niedziela, 2 czerwca 2013

Krem od Garniera. Hydra Adapt.

Inteligentny krem nawilżający?
Czemu nie?

Zaproponowano mi współpracę i krem, który niedługo wejdzie na drogeryjne półki:

HYDRA ADAPT Łagodzący lekki krem 24h nawilżenia.

Podeszłam do sprawy z powątpiewaniem, bo kremów próbowałam setki.
Krem jak krem.

Okazuje się, że TEN jest faktycznie nieco inny.
Zapraszam do opinii :)










Wahałam się, który z produktów wybrać:
Mam delikatną skórę, skłonną do podrażnień, ale trudną do zapchania. Bardzo suchą.

Z reguły wybieram ciężkie, tłuste konsystencje, ale idzie lato, wysokie temperatury, więc ciężki krem nie będzie zbyt wygodny pod makijaż. Wszystko spłynie.

Dlatego zdecydowałam się na wersję "lekki".
W najgorszym wypadku mogłabym go stosować pod filtr przeciwsłoneczny.


Co nam proponuje producent?

Krem nawilżający, który ma nietłustą konsystencję, przywróci skórze równowagę i ją wygładzi.
Krem do twarzy o działaniu nawilżające przez 24 godziny dzięki zawartości zmiękczającego kwiatu błękitnego lotosa.
Polecany do skóry normalnej i suchej, a także tej wrażliwej.

OPAKOWANIE
Bardzo wygodne! Stojąca tuba z wieczkiem.

ZAPACH
Typowo-garnierowy. Nie, żebym narzekała, to świeży, przyjemny zapach, z lekko słodką nutą, ale chyba większość kremów tej firmy tak właśnie pachnie.

KONSYSTENCJA
Gęsta, aksamitna, niemokra i nietłusta.

WRAŻENIA

  • Wg badań producenta:

Skóra bardziej miękka - uważa 100% stosujących
Skóra gładsza - według 92% stosujących
Skóra bardziej matowa - według 75% stosujących


  • Wg Mysi

Czy bardziej miękka, to nie wiem.
Ale, duuużo gładsza, jakby pokryta takim jedwabnym filmem, powiedziałabym, że jak po użyciu pudru kompaktowego dobrze kryjącego o funkcji wygładzającej.
Nie wiem, czary jakieś, ale zdecydowanie się zgadzam :))

Czy bardziej matowa, to nie mogę ocenić, bo kłopotów z błyszczeniem nie doświadczam.

1 zastosowanie
Przy pierwszym nałożeniu odczuwałam niewielki dyskomfort skóry. Był to rodzaj szczypania, drażnienia,
uczucie, że coś jest na skórze. Minęło to dość szybko, choć początkowo już mnie zmroziło, czy aby nie ma tam jakiegoś uczulającego składnika.

Krem zniknął tak szybko, jakbym nic nie nałożyła. Przyznam, że musiałam zaaplikować naprawdę grubą warstwą, żeby skóra się najadła.

Gdy uczucie pieczenia minęło, odczuwałam duży komfort skóry. Tak duży, że nie położyłam na nią tego dnia nic poza różem do policzków :)

Wieczorem skóra wyglądała świeżo, zdrowo i jakby był na niej podkład.
Nie dostałam pieniędzy za pozytywną recenzję, uwierzcie!, ale taki krem jeszcze mi się nie trafił!

2 zastosowanie
Bałam się tego pieczenia, ale już go nie doświadczyłam. Skóra zadowolona, niepodrażniona.

kolejne zastosowania
Pokusiłam się w końcu o makijaż na tak gładkiej bazie. I, niestety, tutaj pierwszy minus.
Położyłam podkład cienką warstwą, ale miejscami się zwarzył.

Najlepiej na tym tle wypadł puder sypki i w kompakcie. Dobrze łączy się z kremem.

Skóra rzeczywiście jest gładka przez cały dzień i na wieczór nie staje się tłustawa, nawet na czole - pod grzywką.

Cena katalogowa
Krem kosztuje niecałe 10zł. Bardzo przystępnie!

Jestem naprawdę zadowolona z produktu, który dostałam.
Opis na opakowaniu nie jest przesadzony, a to już rzadki rarytas.


PREZENTACJA NA SKÓRZE
Wybaczcie, że jestem całkowicie bez makijażu, zwykle tak nie wychodzę do ludzi ;), 
jednak zdjęcia dobrze oddają efekt, jaki daje krem.

