśli się przyłoży do tego. Więc moje zdanie na ten temat wciąż jest podzielone i dojrzewa.

      Miałam trochę klientek z włosami po takim prostowaniu. Żadna nie żałowała swojej decyzji, ale u niektórych nie było efektu. Nie były to włosy najlepszej jakości, ale też nie najgorszej. Po udanych keratynizacjach były proste i mniej puszące się. Żadne nie należały po tym do gatunku idealnie lejących się i błyszczących, jak to zamieszcza się na zdjęcia zachęcających do wykonania zabiegu.

      Jeżeli się codziennie prostuje, to już lepiej zrobić takie prostowanie, niż codziennie godziny spędzać z prostownicą. Łatwiej potem włosy wymodelowac na szczotce do prostego.

      Ale, to tylko moje zdanie, nie każda osoba musi się z tym zgodzić.

      Usuń
    2. Ja robiłam "niby"keratynowe got to be rok temu. Recenzje na wizażu miało fatalne - moje włosy przed plątały się strasznie, bo przesuszone - ale były plus minus w niezłej kondycji, bo niefarbowane i strasznie nie było, gdyby się za nie wziąć.
      Wzięłam, żeby wygładziło i żeby mi się jeden o drugi nie zahaczał. Wiecie,że nawet było nieźle? Aż się zdziwiłam - efekt wizualny ok, pogorszenia kondycji niet, na jakieś półtora miecha przestały się plątać.

      Usuń
    3. Ja robiłam prostowanie keratynowe na moich rozjaśnianych, falowanych, ale całkiem w niezłej kondycji włosach. Po zabiegu włosy były lśniące, proste i lekko usztywnione, odzyskały grubość. Po 2-3 miesiącach, moje włosy są w strasznej kondycji - jak po trwałej! Keratyna się pewnie wypłukała i został tylko uszkodzony płynem do trwałej szkielet włosa. Jeszcze nigdy nie miałam tak zniszczonych włosów! Rozjaśniam od 15 lat, był i rozjaśniacz, ostatnio głownie farby, było schodzenie z czerni na blond - ale nigdy sie tak nie zniszczyły jak po tym nieszczęsnym prostowaniu. ROZJAŚNIANYM WŁOSOM - NIE POLECAM! Potwierdziła to też jedna z fryzjerek, która wykonuje ten zabieg - gdy chciałam zrobić go ponownie, odmówiła i stwierdziła, że właśnie to jest odpowiedzialne za moje zniszczone włosy.
      Pozdrwiam - Olinka

      Usuń
  18. Jak bylam w 4-5klasie podstawowki zaplatalam kilka cienszych warkoczy i polewalam je woda utleniona apteczna. Nasaczalam nia wate i wyciskalam na warkocz tak zeby byl mokry dlugo. Codziennie kilka razy az usyskalamm widocznie jasniejszy-zolty blond:D nic im nie bylo byly naturalne zdrowe wiec rak robilam. Chcialam tanio zmienic wyglad i udalo sie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W młodym wieku większość eksperymentów uchodzi nam bezkarnie... to aż niesprawiedliwe ;)

      Usuń
    2. No dokladnie:D a teraz jedno glupie farbowanie i siano zamiast wlosow :( ale mam plan-kupic zachwalana przez wszystkich wcierke jantar zapuszczac wlosy i ciagle scinac to co popalone. Bo mi zadne odzywki nic nie daja i widze tylko takie rozwiazanie :) bedzie bob:)

      Usuń
  19. Ja bym rozjaśniła tylko odrosty ale chyba jednak wolę robić to farbą. :P

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorota, chciałam wejść na Twojego bloga, ale masz tam jakąs opcję teraz z muzyka i mój komp tego nei ogarnia. Wszystko się wiesza.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  20. Witaj z powrotem! Mam nadzieję, że już wszystko w porządku. Dużo zdrowia Ci życzę! A przy okazji mam pytanie. Koleżanka rozjaśniała włosy do rudego i na to położyła jasny brąz, ale przebija jej rudość. Czy istnieje jakiś sposób pozbycia się tej rudości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Niestety nie, ale pracują nad tym :)

      Trzeba położyc farbe z dodatkiem mixtonu.
      Odnośnie ostatniego polecam dokładne zapoznanie sie z artykułem:
      http://kokardka-mysi.blogspot.com/2013/06/zaklinanie-barwnikow-miksowanie-i.html

      Inaczej nie można stonować rudości.

