środa, 12 czerwca 2013

Mascara od L'Oreal Paris. Rzęsy jak skrzydła

Tusz nazywa się False Lash Wings i nazwa obiecuje rzęsy, które wzniecą wiatr na policzkach.

Czy rzeczywiście to maskara, którą warto mieć?
...

Zapraszam do recenzji.


















Maskara została mi sprezentowana w ramach współpracy przez L'Oreal Paris.
W samą porę, bo akurat tusz do rzęs był mi szczególnie potrzebny .

Bez umalowanych rzęs czuję się naga.
Także poza plażą, maluję je zawsze.

Niestety, na tym tuszu bardzo się zawiodłam.


Według mnie, dobry tusz do rzęs to:

- bardzo niska cena, bo kupuję często, nawet co miesiąc

- naturalny efekt - bez sklejenia, fenomenalnego pogrubienia czy wydłużenia

- łatwa w operowaniu szczoteczka, bo te duże i dziwne zawsze wsadzam sobie w gałkę oczną

- brak zapachu, bo łatwo mnie podrażnić

- łatwozmywalny, bo nie lubię męczyć się ze zmywaniem


Czy maskara False Lash Wings to spełnia?
Nie.

Ale, zapraszam do szczegółowej recenzji.


OPAKOWANIE
Grube.
Sprytne o tyle, że jeden "bok" jest płaski, więc nie sturla nam się ze stołu.

W ŚRODKU
Sama szczoteczka bardzo efektowna.
Wygięta z długimi i krótkimi gumowymi ząbkami.
Nabiera sporo tuszu naraz.

WRAŻENIA
Bardzo mi było trudno zaaplikować tak grubą szczoteczką tusz na rzęsy, chociaż wiem, jak malować rzęsy ;)

Kosmetyk jest mokry, więc moje podwinięte na zalotkę rzęsy, od razu namokły i opadły...
Maskara zamiast ułatwić im wywinięcie, obciążyła je i sprawiła, że oklapły :(
Osiągnęłam jednak na pewno wydłużenie rzęs.

Nałożyłam tylko 1 warstwę tuszu, a i tak otrzymałam efekt motylich... nóżek.

Zaraz po pomalowaniu, jeszcze bez podrażnienia.



Może spisałby się na rzęsach, które łatwo ulegają podkręceniu?
Nie wiem.

Jestem szczerze zawiedziona, bo liczyłam na więcej!
Jakże on słabo wypada przy recenzji tuszu EVELINE z zeszłego roku KLIK


Na pewno duży plus za trwałość, bo wytrzymał calutki dzień sprzątania bez uszczerbku.
Nie kruszy się. Nic a nic!

Niestety bardzo podrażnia moje oczy :((
Myślałam, że zatarłam je czymś, ale kolejne 3 próby wypadły identycznie.
Królicze oczy, tak czerwone, jakbym nie mrugała od wielu godzin...
Nie mogę polecić tego produktu.


CENA
Dla mnie wysoka, bo około 50zł.
Zwykle kupuję tusze po 10-15zł. Najwyżej za 20parę złotych.


A Wy, miałyście do czynienia z tym tuszem?
Jakie są Wasze wrażenia?

18 komentarzy:

  1. ja juz nie wierze w bajki o tuszach ;) po kilkunastu latach testowania, mam 3 sprawdzone do których wracam. chociaz nie powiem, skrzydła motyla kusiły mnie bardzo, jednak przypomniałam sobie moje rozczarowanie po miesiącu używania lash architekta 4d . loreal ma dobre tusze, ale te stare bez udziwnień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdradzisz, jakie to 3 sprawdzone? :)

      Usuń
  2. Ja uwielbiam ten tusz mam go od 2 tyg i u mnie sprawdza sie wspaniale

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale Ty masz śliczna
    Buzię Mysiu !!!!
    tuszu nie znam , mam naturalnie dość długie i wywinięte rzęsy więc główne kryterium dla mnie to ,żeby sie nie Kruszył. I kształt szczotki ;) szkoda ze tutaj tego nie pokazałaś.
    Obecnie używam Magaret Astor Big Boom i jestem zadowolona :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Uf, dobrze, że miałaś go do testów. Wydać tyle kasy i się zawieść to prawdziwa masakra:/ Ja też kupuję tusze tanie, max do 15 zł. Zwykle Wibo, Lovely, lub mis sporty z Rossmanna