Bez makijażu


Niedbałe upięcie, trochę różu i można pójść do spożywczaka ;)

40 komentarzy:

  1. Nie wiem czy działanie kremu widać na zdjęciach ,ale tym razem lepiej twoje ombre natural ;) jest ok ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe :D

      Bardzo pięknie dziękuję :)

      Usuń
  2. To niedbałe upięcie jest niezwykle urocze ;) Hmm, dobrze zapowiada się ten krem!

    OdpowiedzUsuń
  3. To może być ciekawa seria kremów. Musiałabym jeszcze popatrzeć na składy w kwestii zapychania, ale poczułam się zainteresowana;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mysiu co sądzisz o farbach color and soin, a właściwie to o brązach z tej serii? Chciałbym, żeby były faktycznie trwałe, nie za ciemne i bez rudości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trwałość zależy od wielu czynników, ale na pewno będą rudawe.

      Usuń
    2. A z jakiej firmy by nie były rudawe , za ciemne i trwałe?

      Usuń
  5. całkiem ciekawy krem :) hmm.. od dawna szukam dobrze nawilżającego kremu, który NIE ZAPYCHA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie zapycha. Tylko, że nie jestem pewnym wyznacznikiem z tego zakresu, bo mnie nic nigdy nie zapycha...

      Usuń
  6. Od dawna pod tym względem pasował mi jedynie nivea soft, podobne wrażenia, chociaż myślę że po takim czasie przydałoby się wypróbować coś nowego chyba się skuszę na ten Hydra Adapt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. 10zł to nie dużo jak za krem. Jestem ciekawa składu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz bardzo zadbaną cerę. Ale krem sam w sobie wydaje się ciekawy. :)

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. wow, super cera!
    a jak skład kremu? nie przeraża? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu jest własnie problem, bo nie znam składu... wywaliłam pudełko bez zrobienia zdjęcia... nie wiem jak to możliwe, ale tak mi jakoś wyszło :/

      Usuń
  10. Mysiu Twoje włosy wyglądają jak rozjaśniane słońcem! Naprawdę bardzo ładnie i naturalnie :) Co do kremów... z uprzedzeniem powiem, że nie ufam garnierowi niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pieknie :)

      Krem póki co mi się podoba, nic mu nie mogę zarzucić. Smaruję się od tygodnia, bywało że i na noc, i nic się nie dzieje.

      Usuń
  11. Kochana! :) Jesteś moją jedyną nadzieją w tej chwili. :( Miesiąc temu rozjaśniałam włosy u fryzjera z brązu. Mój naturalny kolor to blond, taki miodowy, złocisty. Po rozjaśnieniu wyszedł mi ciemny rudy jak wiadomo kolor przejściowy. Dziś jestem już po drugim rozjaśnieniu i jestem na głowie z marchewką. :(( http://i59.photobucket.com/albums/g314/Rossi69/Hayley_Williams5.jpg (jednakże odrobine mniej intenstywny, wpadajacy w żółć)

    Co mogłabyś mi poradzić, aby uzyskać taki odcien?

    http://dd4.photoblog.pl/np2/201208/11/131149023.jpg

    Karcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysiu czy jest nadzieja ze odpowiesz? watki gdzie można zadawac pytania są juz pełne:( karcia

      Usuń
  12. Aha i przepraszam, że pytanie w komentarzu, a nie w odpowiednim dziale, nastepnym razem obiecuje poprawe! : D
    Karcia

    OdpowiedzUsuń
  13. Mysiu dlaczego nie podalas skladu...to jest najwazniejsze weszlam przewijam przewijam a skladu brak :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz własnie widze, że nie załączyłam... Najgorsze, że nie zrobiłam zdjęcia. Szukałam tego pudełka nawet w koszu... ale poszło już w tango. A na tubie nie ma. Bardzo przepraszam. Fatalna sprawa :/

      Usuń
  14. Mysiu napisz po tygodniu, dwoch czy skora ci sie nie luszczy, nie swedzi i nie czerwieni. Kremy loreala a zwlaszcza garniery napakowne sa po brzegi zapachami a alergenami. Na poczatku pierwsze dni sa ok a potem masakra sie dzieje. Co ja nigdy nie znalam czegos takiego jak uczulenie na kremy, po garnierach juz pozlalam niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać. Szczególnie po Waszych opiniach :)