      Usuń
    2. Mysiu ja wlasnie ostatnio farbowalam z tym mixtonem i ciagle przebija zloto-rudo-leciutko czerwony. Takie jalby pojedyncze wlosy w tych kolorach, pod swiatlo...:( nie wiem co robic mam ochote dodac ze 20cm tego mixtona ale boje sie czy tyle mozna... Tak bardzo chce popielaty braz:(
      Farbowalam 5 i 6 garniera pol na pol z 6cm niebieskiego mixtona. Mysiu moge nastepnym razem tak duzo dodac tego mixa?

      Usuń
  21. A ja używam john frieda i bardzo sobie chwalę. Kupuję go w Niemczech za ok 5.5 euro (22 złote ok.). Mam naturalne średni blond włosy, maluję farbą Joanna Szlachetna Perła, ale używam jej bardzo rzadko, gdyż stosuje na odrosty spray i efekt powalający!Czasem psiknę też kilka pasemek,żeby nadać głębi. Ja polecam.
    P.S. Mysiu, dobrze, że już jesteś:) nigdy nie udzielam się komentarzach(ach, ten 1wszy raz) ale czytam systematycznie.
    Pozdrawiam gorąco,
    Nana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję więc kilkakrotnie za ten komentarz! :)

      Pozdrawiam bardzo serdecznie!

      Usuń
  22. Czasami się cieszę, że mam ciemne włosy :D Z ciemnymi zawsze jakoś łatwiej ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak, ale dopóki włascicielka nie zechce ich rozjaśnić, a już szczególnie w kierunku popielatego blondu ;)

      Usuń
  23. Używałam tego spreju Joanny na końcówki chcąc uzyskać efekt ombre, ale szczerze mówiąc nie jestem zadowolona z efektu. Wyszło mi coś takiego rudo-żótego, chciałabym zgasić ten odcień i zastanawiam się co by go stonowało? Mogłabyś coś polecić? Dodam, że używałam szamponów filetowych i płukanek, ale nic to nie dało.

    Pzdr,
    Judi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zmieszaj w miseczce porcje szamponu, porcję odżywki, dodaj joanne gołebi popiel całosc z opakowania, dolej ciepłej wody tak ze szklankę. Wymieszaj dokładnie, moze byc mikserem... zmocz włosy, nałoz na nie to cos na 5-10 minut dokładnie masując i spieniając, spłucz i ciesz się zimnym kolorkiem :)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź :) Mam jeszcze pytanie czy do tej mikstury dodać też utleniacz z tej farby i czy nałożyć ją na całe włosy czy tylko na te rozjaśnione końce?

      Usuń
    3. Sory, że tak dopytuję, ale jestem laikiem w kwestii farbowania włosów :[

      Judi

      Usuń
    4. Mysia przecież napisała, że całość z opakowania...

      Usuń
  24. Temat jakby stworzony dla mnie, bo właśnie kombinuję z naturalnym rozjaśnianiem używając miodu czy rabarbaru. O tych kosmetykach szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie słyszałam i ich nawet w sklepach nie widziałam, chociaż pewnie jak widziałam to myślałam że albo same silikony, albo farba, a tego nie chcę :) Chyba się w sumie skuszę kiedyś na któryś z nich, w sumie chyba got 2 be, chociaż nie przepadam za tą firmą, ale składowo wydaje się najbardziej moim włosom sprzyjająca. Rozjaśniłaś trochę W mojej głowie :) bo kiedyś miałam właśnie taki pomysł żeby stworzyć jakąś swoją mieszankę wody utlenionej z czymśtam i spryskać włosy... całe szczęście, jak widać, jestem zbyt leniwa.

    A mam pytanie- skoro rozchyla łuski włosa, to np. możnaby tak zrobić że nałoży się dany kosmetyk na włosy(na jakieś kilka godzin), potem się je umyje, nałoży najpierw jakąś dociążającą maskę, spłuka, a potem zakwaszającą... i będzie w porządku, tzn jakoś zniweluje się ten niszczący jego wpływ na kosmyki? Jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oczywiście. Zakwaszenie po użyciu specyfiku i wymaskowanie (tzn na odwrót) to pewność, że włosom nic nie bedzie.

