sobota, 20 października 2012

Podetnij włosy koleżance. Instruktaż.

Przedstawiam instrukcję obrazkową dla podcinania końcówek.

Sposób klasyczny. Bardzo prosty.

Potrzebuje jednak zaufanej koleżanki ;)
I... cierpliwości oraz dokładności.

Myślę, że zdjęcia świetnie oddają sposób wykonywania takiego cięcia.

W wykładzie towarzyszy mi oczywiście Baśka ;)

Zapraszam serdecznie.












Włosy umyte, nierozczesane, mokre.
Okazuje się, że Baśka ma kręcone włosy!
Jeśli Twoje tak wyglądają po myciu, to znaczy, że nie masz prostych włosów ;)


Włosy rozczesujemy partiami.
Najlepiej podpiąć sobie połowę i zacząć od spodniej warstwy.
Nie wspominam nawet, że włosy rozczesujemy delikatnie ;)

Włosy rozczesane.
Widać mocno wypiórkowane końce,
które wiszą jak sznureczki.


Baśka nie ma łysego placka na czubku głowy.
Włosy rozdzielają się tutaj w wicherek, jak niejednej z Was ;)

Włosy rozłożone taflą.
Widać, ile będzie do ścięcia.


Dzielimy włosy na partie pionowe.
Przód skręcamy lub spinamy, by nam nie przeszkadzał.

Jeśli włosy są cienkie, pionową linię poprowadźmy w miejscu, gdzie kończy się ucho.
Jeśli włosy są grube, możemy ją przeprowadzić nawet w miejscu początku ucha.
Dla równowagi, zawsze można ją zrobić na środku ;)

Wyznaczamy podział poziomy tyłu.
Na wysokości początku ucha.
Pasma wygodnie rozdziela się szpiczastym grzebieniem.

Po podziale tyłu.

Wprowadzamy jeszcze jedną linię poziomą,
dzieląc wybraną poprzednio część na pół. 

Drugie pasmo z poziomego podziału podpięte.

Rozczesujemy dokładnie pierwszą warstwę i wyznaczamy pasmo pamięci.
Będzie pilnowało naszej fryzury przez całe cięcie,
dlatego należy je przeprowadzić skrupulatnie.

Wybieramy część środkową i wyznaczamy poziom.
Pasemko tniemy w linii prostej jednym ruchem.
Wyznaczone pasmo pamięci.

Jak widać, reszta włosów do zrównania z nim.

Podcinamy pasmo w palcach w sposób pokazany na zdjęciu.

Pamiętajcie, by nie naciągać za mocno włosów, bo nie będzie równo.

To samo robimy z drugiej strony.

Dokładamy warstwę wyznaczaną od ucha do ucha.

Jak widać, jest znacznie dłuższa od poprzedniej.

Rozczesujemy ją dokładnie i podbieramy w palcach.
Włosy dłuższej warstwy wyraźnie odstają od reszty.

Sposób i kąt trzymania pasma w palcach.

Takie cięcie nadaje włosom mięsistość na końcach
i pozwala modelować włosy pod spód oraz na zewnątrz,
unikając konieczności cieniowania końcówek.

Następna warstwa przebiega z trójkąta.
Można ją zrobić w poziomie, jak poprzednie i kolejną,
jednak tak włosy lepiej się układają po cięciu.

Warstwa przedostatnia i ostatnia wyznaczana z półokręgu.

Zakończone podcinanie tyłu.
Tak powinny wyglądać prawidłowo podcięte końce na mokro.

Czas na przodków ;)

Wyznaczamy trójkąt na przodzie według schematu powyżej.

Włosy z tego trójkata, rozczesane.
Niebieską strzałką zaznaczyłam kierunek (do środka tyłu)
 i poziom cięcia .

Wyznaczamy następną warstwę.
Może być ich kilka, jeśli włosy są bardzo gęste.

Zakończone ciecie.
Końce tańczą, bo się kręcą.


Prosty bok.

Rozłożone włosy po wysuszeniu.

Trochę spuszone :P

Po przeciągnięciu odżywką bez spłukiwania.
Włosy zebrane do tyłu.

Widok z boku

Przód.

Kilka dodatkowych wskazówek
  • Ważne jest, by włosy do cięcia nie były ani zbyt suche, ani zbyt mokre. Mają być w dotyku zmoczone, ale nie cieknące.

  • Nie naciągamy zbytnio włosów do palców, bo zewnętrzna warstwa po wysuszeniu podbije do góry.

  • Używamy ostrych nożyczek. Jak takie dobrać, możecie poczytać TUTAJ.

  • Nie wolno się spieszyć. Cierpliwość jest przyjaciółką dobrego cięcia.
____________________________________
Zaprezentowany sposób podcięcia nie jest podręcznikowy.
Jest to moja metoda oparta na teorii i sprawdzona w praktyce.

Dobrze sprawdzi się na włosach cienkich i grubszych, 
a także nadmiernie cieniowanych czy piórkowanych w celu ich zrównania.

81 komentarzy:

  1. rewelacja :D ale mysle ze i tak zadna kolezanka nie zechce abym ja obciela :) A Twoja Baska ma cudne wlosy i trafila w dobre rece:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taa... dostała wikt i opierunek w zamian za włosów cięcie i gięcie ;)

      Dzięki!

      Usuń
  2. ha, właśnie się umawiam z koleżanką na podcięcie jej włosów, dzięki za ten wpis, przyda się :) choć przyznam, że wydaje mi się to dość skomplikowane, to dobieranie włosów, ale rady na pewno użyteczne i zwracają uwagę na niektóre kwestie :) swoją drogą, dzisiaj będę też sama podcinać sobie włosy...

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zrobisz połowę tego, co napisałam, i tak będzie lepiej, niż cięcie po prostu na równo z całości ;)

      Powodzenia!

      Usuń
  3. Pięknie Ci to wyszło, zdolniacha z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny instruktaż:) Tylko teraz znaleźć zaufaną osobę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale chciałabym mieć kogoś, kto zdecydowałby mi się podciąć włosy. Niestety będę zmuszona iść do fryzjera... Albo zmuszę jakąś koleżankę do studiów tego wpisu i niech się nastawi na przydzieloną jej misję :P
    A co do włosów Baśki na mokro to mam praktycznie takie same (łącznie z końcami przed podcięciem...) Ale nie walcząc o skręt uzyskuję je w formie falowano-prostej.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo przydatne rady, może kiedyś spróbuję tak komuś podciąć końce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Za Chiny Ludowe sama bym na to nie wpadła! Śmiem twierdzić, że to chyba najprzydatniejszy w tym momencie post w całej włosowej blogosferze :D

    OdpowiedzUsuń
  8. to teraz pozostaje tylko znaleźć koleżankę, która podejmie się wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje wlosy jak sa mokre wlasnie tak wygladaja:P
    suuper tutorial:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przydatny instruktaż, mi jak tym sposobem siostra obcinała włosy - najniższa warstwa włosów przy karku sięga mi zaledwie kawałek za ramiona i sugerowała się nimi, ścięła mi z pasa aż do tej właśnie warstwy - bo chciała je ,,wyrównać''..nie żebym chciała podciąć 2 cm... Ale trudno od tej pory już urosły:) Śmieszy mnie to jednak do dziś:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na niektórych zdj. ''Baśka'' wygląda jak żywa :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy wpis :)

    A może skoro Baśka jest falowana - ułożysz jej fale? :D
    Jeśli pojedynczy włos jest gruby - sprawdzi się ugniatanie bardzo mokrych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno ułożę. Zaczęłyśmy jednak od pozbycia się zniszczonych, przerzedzonych końcówek ;)

      Szkoda, że aplikacja wcierek na nic się nie zda ;0 :D

      Usuń
  13. Super ! Z pewnością się przyda ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę sobie sama podciąć włosy. Niechętnie się do tego zabieram i jak sójka za morze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Post w sam raz dla mnie! :)) Dziękuję Mysiu i z tego i z tego nożycowego na pewno skorzystam :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie tak wyglądają moje włosy po myciu... Chyba muszę poszukać u ciebie tutoriala jak wydobyć skręt...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj w postach: "Faluj z Mysią..." oraz "Żelazne zasady... "

      Poza tym tutorial z Baśką też będzie.

      Usuń
  17. A skąd wzięłaś taką fajną Baśkę? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baśkę shandlowali mi na targu.

      Na allegro ;)
      Jest z drugiej ręki ;) używana, ale rześka kobitka.



      Usuń
  18. jestes magikiem:) zawsze zastanawialo mnie jak fryzjerka obcina ze tak szybko dokladnie i pieknie;) ja chyba nie odwaze sie skorzystac z Twoich rad, ale wiele mi to rozjasnilo;)

    OdpowiedzUsuń
  19. W połowie strzyżenia koleżanki najlepiej z przerażeniem krzyknąć "O CHOLERA!!!" dla żartu :DD

    OdpowiedzUsuń
  20. wow! Mi siostra zawsze robiła ciach na mokrych i było ok, ostatnio jednak coś jej krzywo poszło hihi :) Odeślę ją do Twojego wpisu, i niech czyta jeśli nie chce fuchy stracić :P
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. o, przyda mi się przy podcinaniu włosów Tżta :D
    szkoda, ze sobie tak nie umiem obciąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D

      Na siebie mam inny patent, pokażę przy podcinaniu końcówek w okolicy grudnia.

