wtorek, 20 stycznia 2015

Dietetyk radzi. Warto jeść

Dziś na blogu gościmy mgr inż. Katarzynę Chądzyńską, specjalistę ds. Żywienia człowieka i dietetyki.

Pani Kasia zajmuje się dietetyką profesjonalnie. Jest osobą bardzo zaangażowaną w temat, bez przerostu formy nad treścią, ale z wielką siłą przebicia w tym względzie. Jednocześnie jej energia zdaje się być niewyczerpalna, co pozytywnie nastaraja tak do życia, jak i do przekazywanych przez nią treści.

Zapraszam do tematu "Dlaczego jedzenie jest zdrowe i powinno być zdrowe"?
Na zdrowym ciele... zdrowe włosy :)

Zapraszam do artykułu autorskiego.








Spójrzmy prawdzie w oczy

Przy natłoku codziennych spraw nie mamy czasu nawet by pomyśleć o zdrowym odżywianiu (nie wspominając o zrealizowaniu go). Ale patrząc prawdzie (głęboko! ;) ) w oczy, a przede wszystkim chciałam podkreślić, że nie jestem osobą oderwaną od rzeczywistości.. taki stan rzeczy wynika  z naszego lenistwa. Zmiana sposobu odżywiania niejednokrotnie wymusza na nas małe rewolucje w życiu. No bo trzeba się przeorganizować, a wiadomo - nie lubimy zmieniać starych nawyków. Kosztuje nas to często czas i nerwy. 

Zapominamy jednak, że każda zmiana powtarzana regularnie wchodzi nam w krew i po stosunkowo krótkim czasie staje się nowym nawykiem. Początkowy wysiłek jest niewielki w porównaniu do ogromu korzyści jakie możemy odnieść. Warto, naprawdę warto zadbać o swój organizm - tak się składa, że jest jeden i jesteśmy na niego "skazani". 

Motywacja


W dzisiejszych czasach nasze organizmy znoszą dość dużo nie obsypując nas nieprzyjemnymi skutkami. Ale kiedy uzbiera się sporo "grzeszków" na sumieniu często zdarza się, że ktoś odłącza zasilanie i organizm się sypie. Wtedy nagle znajdujemy czas i sposoby, by wprowadzić zmiany do naszego stylu życia. Po co czekać do takich nieprzyjemnych sytuacji?  

Chwila wysiłku, poświęcenia czasu tak naprawdę samej sobie, zaprzyjaźnienia się ze swoim ciałem daje spektakularne efekty. Mimo, iż traktujemy nasz organizm źle, wystawiając go na ciężkie próby, on wdzięcznie nam odpłaca za każdy dobry "uczynek". Proszę podjąć wyzwanie i zaobserwować, jak będziecie się czuć po 2, 4 i więcej tygodniach zmian w diecie. 

Większość chorób przewlekłych spowodowana jest niewłaściwym stylem życia. Nawet uwarunkowania genetyczne nie mają w tym wypadku tak dużego znaczenia.


ZASADY

Zasad zdrowego odżywiania jest parę, ale nie są one przerażające :).

1. REGULARNOŚĆ

Moim zdaniem najważniejsza. To ile spożywamy posiłków i w jakich odstępach czasu ma kluczowe znaczenie w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu.

Regularność sprawia, iż poziom glukozy we krwi jest względnie stały, a organizm wie "czego się spodziewać". Zbyt długie przerwy (ponad 4 godz.) powodują, iż nasze ciała są ciągle w gotowości, magazynują substancje, bo nie wiedzą, kiedy znów nadejdzie porcja energii. 

Spożywanie 5 posiłków w ciągu dnia w odstępach 3-4 godziny zwiększa wykorzystanie substancji aktywnych zawartych w pożywieniu oraz sprzyja podniesieniu przemiany materii. 

W weekendy, kiedy wstajemy później możemy zjeść 4 posiłki, ale proszę pamiętać, by zachować te same odstępy - 4 godziny to max niejedzenia.


2. ŚNIADANIE 

Powinniśmy spożywać do pół godziny po wstaniu

W sytuacjach kiedy naprawdę nie możemy zmusić się do jedzenia godzina też nie będzie błędem. 

Brak apetytu w godzinach rannych, często wynika z braku aktywności enzymów. Łatwo je wspomóc wypijając zaraz po wstaniu szklankę wody z cytryną, miętą i łyżeczką miodu (kombinacje dowolne). Miętę można zastąpić szałwią.

Jeżeli wcześniej nie stosowało się takiej metody, proszę za pierwszym razem być blisko.... toalety :) Niekiedy efekty bywają spektakularne ;). Ale bez obaw - to bezpieczna metoda :). 
Osoby wrażliwe powinny stosować mniejszą ilość cytryny.

Innym powodem braku łaknienia może być niski poziom witaminy B12. Mało prawdopodobny przy spożywaniu odpowiedniej ilości mięsa.

Kolejny błąd to... najadanie się na noc. Rano, często nie czujemy przez to głodu. Organizm zamiast odpoczywać i się regenerować musiał wykonać ciężką pracę i strawić duże porcje jedzenia.

Poranne łaknienie zależy też... od poziomu aktywności fizycznej. Często, kiedy zaczynamy uprawiać jakiś sport i poczujemy zdrowy wysiłek wszystkie pozostałe kwestie wracają na swoje miejsce.

Jeżeli nie ma się apetytu rano, proponuję spożywać śniadanie, które będzie atrakcyjne - nie tylko jogurt z jabłkiem na zmianę z kanapką, ale np. pasty (z bobu i awokado, białej fasoli, wątróbki i żurawiny, rybną), domowe pasztety (z kapusty kiszonej i suszonych pomidorów, kaszy jaglanej i pestek dyni), owocowych (figi z serem kozim i szynką parmeńską). 

Zaleca się, by I śniadanie składało się z produktów mlecznych, zbożowych oraz dodatku świeżych warzyw i owoców.

3. OBIAD

Trzy słowa. Powinien być funkcjonalny. 

Dobrym rozwiązaniem dla osób, które mają mało czasu na gotowanie będą dania jednogarnkowe z wykorzystaniem ryżu, kaszy, makaronu, komosy ryżowej i ulubionych dodatków. 

Kupując mięso wybierajmy to dobre jakościowo, które jest świeże i nietłuste. Głównie postawmy na drób - indyka oraz kurczaka (koniecznie bez skóry, gdyż w niej jest najwięcej tłuszczu i cholesterolu) oraz ryby. Mięso czerwone powinniśmy spożywać okazjonalnie wybierając najchudsze części takie jak sznycle cielęce, polędwice wołową, rostbef. Zachęcam do gotowania obiadów bezmięsnych z wykorzystaniem roślin strączkowych, które prócz dużej zawartości witamin oraz składników mineralnych są dobrym źródłem białka roślinnego.

Wskazówka: Osoby, które nie mają możliwości podgrzania obiadu w pracy mogą spożyć tzw. "obiad na zimno" - sałatka z kurczakiem, zdrowa kanapka, sałatka z ziemniaków i tuńczyka itp., natomiast po powrocie do domu ciepłą kolację. Dobrym pomysłem mogą być zupy krem - z zielonego groszku, pomidorów, pietruszki, brokułów itp. 

4. Podwieczorek 


To forma przekąski, by dostarczyć do organizmu składniki przed kolacją. Powinien być lekki i mało obfity. Może być w formie lekko słodkawej, ale nie przesadzajmy z ilością cukru. Przykładowo - brzoskwinie zapiekane z migdałami i otrębami w mleku.


5. Kolacja 


Koniecznie spożywana na 2 h przed snem i troszkę tylko większa niż podwieczorek, a na pewno mniejsza od obiadu. Dobrymi rozwiązaniami będą sałatki: grecka, brokuł ser feta i migdały, kurczak z kolorowymi dodatkami.