      Cieszę się, że wpis jest przydatny.

      Te kosmetyki zwykle stoją nie z farbami, ale wciśniete w dziwne miejsca między pielęgnację... czemu, nie mam pojęcia.

      Usuń
  25. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
    Chciałabym powtórzyć moje pytanie. Nie chodzi tu broń Boże o żadne poganianie, ale publikowałam ten komentarz pod jakimś wcześniejszym wpisem i może go pani nie widziała.

    Troszkę nie na temat do tego wpisu, a poza tym ma pani sporo czytelników, więc nie wiem czy mój komentarz dotrze. Od dłuższego czasu szukam farby, która przypominałaby mój naturalny kolor włosów, zakryła śmieszne rudości powstałe w wyniku farbowania szamponetką na brąz. Używałam już PALETTE SALON COLORS w kolorze ciemny blond i Syoss pro nature naturalny ciemny blond, oba gdzieś tam były w okolicy tego, czego poszukuję, jednak mój naturalny kolor jest raczej srebrzysty niż złocisty (a po tygodniu rudości, trochę mniejsze, znowu przebijały). I tu pytanie, czy zna pani farbę, która mogłaby okazać się akurat? Będę bardzo wdzięczna za każdą najmniejszą wskazówkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu.
      To prawda, nie widziałam tego komentarza.

      Skoro pod spodem są rudości, trzeba je potraktować farba z popielem.
      Jeśli te farby używane sprawdzają się pod kątem poziomu kolorystycznego i krycia, warto korzystać z nich nadal, ale zmodyfikować, mieszając do nich mixton popielaty/niebieski w proporcjach określonych w tym artykule:
      http://kokardka-mysi.blogspot.com/2013/06/zaklinanie-barwnikow-miksowanie-i.html

      W drogerii nie ma farb popielatych z poziomu cimengo blondu/jasnego brązu a tylko ochlodzenie jest w stanie zneutralizować pojawiajace się rudości.

      Usuń
    2. O szkoda, tak myślałam że w drogerjach nic nie znajdę, miałam jednak cały czas nadzieję. Bardzo dziękuję, przynajmniej wiem żeby dalej nie szukać bez sensu, a ugryźć to troszkę z innej strony.
      Bardzo dziękuję za pomoc.

      Usuń
    3. Trochę pogrzebałam i czy mixton chantal 0/11 będzie tu odpowiedni?

      Usuń
    4. Tak, będzie odpowiedni.

      Usuń
  26. Mysiu jak dobrze Cię znów czytać :)Mam nadzieję,że Twój stan zdrowia idzie ku lepszemu :* ,nie zazdroszczę szpitalizacji w taką pogodę :(

    Ostatnio przymierzałam się do zrobienia 'refleksów' właśnie i czytałam namiętnie Twój wpis w tym temacie...ale nie wiem jak na to zareagowałaby ta część hennowa i czy mam na tyle zdolności :p a z drugiej strony cały czas chodzi za mną rudy, rudy...bo jakoś mój ryjek chyba nie lubi blondu złocistego :S

    trzymaj się cieplutko, dbaj o siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Annie.. spodziewałam się tego :D czasem musimy się przekonać na własnej skórze, w tym wypadku włosach, w jakim kolorze nam najlepiej.

      Mój stan zdrowia pomijam szerokim łukiem. Na razie bez zmian. Wesoły maraton trwa.
      Ale, mogę sobie poblogować... :)

      Dziękuję, uściski serdeczne!

      Usuń
  27. Kurcze, taką mam ochotę na taki zabieg. Tylko dlatego, że mój naturalny odrost "zaowocował" od słońca w piękne, złote pasma. Farbowany dół jest dalej ciemniejszy, a przez najbliższe miesiące odstawiam farby, a co, niech włosiska odpoczną. Ciekawe czy taki spray zminimalizowałby ładnie różnicę pomiędzy górą a dołem, boję się :) hihi... Miło znów tu zaglądnąć :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!!!

      To bardzo bardzo dobry pomysł i sposób. Próbuj i melduj efekty :)

      Na pewno będziesz musiała psiknąć wiele razy, ale kolor będzie naturalnie przechodził.

      Usuń
    2. ;) No to mnie przekonałaś!
      Jak tylko zacznę proces na pewno uwiecznię efekty ;)

      Usuń
  28. Póki co robię sobie detoks od kolorowania. Rozjaśnianie na dłuższą metę bardzo niszczy włosy, więc wolę dac im odpocząć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej... czyli włosy niezadowolone... to może jednak ruda henna? :)

      Usuń
  29. Ja zapuszczam naturalne włosy. Czasem kusi mnie delikatne rozjaśnienie, ale za chwile sobie uświadamiam, że zaraz znów zachce mi się mieć naturalne włosy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :D

      Sama wytrwałam tak długo, że nic mnie na razie nie odwiedzie od rezygnacji.

      Usuń
  30. Nigdy nie stosowałam, kiedyś polewałam włosy zwykłą wodą utlenioną (struszkami, co tworzyło pasma) jak były mokre po myciu i suszyłam na dworzu w lato:P efekty pasemek były:) ale to za dzieciaka, gdzieś w wieku 13 lat:P

    teraz jestem ciekawa odżywki rozjaśniającej włosy blond JF

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe przyznam się, że też z raz czy dwa to zrobiłam... ale nie mów nikomu ^^

      a mają taką odzywkę? muszę ją zobaczyć.

      Usuń
  31. Miałam :) Miliard lat temu :)
    Moje ciemno-blond / jasno-brąz rozjaśnia do brudnego zrudziałego kurczaka :) Wiele szkód nie narobił ale późniejsza trwała wyraźnie bardziej zniszczyła włosy "muśnięte słoneczkiem"
    Kiedyś był jeszcze krem z Avonu działający na podobnej zasadzie - bardzo podrażnił mi skórę szyi a wtedy jeszcze nie byłam takim wrażliwcem jak teraz. Krem nie zadziałał

    OdpowiedzUsuń
  32. Odpowiedzi
    1. Nie wierzę, czyli były ciągoty do blondu.. :P

      Brudny kurczak na pewno był mało twarzowy..

      Usuń
  33. Ja właśnie próbuję rozjaśnić Henne Lush ta najciemniejszą :)

    Zaczynam od masek z miodem oraz płukanek z rumianu i cytryny. od skóry sa jaśniejsze, ale na końcach gdzie henna była nakładana najwięcej razy sa ciemniejsze :)

    Całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj, może jak henna naturalna, to i naturalne sposoby na nią najlepsze.. :)

      Usuń
  34. Szukałam tego rozjaśniacza z Joanny, ale niestety nie udało się

    OdpowiedzUsuń
  35. Mysiu, a co myślisz o sprayu Easy Lites Marc Anthony? http://wizaz.pl/Fryzury/Nowosci-kosmetyczne/Easy-Lites-Marc-Anthony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jaki ma skład, ale zapewne podobny do powyższych. Natomiast kontrowercyjne jest używanie do tego celu prostownicy... to na pewno podsuszy wrażliwsze włosy, jesli nie gorzej. Aczkolwiek na pewno pojaśni.

      Usuń
  36. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia:)
    Jakoś do tych sprayów nie jestem przekonana, bo raz miałam balejaż i efekt nie był zbyt zadowalający ;) Obecnie próbuję zrobić się na blond;) I mam takie małe pytanie: zamówiłam odcień Majirel 8.13 by zejść z takiego koloru włosów: http://wizaz.pl/forum/attachment.php?attachmentid=5318384&d=1373295980
    Jest to Majirel 8.34. I na wizażu dziewczyny doradziły mi, że ten kolor da się zgasić i uzyskać blond właśnie odcieniem 8.13 bez kąpieli. Czy to chwyci? Zwłaszcza, że wydaje mi się, że pod spodem włosy są o 0,5-1 ton ciemniejsze. Może zrobić delikatną kąpiel na niższej wodzie by wyrównać odcień? Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź :)Platkaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz już poziom 8 na wierzchniej warstwie, więc pomysł z 8,13 jest niezgorszy. Tym niemniej zostaniesz w ciepłym rudawym blondzie, uzyskasz tylko lekie podrównanie.