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale masz harmonijną twarz:) szczególnie brwi mi się podobają, bo sama ciągle walczę o ich kształt:)

    szkoda że tusz za 5 dych okazał się takim bublem... ja ostatnio zauroczyłam się Wibo Pump Up podkręcającym. Kosztuje mniej niż 10zł, a jak dla mnie zdetronizował 2000 calorie który wcześniej używałam

    OdpowiedzUsuń
  6. ja akurat zakupilam ten tusz odczas promocji -40
    % i tez nie kupie go ponownie. trudno sie nim maluje rzesy zwlaszcza lewe oko:), na szczoteczke nabiera sie zbyt duzo tuszu, dosc szybko rozmazuje sie. efekt na rzesach jaki oferuje ten tusz mozna osiagnac kazdym innym tuszem, wystarczy tylko umiec sie malowac.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również mam ten tusz, ale mogę po polecić. Mam dość długie, ale cienkie rzęsy, i utrzymuje się on na nich cały dzień, nie osypuje się, rzęsy są ładnie uniesione, nie uczulił mnie.
    Dla mnie najważniejsze w tuszu jest to, żeby się nie osypywał, co robiła większość moich dotychczasowych tuszy. A uczulają mnie tusze, które mam dłużej otwarte, np 3 miesiące.
    Ale Mysiu, chociaż plus masz taki, że nie musiałaś go kupować, aby przekonać się jaki jest :-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. No tusz raczej nie warty uwagi. Cena nie bardzo i efekt też nie oszałamia a szkoda. >.<

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że się nie sprawdził, szczególnie, że dość drogi :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Może wypróbuj jakiś tusz z Bourjois? Ja mam bodajże max volume, czy coś w tym stylu i bardzo mi służy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, popieram :) gdyby nie cena tego tuszu to nigdy nie kupiłabym innego, jest świetny :)

      Usuń
  11. ale masz ładny kolor oczu :)
    nie lubię tuszy l'oreal, nie miałam ich za wielu ale taką kasę wolę zainwestować w bourjois :) ostatnio zakochałam się w tuszu z oriflame "Wonderlash", który kupiłam na allegro, dałam za niego chyba 16 zł, jest super wydajny i daje fajny, naturalny efekt :)
    jak to robisz, że wykańczasz tusz w mniej niż miesiąc? musisz mieć chyba mega długie rzęsy :P ja czasem muszę wyrzucać niewykończone, bo nie jestem w stanie zużyć jednego w ciągu 3 miesięcy, kiedyś ratowały mnie miniaturki z clinique high impact dopóki nie podwoili jego ceny na allegro :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam:) Mogę zadać ci włosowe pytanie? chciałabym powrócić do mojego naturalnego koloru włosów, który jest... Mysim kolorem... mam 4cm naturalnego koloru reszta włosów jest po hennie, które są rudo zielone... nie wiem jak to ugryźć, czy polecasz jakąś farbe, ktora daje kolor mysi? a czy na te moje włosy polecialbys toner matrix ColorSync? prosze o poradę

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz i tak śliczne rzęsy :) niestety ciężko znaleźć odpowiednią dla siebie maskarę:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak podejrzewałam, że recenzja będzie negatywna... a to dlatego, że opakowanie od razu skojarzyło mi się z opakowaniem 4d Lash Architect, który dostałam kiedyś w prezencie od siostry. Fajnie że przedłużał, że to, że tamto... ale te włókienka zawarte w tuszu (mające właśnie przedłużać) nieraz wdawały mi się we znaki. Nie jestem specjalnym wrażliwcem, ale ból oczu przy wpadnięciu do nich takiego włókienka... Jakby żelazem wypalał.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam takie same wymagania co do ceny tuszu do rzęs. Tego, ze względu własnie na nią w życiu bym nie kupiła.Chociaż efekt na Twoich rzęsach bardzo mi sie podoba, tak fajnie odginają się na boki(nie wiem jak to nazwać, ale efekt jest bardzo ładny i kobiecy)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie wiem jak to jest ale mam takie rzęsy że jaki tusz nie nałożę to trzyma sie baardzo długo, wydłuża, podkręca chociaż mam naturalnie długie i podkręcone rzęsy to w sumie jedynie tusz to uwydatnia. Jego cena jest powalająca więc zostanę przy moim tuszu z Flormara ;Pu Ciebie dała efekt mierny - wg mnie :)

    OdpowiedzUsuń