      Usuń
  22. mam prośbę, mogłabyś na przykładzie Basi zademonstrować stylizację włosów w fale? jestem strasznie ciekawa, czy wyjdą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjdą na 100%. Na pewno pokażę.

      Dosyć trudno było mi jej włosy wyprostować ;)

      Usuń
    2. to jeśli na jej włosach wyjdą, to się chyba w końcu wezmę za swoje :D:D

      Usuń
    3. ;)

      To zacznij się przygotowywać psychicznie :D

      Usuń
  23. świetny instruktaż, aż mama ochotę pokazać mamie, ma mi właśnie ściąć włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Baśka jaka metamorfoza! Moje włosy jak są mokre wyglądają identycznie jak Baśki. To może teraz tutorial jak wydobyć skręt u Barbary?

    OdpowiedzUsuń
  25. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się aż tak dokładnego instruktażu.Kawał roboty :) Myślę, że niedługo kogoś przymuszę do podcięcia mi końcówek z którymi jest średnio...

    OdpowiedzUsuń
  26. ja po myciu mam mocno skręcone włosy, bardziej niż na tym drugim zdjęciu, prawdziwe loki! przy wysychaniu tylko falują, a po rozczesaniu od razu stają się proste - coś chyba nie tak z nimi :p

    OdpowiedzUsuń
  27. piekna Basia, ale o tym już chyba pisałam:) świetny instruktaż może kiedyś wypróbuje na Mamusi bo ona też fryzjera unika jak ognia

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo przydatny wpis. W końcu ktos zradził ten sekret i to jeszcze w tak przystepny sposób.. Jestem zachwycona, przeszczęsliwa. Obawiam sie tylko że mojej matuli nie będzie się chciało tak kombinować haha
    Wielkie brawa za wpis!! Jeden z najlepszych i najbardziej przydatnych postów jakie czytałam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja również mam po umyciu takie skręcone i - jak koleżanka pisze wyżej - po wyschnięciu są proste i napuszone, choć nie rozczesuję ich, gdy są mokre, więc ten puch to nie od tego.
    MAM PROŚBĘ, MYSIU: mogłabyś na tej Basi pokazać krok po kroku, co zrobić, żeby te fale/loki po umyciu zachowały swój kształt po wyschnięciu?

    Czytałam Twoje porady odnośnie wydobywania fal, ale chyba coś źle robię, bo ani razu mi się nie udało mieć po wyschnięciu fajnych, kształtnych loków, a tak bym chciała.....początkowo myślałam, że może jednak nie mam kręconych włosów, ale po umyciu włosów są poskręcane, jak u Basi właśnie...
    Patrycja.

    OdpowiedzUsuń
  30. a jak powiedzieć fryzjerowi żeby tak właśnie podciął końcówki? tak,żeby były 'mięsiste' i można było je wywijać bez cieniowania? niestety opcja samodzielnie i przy pomocy kogoś totalnie odpada u mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj jak mi się to przyda ! :) Zawsze obcinałam koleżankom koncowki jakos tam po swojemu - i nawet wychodziło, ale po tym instruktażu na pewno bedzie lepiej :) Dziękuje

    OdpowiedzUsuń
  32. Przeczytałam post o odpowiedni dobieraniu nożyczek,i napisałaś tam,żeby ostrzyć je w punktach fryzjerskich. Wiesz może gdzie w miarę dobry taki punkt znajduje się we Wrocławiu ? Nie chciałabym,żeby mi coś sknocili,a nożyczek nie ostrzyłam 2 lata :P
    p.s. chciałam podziękować za opis punkt po punkcie suszenia kręciołów. Co prawda nie używam suszarki,ale gdy po raz pierwszy w życiu "pograbiłam" moje włosy - teraz nie puszą się nawet 3 dni !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapytaj u fryzjera, czy możesz zostawić nożyczki do ostrzenia, gdy będą ostrzyć, do nas przyjeżdżał facet, który zabierał je ze sobą.. nie wiem gdzie ;)

      Bardzo się cieszę, to ja dziękuję :)

      Usuń
  33. No i ja mam takie włosy jak Baśka zaraz po myciu, na mokro są identyczne. Jednak po próbach stylizacji wyglądam jak zmokła kura, a rano (myję i stylizuję włosy wieczorem) mam szalony kołtun, ktory po krotkiej walce...rozczesuję (wiem, że teoretycznie nie wolno) i spinam w kitkę. Baaardzo chcialabym wydobyć skręt no ale poddaje się za każdym razem, chyba jedyna opcją byłóby poranne mycie i godzinna poranna stylizacja :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wolno się poddawać ;) Zanim zaczniesz zniechęcać się do stylizacji, przejrzyj pielęgnację, bo to ona zwykle odpowiada za sukces w układaniu ;)

      Usuń
  34. Instruktaż świetny, ale brak koleżanki i u siebie zdolności niestety ;p
    P.S. Przez cały instruktaż Baśka wygląda jak zwykła dziewczyna, jeśli nie widać jej twarzy ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Baśka strzeliła rumieńca ;)

      Usuń
  35. a ja też bym chciała widzieć jak zrobić fale, tyle, że ja nie używam suszarki z dyfuzorem. Da się bez tego?

    Marika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście.

      Możesz poczekać, aż włosy same wyschną, albo suszyć bez nasadki suszarką, na małym nawiewie, przytrzymując włosy od spodu, by się nie rozwichrzyły.

      Usuń
  36. Nawet Baśka ma lepsze włosy niż ja :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie to samo pomyślałam ;DD a tek serio to fajny wpis, może przekonam męża żeby opanował tę sztukę :)

      Usuń
  37. czy jeśli moje włosy po myciu są trochę mniej pokręcone niż Baśki, ale jednak, a w trakcie schnięcia zaczynają coraz bardziej się prostować (mimo, że ich oczywiście nie rozczesuję na mokro) żeby w wersji suchej być płaskimi i prostymi jak druciki to to są fale, czy nie? bo już sama nie wiem ; p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są, ale brakuje im dobrego stylizatora i prawdopodobnie są czymś zbytnio obciążone.

      Uwaga na odżywki z silikonami, proteiny itp.

      Wypróbuj piankę do stylizacji swoich włosów.

      Usuń
    2. myję włosy metodą OMO. najpierw balsam aloesowy Mrs. Potter's, potem szampon alettra koffeina i biotyna, potem garnier avocado/ maska z glorii/ lub alletry. na same końce daję bs z naturii z miodem i cytryną. i to wszystko, więc co je może tak obciążać?

      Usuń
    3. A widzisz, to znaczy, ze brakuje Ci rusztowania w postaci protein. Doproteinuj włosy, a skręt będzie się trzymał. Prawdopodobnie zbyt mocno nawilżone, flaczeją ;)

      Usuń
    4. to ja jestem tą, która kiedyś pisała, o swoich dekoloryzacjach i zniszczonych włosach w komentarzach. i poradziłaś mi, żebym nawilżającej odżywki bs z ziaji używała jaka maski proteinowej z żółtkiem. daje też zawsze do tego trochę miodu i tak trzymam raz w tygodniu godzinę lub półtorej na głowie. jak robię coś takiego częściej włosy są sztywne, więc chyba tyle im wystarcza. nie wiem, nie wyczułam ich jeszcze do końca, bo to dopiero moje początki, ale wydaje mi się, że ogólnie mają tendencje do przesuszania się ; p
      i okazuje się, że jak przeczytałam sobie wpis faluj z Mysią i pokombinowałam ze wszystkim moje włosy w ogóle nie reagują na pianki, a za to po żeli lnianym i zawinięciu włosy w ręcznik mam loczki o.O pierwszy raz w życiu o.O po prostu genialna sprawa tamten wpis. zawsze marzyłam, żeby dostać diagnozę: masz fale. i spełniłaś to marzenie ; )

      Usuń
    5. :)))

      I takie wpisy strasznie mnie cieszą :D
      Miło, że ktoś wraca, żeby powiedzieć "to mi się udało". Dziękuję!

      Ta proteinową nie częściej niż 1 w tygodniu, teraz to nawet raz na dwa tygodnie.

      Usuń
  38. Mysiu,
    1/ czy to faktycznie jest mineralne czy jakieś pseudo-mineralne?

    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=18928

    2/ czy ten skład jest ok?

    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=8884

    Marta

    OdpowiedzUsuń
  39. Mysia, BARDZO CIĘ PROSZĘ o taki instruktaż dot. fal...PLEASEEEEEEEEEEEEE.......
    VERY PLEASE........

    Nieoszlifowana falowana Patrycja.

    OdpowiedzUsuń
  40. mam pytanko, jak zrobi aby końcówki wywijały się właśnie tak do środka? :)

    OdpowiedzUsuń