      Aby pojaśnić i ochlodzic znaczniej kładłabym wellaton 9 z 9.1 bo jets na wodzie 9%, ale mozesz tego majirela polozyc tez z tą wodą.

      Nie warto robić kąpieli, jeśli zdjęcie pokazuje prawidłowo kolor.

      Usuń
    2. Spróbuję to zrobić tymi kolorami,które poleciłas, bo znasz się najlepiej:) Tylko powiedz mi jeszcze w jakich proporcjach to wymieszać? Pol na pół i jedna buteleczka z opakowania farby czy wymieszać wszystko i najwyżej reszta zostanie. Platkaa

      Usuń
  37. To jak Syoss wysusza to co by było lepsze? Owszem, próbowałam jaśniejszej(zamiast jasnego brązu ciemny blond), ale niemal po jednym czy dwóch myciach zrobił się jasny blond albo właśnie zrudział.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciemny blond robił się jasnym blondem?...

      Farby rudzieją, musiałabys uzywac niebieskiej płukanki lub/i szmaponu lub odżywki, by utrzymać odcień.

      Z drogeryjnych farb nie uzyskasz zimnego jasnego brazu.

      Korzystaj prosze nast razem z opcji "odpowiedz" a nie "dodaj komentarz".

      Usuń
    2. Podejrzewam, ze robił sie jasnym blondem, bo byl kladziony na jasny blond, z ktorego farby szybko schodza. A moze jakas mieszanka z popielatym blondem(nie znam sie na tym) albo jak juz to moze byc ten jasny braz/ciemny blond tylko ktora firma najmniej wysuszy,bedzie trwalosc i nie bd wypadaly? Tyle tego w tych sklepach, a te niby bez amoniaku to juz wgl sciema, za ciemne i zmywaja sie blyskawicznie.

      Usuń
  38. Cześć Mysiu!
    Ja już straciłam nadzieję na chłodny średni blond :( odstawiłam rozjaśniacze, bo włosy zaczęły się kruszyć i tak od ponad 6 miesiecy na odrost nakłada mi fryzjerka tylko farbę, zawsze są to najbardziej popielate odcienie a i tak wychodzi ryżo-złoto. Włosy rozjaśnianie powoli ścniam, ale jak narazie to straszę ryżymi zdrowymi włosami na kilka cenymetrów i bardzo jasnymi końcami do ścięcia.:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzebny Wam mixton:
      http://kokardka-mysi.blogspot.com/2013/06/zaklinanie-barwnikow-miksowanie-i.html

      Usuń
    2. Płukanka z chabra (2 łyżki zalać szklanką wrzątku, odstawić do ostygnięcia) niweluje żółcie i rudości po rozjaśnianiu. Stosować co najmniej 3-4 razy po zabiegu.Wujek g. nie boli:/

      Usuń
  39. Mysiu wybieram się na wesele i chciałabym pofarbować włosy, naczytałam się co nieco i teraz boję się zielonych refleksów.
    Farbowałam londą 5,71 i wypłukał mi się do rudego z jakby żółtawą poświatą. Nie podoba mi się teraz kolor zupełnie. Marzy mi się zimny brąz na poziomie 5. Mogę potraktować włosy jakimś popielatym czy zbyt ryzykowne? Chcę aby kolor wyglądał naturalnie bez czerwieni, rudości i fioletów. Da się? :)
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz potraktować popielatym, zielono nie będzie, ale czy będzie wystarczająco chłodno to nie wiem.
      Zawsze możesz się poratować płukankami itp.

      Usuń
  40. Nie wiedziałam o takiej formie rozjaśniania! Dzięki Tobie dowiaduję się o wielu ciekawych rzeczach - dziękuję!
    Miło, że wróciłaś! Brakowało mi Twoich wpisów:)!
    Mam nadzieję, że z Twoim zdrowiem coraz lepiej! Trzymam za Ciebie bardzo, ale to bardzo mocno kciuki:*!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo...

      Cieszę się, że wpis jest pomocny :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  41. Kiedyś myślałam nad zakupem Joanny, jednak nie mogłam nigdzie znaleźć i zrezygnowałam. Myślałam o rozjaśnianiu naturalnymi sposobami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ona występuje sezonowo? Ostatnio widziałam ją kilka razy.

      Usuń
  42. Mysiu, jak dobrze że znowu jesteś aktywna na blogu, mam nadzieje że zdrowie wróci do normy, ach ten 2013 jakiś pechowy niestety też miałam bardzo niepokojące "przeboje" zdrowotne i ciągle się jeszcze martwie że może jednak to coś poważnego.
    Pamiętam miałam taki spray, to była moja pierwsza przygoda ze zmianą koloru i w sumie nie było tak zle, tylko niestety po pewnym czasie włosy żółkły, ale nie byly bardzo zniszczone pomimo ubogiej pielęgnacji. Ale jak to zwykle bywa szybko zachłysnęłam sie farbowaniem i chciałam coraz to jaśniejsze włosy i wiadomo jak to się skończylo hehe. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To nie kwestia pechowości, od paru lat bagatelizowałam nasilający się problem, az mnie przerósł... Teraz wiem, że lepiej pójść z byle czym do lekarza, niż potem ratować sytuację, która narastała latami.

      Bać sie trzeba, ale nie można panikować. Powolutku!

      Wszystko zalezy od punktu widzenia :D Dla jednych to żółty, dla innych złoty lub miodowy :D

      Usuń
    2. aaaa.... nie poznałam Cie!!!!!

      Jaka zmiana!!!! Kobieto! O matko!

      Piękny kolor! Fryzurka jaką lubię :D

      Usuń
  43. Cześć Mysiu !! Przede wszystkim życzę szybkiego powrotu do zdrowia !! Wszystkie trzymamy za Ciebie kciuki !! Chciałabym uzyskać od Ciebie poradę na temat farbowania jednak komentarze są już zablokowane w miejscu na zapytania w tym temacie. Gdzie mogę opisać Ci swój problem ?? Nie chciałabym w nieodpowiednich miejscach zawalać Ci bloga :)) POZDRAWIAM!! Paula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dawałam rady ogarnąć postów z samymi pytaniami, których było zbyt wiele jak na czas, którym dysponuję, zwykle ;)

      Pytaj pod najnowszym wpisem albo pod postem tematycznym z tego zagadnienia, chociaż częśc już jest po prostu zapełniona.

      Dziekuję serdecznie!

      Usuń
  44. L`Oreal Professionnel, Solar Sublime, Żel rozjaśniający do włosów używałam tego 4 lata temu. Pięknie rozjaśnial, cudnie pachniał. Skończyłam używac i dobrze, że odkryłam wizaż, bo to co mialam na glowie to jedna wielka szopa siana z powyłamywanymi wlosami. Skutecznie zniechęciłam się do używania jakichkolwiek produktow marki loreal.

    Ola

    P.S. Mysiu cieszę sie, że wróciłaś i że jest CI zdrowotnie lepiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Ach ten diabelski blond...

      Dziękuję!

      Usuń
  45. ja dzięki temu z Joanny zniwelowałam czerwony odcień włosów, który mi został od farbowania. Zużyłam dwa opakowania i doszłam do rudawego blondu i obecnie bardzo lubię moją wielokolorową głowę :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Kochana Mysiu, od dluzszego czasu( z 2 lata?) czytam regularnie Twojego bloga oraz polecam go innym.Trafilam do Ciebie bedac jeszcze w Irlandii i zachwycilam sie pasja, z jaka robisz to co robisz:-), profesjonalizmem, zyczliwoscia do ludzi i prawdziwym zaangazowaniem w ich wlosowe problemy oraz wpisami, ktore czyta sie bardzo przyjemnie bo sa pelne specjalistycznej wiedzy, dobrze napisane i nie brak w nich humoru.Tak sie nasze zycie potoczylo, ze po 7 latach wrocilismy do PL i teraz czasowo mieszkamy zupelnie niedaleko od Ciebie :-).Juz w czerwcu, bedac tutaj przymierzalam sie do spotkania z Toba ale niestety terminarz byl zajety.
    Jednak mysle, ze koncu uda mi sie spotkac Ciebie na zywo:-).Uwielbiam osoby z pasja, cokolwiek by to nie bylo :-).
    Zycze Ci powrotu to zdrowia, wierze, że z twoja ogolna postawa zyciowa( co przebija w postach) pokonasz szybko, to co Cie dopadlo.A ja bede mogla Cie poznac i spotkac sie ;-);-) ;-). Mam wiele pytan:-)na tematy wlosowe :-).

    Pozdrawiam baaardzo serdecznie, Kochana !

    catty_ie

    OdpowiedzUsuń
  47. A propos JF spraju rozjasniajacego, uzywalam, moge polecic dla kogos kto chce zaprzestac farbowac na b jasny odcien i przejsc stopniowo do swojego koloru( u mnie naturalny ciemny blond).Stosowalam go co 2,3 mce ok roku gdy hodowalam odrost naturalek.Leciutko sobie nim rozjasnialam, zeby nie bylo widac przejscia.Swietnie sie spisal w tym celu.Oczywiscie, ze wysusza ale jak sie naklada maski szybko mozna zniwelowac przesuszenie.Psikalam na wilgotne wlosy,na sama gore,podgrzewalam suszarka: to podgrzanie jest b wazne, zeby uzyskac efekt.Nie dawalam tego duzo na wlosy( psikalam delikatnie) bo chcialam uzyskac delikatne rozjasnienie do 2 tonow.Kolezanka uzyskiwala wiekszy stopien rozjasnienia, stosowala kilka x pod rzad po kolejnych myciach.Mysle, ze mozna uzywac raz na jakis czas by nadac refleksow.Czestsze stosowanie zniszczy wlosy... no w koncu tam jest woda utleniona.

    catty_ie

    OdpowiedzUsuń
  48. Mysiu, ponieważ kącik porad już nie istnieje, gdzie można zadać ci pytanie nt. farbowania? Rozważam skorzystanie z Twoich usług, ale wczęsniej jednak chciałabym zasięgnąć porady bo z Łodzi do Ciebie to trochę daleko:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zadawać pod najaktualniejszymi tematami, tam zaglądam najczęsciej.

      I z Łodzi miewałam klientki ;) Zawsze jestem zadziwiona, że z tak daleka są gotowe przyjechać.

      Usuń
  49. Mam ogromny problem ;( Nie wiem co mnie pokusiło ale chciałam swój ciemny/średni blond zamienić na lekko rudawy. Pofarbowałam wczoraj włosy castinigiem 743 i zamiast lekko rudawego mam marchewkowy!! Kolor jest bardzo nienaturalny i średnio mi odpowiada. Jest jakiś sposób żeby go szybko stonować lub najlepiej wrócić do ciemnego/średniego blondu? Może być jakiś inny kolor byle ten marchewkowy zniknął... ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ten ciemny średni blond byl po jakiej farbie, czy naturalny?

      Najprościej zrobić najlzejsza kąpiel rozjaśniającą na wodze 3% na jakies 10 minut, moze mniej, az puści do złotego :)

      Usuń
    2. Po farbie ;) Naturalnie jestem jasną brunetką ;) A jak szybko można tą kąpiel zrobić?

      Usuń
    3. Możesz zrobić nawet teraz. Jeśli 3% nie ruszy, zrób 6%.

      Usuń
  50. Stosowałam ten z Joanny. Makabra, moje włosy po prawie 5-letnim rozjaśnianiu po prostu umarły. Nigdy więcej tego świństwa:D wolę swój naturalny ciemny blond, niż skandynawskie kolory na głowie:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Kochana Mysiu
    Ręce opadają...
    Nie takiego efektu się spodziewałam.
    Zależy mi na takim kolorze włosów Garnier Color Naturals Farba do wlosow nr 102 Lodowy Opalizujacy Blond
    Po raz drugi rozjaśniałam włosy rozjaśniaczem z Joanny 5-6 tonów i wyszły pomarańczowe/rude od połowy długości włosów.
    Jestem załamana.
    Już nie wiem co robić.
    W internecie dużo się naczytałam i już sama się w tym gubię.
    Płukanki, farby, szampony ;((
    http://tinypic.com/r/igcduf/5
    http://tinypic.com/r/2rdb4i9/5
    http://tinypic.com/r/idug5l/5
    W świetle dziennym kolor rudy jest intensywniejszy, jasny.
    Fryzjer odpada!
    Może któraś z Was kochane miała ten sam problem?
    Czy nałożenie tego na włosy coś poskutkuje?
    http://3.bp.blogspot.com/-5q0rzmuDZD4/T88Q8APoz9I/AAAAAAAAA9k/HFShutREa8s/s1600/farba.jpg
    BŁAGAM O POMOC

    OdpowiedzUsuń
  52. Używam sprayu Joanny tyle nie zgodnie z zaleceniem producenta. Psikam na odrost , trzymam 2-3 godziny i zmywam. Stosuję głównie zimą kiedy robi mi się szary odrost :)

    Beata D-S

    OdpowiedzUsuń
  53. Dawniej rozjaśniałam włosy, różnymi preparatami, ale efekty mnie nie zadowalały do końca. W końcu postawiłam na gotowe farby, gotowe kolory i jestem zadowolona. A z takich "praparatów" się wyleczyłam...

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja rozjaśniam rozjaśniaczem a do tego woda 12% :( wiem ze to masakra ale na 9% wychodzą mi rude. Moj naturalny kolor to ... yyy.. ciemny blond,jasny szatyn,nie wiem jak to nazwac-zima wlosy byly raczej wpadajace w popiel ciemny a latem sie zlocily. Po rozjasniaczu nakladam szamponetke delia srebrny blond i mam cudne bielutkie wlosy. Nigdy jednak nie mam dluzszych jak do ramion,lubie boby,poza tym na tej dlugosci wlosy w miare przyzwoicie wygladaja. Mam jedno pytanie. Po odzywkach z keratyna mam siano i puch. Slyszalam ze dobrze by mi zrobily odzywki emolientowe ale nie mam pojecia jakie to sa? Czy moglaby Pani podac jakis przyklad?

    OdpowiedzUsuń
  55. Chyba nie ma lepszego sposobu rozjaśniania niż mieszanka miodu i zimnej kranówki!
    Naturalny mysi blond jest w stanie zamienić w jasny (u mnie pozbawiony żółtych czy rudych odcieni).
    Bardzo też pomaga w ściągnięciu intensywnych czerwieni i brązów (też to przetestowałam).
    Co najważniejsze w ogóle nie niszczy włosów, a pięknie odżywia i przyśpiesza ich wzrost.

    Taką mieszankę stosuję na swojej czuprynie od 5 lat.

    Ostatnio próbowałam też sprayu z Joanny. Nadawał ładne refleksy, nie wysuszał (choć włosy mam cieniutkie jak u dziecka), ale jednak z miodem nie może się równać.

    Pozdrowienia :).

    OdpowiedzUsuń
  56. Piszę do Ciebie Marysiu jako do ostatniej deski ratunku, więc może mi pomożesz. Nigdy nie farbowałam włosów, ale coś mnie pokusiło i kuopiłam rozjaśniacz w sprayu john frieda. Użyłam dużo za dużo razy i efekt jest taki, że są żółte ... Naturalne mam takie jak ta śliczna pani z fotografii:
    http://www.obsession.media.pl/pages/modelki.php?p=b9fzltcc6acbmh6
    obecnie takie jednak:
    http://1.bp.blogspot.com/-Zxh3ZCH7C2I/T8Jx5j8gohI/AAAAAAAAB-Y/t7Mjv0fjrLc/s640/b11.jpg

    Chce mi się płakać bo zniszczyłam sobie włosy a kiedyś miałam piękne. No i nie wiem czym ściągnąć kolor. Próbowałam szamponu przeciwłupieżowego, trochę wypłukał.

    W naturalnym kolorze wyglądam jednak mdle. I marzy mi się taki odcień i połysk jak u tej pięknej pani:
    http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRxI8e7qJQ5qhFENWWuInUgmxNXc0AKu87wvus7Cgwliwb6cu4j

    Nie wiem jak nawilżyć moje włosy, bo są jak siano (nie mogę ściąć, bo fryzjerka zrobiła mi cieniowanie jak w latach 80 i wyglądam strasznie) i nie wiem jak na tym spreyu uzyskać efekt jak u mirandy- taki naturalny brązowy z blond prześwitami. Czy podjęłabyś się pomocy mi albo dała wskazówki co zrobić?Będę bardzo wdzięczna za pomoc !!!

    OdpowiedzUsuń