Kiedy spożywamy regularnie 4 posiłki nie czujemy potrzeby, by kolacja musiała być obfita. Nasz żołądek będzie nam wdzięczny z rana i chętniej wtedy zje zdrowe i pożywne śniadanie.

Chciałabym zarazić Was zdrowym podejściem do żywności. 
Warto poświęcić chwilę dla siebie! 

___________________________________________

Macie pytania do Pani Kasi? 
Zapraszam na konsultacje dietetyczne w najbliższy wtorek 27.01. 
w Kokardce w Ząbkach.

W celu umówienia wizyty, 
proszę o kontakt pod adresem mailowym bezpośrednio z Panią Katarzyną:

zywienie.kchadzynska@gmail.com

Koszt wizyty ustalany jest indywidualnie, od 80zł za konsultację i od 100zł za dietę.

_________________________________________________

UWAGA

Uległ zmianie adres lokalu.

Serdecznie zapraszam do nowej lokalizacji!

Dla Was i dzięki Wam, nowy lokal jest przestronny,
paropokojowy, zapewnia prywatność i nowe możliwości ^^


Ząbki pod Warszawą
ul. Świerkowa 2 (boczna Szwoleżerów)

Budynek wolnostojący.
Prawa strona, prawa bramka przedszkole Jagódka,
lewa strona, lewa bramka - Kokardka.
1 piętro

W najbliższym czasie wystawię mapkę dojazdową i zdjęcia ze wskazówkami.







3 komentarze:

  1. Witaj!
    Już jakiś czas przeglądam Twój blog i jestem pod mega wrażeniem Twojej wiedzy i pasji :)
    Mam do Ciebie pytanie, nie do końca dotyczące tego postu, ale jeśli będziesz mogła to bardzo proszę o pomoc.
    Od 2 lat farbuję się na blond, ale od lipca używam farb rozjaśniających (z Garnier Color Naturals, poziom 10-11). Ostatni raz farbowałam się na początku grudnia, więc mam 2-miesięczny ciemnomysi odrost, pod na wierzchu najjaśniejsze włoski i pod spodem ciemniejsze. Chcę zrobić się na mocno-rudy kolor, jednak po "próbnym pasemku" jakie zrobiłam farbą, widzę że kolor się odrazu spłukuje. Więc zamierzam wykonać pigmentację, tak jak opisywałaś na swoim blogu. I konkretnie- chcę użyć farby docelowej "płomienna iskra" Joanny. Jaką farbę użyć jako naturalnej bez dodatku utleniacza? Ta ruda farba ma utleniacz 9%, a Ty pisałaś aby użyć 6%.
    Bardzo proszę o pomoc, aby uzyskać mocno-rudy kolor i aby się nie spłukał po jednym wymyciu. Jeśli będziesz mi odpowiadać, byłabym wdzięczna za dokładne wyjaśnienie, gdyż nie znam się. (Będę używać farb drogeryjnych)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny post, motywujący i też się zgadzam z tym wszystkim, regularność jest najważniejsza, małymi kroczkami do celu, tworzenie nowych nawyków, które po jakimś czasie stają się częścią naszego jadłospisu ;)
    ja jak się najem za bardzo na noc, co czasem się zdarzy, to rano jestem bardziej głodna niż "normalnie". zawsze jem śniadanie, ale czuję głód dopiero po ok. pół godziny a jak pojem na noc... to budzę się z głodem :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Mysiu, mam pytanie. Mam włosy, które wyglądają jak typowe fale 2a, zwłaszcza w sensie "włosy proste, ale krzywe". Nie stylizuję ich w żaden sposób i nigdy nie stylizowałam, schną samodzielnie itp. Uznałam, że skoro wyglądają jak fale, to muszą być falami. Po koczkach ślimaczkach i warkoczach jednak nadal są jedynie "proste, ale krzywe", nie mogę też z nich wygnieść fal i nie ma mowy o jakimkolwiek skręcie. Czy to kwestia pielęgnacji, czy jednak włosy proste?

    OdpowiedzUsuń