      Usuń
  15. Ja mam cerę normalną, myślę, że mógłby być dla mnie idealny :) Będę na niego polować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Jedwabny film" - o tak garniery maja to do siebie ze tworza taka powloke jakby baza silikonowa lub jedwab do wlosow-dokladnie takie uczucie naskorze. Jakby jakims klejem wysmarowana...a wyprobowalam juz chyba dostepne obecnie wszystkie garniery (mam dostep do probek) i one takie sa niestety... Bo naladowane silikonami :/ raz dawno temu kupilam lekki nwilzajacy krm z garniera i taki klej z niego ze nawet do rak nie da sie zuzyc bo ciagle czuc ten silikon. I to prawda ze makijaz sie wazy oj tak.. Kednym slowem garnier ma beznadziejne kremy do twarzy. Moim skromnym zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie jestem zadowolona, mam nadzieję, że ten krem nie każe się jakimś potworem.. brrr... jak coś, na pewno się dowiecie!

      Usuń
    2. Za darmo mozna probowac:) najgorzej jaksie kupi a zwlaszcza za wieksze pieniadze to dopiero zlosc jesli sie okazuje ze kremu nawet do rok zuzyc sie nie da...moj garnier stoi prawie caly i nie mam pojecia co z nim zrobic. Ba nawet na stopy probowalam i uczucie jakby byly spocone...:( nigdy nie wyrzucam kosmetykow (xhyba ze sa po terminie)jakos nie potrafie, w koncu kupione za wlasne zarobione pieniadze. Moze jeszcze wpadne na jakis pomysl, narazie stoi szczelnie mocno zakrecony:)

      Usuń
  17. Ciekawie się zapowiada. Móc wyjść bez podkładu z domu, marzenie :)
    Ombre fajne, na żywo widziałam w Kauflandzie, czułaś te spojrzenia zza półek? :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ??? To trzeba było się przywitać ^^

      Kim jesteś?

      To na pewno byłam ja? :D Kiedy mnie widziałaś?

      Dziękuję ^^

      Usuń
  18. "L'Oreal Paris zaproponował mi współpracę i krem"
    A nie przypadkiem Garnier??
    Taki mały szczegół :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uwagę, ale nie masz racji. Garnier jest firmą L'Orela :) I wszytsko się zgadza.

      Usuń
  19. Recenzja zachęcająca, ale chyba powstrzymam się od zakupu ze względu na wzmiankę o warzącym się makijażu. Moja twarz bez chociażby podkładu nie wygląda zbyt dobrze, średnio równy koloryt + tu i ówdzie a to podrażnienie, a to krostka... :/ A szkoda, bo produkt naprawdę mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo podoba mi się ta nowa seria, wyglądają trochę jak zrobione 'ala azjatyckie! sorbet, żel, nie mogę sie doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj Mysiu, Mam włosowy problem, może Ty będziesz w stanie mi pomóc. Otóż połowę mojego życia farbowalam włosy na różne brązy, bawiłam się hennami, farbowalam na czernie. Zimą zachciało mi się zejść z czerni do brązu i zdekoloryzowalam włosy L`Oreal Efassor i zafarbowałam je na brąz. Włosy nie ucierpiały na tej dekoloryzacji. Niestety pozostała mi czarna "aureola" przeze cały obwód glowy, miej wiecej ba 5 cm od skóry. Dziś postanowiłam zdekoloryzowac jedynie ten fragment znowu Efassorem, niestety przez nieuwage zdekoloryzowalam również moje odrosty, które wyszły ciemnorude. Myślałam, że farba je przykryje. Kładłam na włosy Color and Soin 5G czyli Jasny złocisty szatyn. Niestety odrosty nie chcą w żaden sposób chwycić. Całość wygląda pięknie, tylko ta góra ma taką rudą poświatę, szczególnie w słońcu :( Jakim kolorem i jaką farbą mogę zakryć tą górę i zrównać z resztą włosów ? Czemu farba nie chce chwycic na odrostach, skoro odrosty wyszly jasniejsze niz reszta wlosow ? Marzy mi się jasny, chłodny brąz. Moje naturalne włosy to średni brąz na pograniczu z ciemnym.. Masz może dla mnie jakaś poradę ? Nie chcę znowu kłaść żadnych czerni, ani ciemnych brązów :( Pozdrawiam ciepło i z góry dziękuję Ci za odpowiedź, Karola :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczna skóra jak nastolatki :)- jakieś specjalne patenty?
    Kremik muszę składowo obczaić gdzieś.

    Ciekawostka a'propos czy garnier czy loreal:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/L%E2%80%99Or%C3%A9al
    Nawet BodyShopa mają

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie uzywałam żadnego z tych kremów, ale może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń