czwartek, 21 lutego 2013

Wasze włosy u Mysi. Klaudia. Rozjaśnianie włosów hennowanych!


Klaudię możecie poznać tutaj: KLIK
Prowadzi kolejny blog o włosach ;)

O czerwieni marzyła od dawna. Koniec końców stwierdziła, że zrobię jej to ja ;)

Nie bała się zieleni, ani zniszczeń. Jak powiedziała: "mam przeczucie, że będzie dobrze".

I tak, jak nigdy, przenigdy! nie biorę sobie na ręce włosów po hennie Khadi brąz... tak tym razem zgodziłam się.

Było warto.
Piękna wiśnia zaprasza :))










Zanim się spotkałyśmy, ustaliłam z Klaudią, że nasze rozjaśnianie będzie eksperymentem.

Postanowiłam przetestować
nowy rewolucyjny sposób wybijania henny z włosów!!!

Pomysł nie jest całkowicie wymyślony przeze mnie. Połączyłam dwa prototypowe, bo niesprawdzane, tylko teoretycznie, patenty na tego typu sytuacje: spirytusowanie włosów (ale spirytus może boleć) plus kilkukrotne przetłuszczenie tłustą odżywką na przestrzeni miesiąca (ale miesiąc i sama odżywka wydała mi się zbyt słaba).

Więc:

  • Włosy zostały namoczone w czystej wódce przez 20 minut.
  • Następnie dokładnie umyte i wyolejowane na całą noc.


Koniec
Dwa dni później Klaudia znalazła się u mnie ^^

Jaki miała kolor przed, możecie zobaczyć u niej na blogu KLIK

Zrobiłam dekoloryzację na Rozjaśniaczu proteinowym Profesjonalnym  z Joanny na wodzie 9% 
Trzeba przyznać, że włosy nie chciały puszczać równomiernie. Końce protestowały, a na wysokości uszu było kilka muśnięć z zielono-szarym przebłyskiem. Naturalny odrost nie był ruszany rozjaśniaczem. 
Po zdekoloryzowaniu położyłam ulubionego Garniera :>
Na spodniej części Garnier Color Sensation 6,6 z Garnier Color Naturals 6 i odrobina 460.
Bliżej czubka Garnier Color Sensation 6.6 z Garnier Color Naturals 5
Na samym szczycie Garnier Color Senstation 6.6 z 5 i 6.

No tak. trochę skomplikowane.
Musiałam dostosować poziom różnych partii do równego efektu końcowego.

Czas trzymania 35 minut po całości.

Efekty:

Prześwietlone lpo prawej stronie,
ale widać gładkość włosów
i refleks wiśniowy.

Koszmarne spod sufitowej lampy.

Bezpośrednio na dworze

Post Klaudii o wcześniejszym farbowaniu henną możecie przeczytać TUTAJ.
A inspiracje zamieszczane przez nią TUTAJ

50 komentarzy:

  1. Ha! Nie ma rzeczy niemożliwych!!
    Świetny, piękny i mocny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze byłam ciekawa czy zabierzesz się za hennę :P Szkoda, że nie robiłyście zdjęć przed i w trakcie. Pierwsze koty za płoty, więc jak będę potrzebować pomocy na moich hennowanych włosach to się zgłoszę do Ciebie ;) Na razie ombre jest modne, więc nie muszę mieć jednolitego koloru :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ^^ ach to ombre :D

      Włosy Klaudii "przed" u niej na blogu ;)

      Usuń
  3. Kochana napisze do ciebie maila gdy tylko zmyję koncentrat- od niego zaczęłam:)
    Dziekuję za odzew;*

    OdpowiedzUsuń
  4. ahhh i z każdym kolejnym postem uświęcasz mnie w przekonaniu, że jesteś dobrą wróżką niemądrze farbowanych! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdolniacho, Ty jak sie za cos wezmiesz,to nie ma bata :) Pieknie wyszlo!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja też mam hennę Khadi jasny brąz na głowie, no i ok w sumie, ale tak sobie myślałam, że kiedyś rozjaśnię je znowu o ton czy dwa, a tu co?? Piszesz, że nigdy, przenigdy ?? Kurcze, nie wiedziałam, że to może być problem, myślałam, że sobie Herbatintem pokombinuję, a teraz się boję...co się właściwie może stać? tak w najgorszym przypadku?
    Klaudia oczywiście, jak zawsze ma szczęście :) Kolor wyszedł super, bardzo jej ładnie w nim, bałam się takiej "różowej" czerwieni, a tu proszę : jest ekstra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasny brąz może ujść, orzechowy już nie.
      spróbuj na pasemku :)

      Usuń
  7. o! czyli jednak się da! :) to daje nadzieję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. henna... ah ta henna :D
    Mysia jesteś the best! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe my też możemy pogadać o hennie ^^ fakt :*

      Usuń
  9. Przyznam, że ciekawy patent. Zapamiętam, aby ostrzegać znajome przed henną, jeśli potem nagle zamarzy im się wrócić do jaśniejszego koloru włosów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zwykle jestem pod wrażeniem Twoich sztuczek. Powinnaś pracować w super ekskluzywnym salonie, gdzie braliby skandaliczną kwotą za farbowanie, bo z tego co słyszałam jak w tych drogich salonach potrafią zrobić masakrę... Ty uratowałabyś ich dobre imię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :D

      Ale ja jestem dla zwykłych ludzi/kobiet/dziewczyn. Sama jestem zwyczajna. ładne włosy powinny być dostępne dla każdej kieszeni a nie tylko tej "najmarkowszej" ;)

      Usuń
  11. Mysiu moze bedziesz mi w stanie poradzic. Wlosow nie hennowalam na braz juz od kilku dobrych miesiecy, za twoje porada sprobowalam uzyc rozjasniacza na pasemku ale jedyne co otrzymalam to seledynowa zielen, probowalam rowniez sciagacza koloru co dalo piekny seledyn.
    Czy masz jaies inne rady jak tej wstretnej henny sie pozbyc? Jestem naturalna blondynka I w tym kierunku tez bym chciala isc. Jakikolwiek odcien blondu uczynil by mnie szczesliwa.
    Dodam rowniez ze wygladam jak kosmita z blond odrostami I wyplowialymi brazowymi wlosami I juz nie moge na siebie patrzec :(
    Bede wdzieczna za jakakolwiek rade

    OdpowiedzUsuń
  12. ooo! :) kolorem jestem dalej zachwycona, trochę się zmienił, rozjaśnił ale mówiłaś że tak będzie :) cieszę się strasznie że w końcu się zdecydowałam na czerwień. spojrzę na włoski i już mam lepszy humor :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie kolor przed jest bardziej tutaj: http://kolejnyblogowlosach.blogspot.com/2013/01/aktualizacja-styczen-2013.html

      Usuń
  13. Mistrzyni!!!:)
    Osobiście wolę naturalne kolorki:)
    Brawo za "zejście" z henny (słyszałam, że to bardzo skomplikowane):))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Super efekt! Przed farbowaniem Klaudia miala bardzo nierownomierny kolor. Henna robi cuda ze struktura moich wlosow ale kolor mi sie nudzi, zapach przyprawia mnie o mdlosci i bol glowy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przecudny kolorek! Mysiu, jesteś cudotwórczynią! :D

    Jak przeczytałam o tym namaczaniu w wódce to się przeraziłam, bo myślałam, że to trochę zniszczy włosy, ale wiedziałam, że znasz się na rzeczy i nie zrobisz włoskom krzywdy ;)

    Same włosy też wyglądają na bardzo zdrowe i gładziutkie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Mysiu czy wlosy blond po bezbarwnej hennie mozna potem normalnie farbowac czy sa takie zasady jak po tych kolorowych. widzialam efekt bezbarwnej henny na blon wlosach i wyszlo pieknie wlosy blyszczace gladkie. co mnie bardzo kusi ale nie wiem czy potem bede mogla normalnie farbowac. pozdrawiam
    ania

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie obraź się, ale hennowane włosy były znacznie ładniejsze. teraz dziewczyna ma buraczkowy odcień w stylu emeryckim. Wiem, sama chciała, ale i tak nie jest to ładne. I na pewno są zniszczenia.
    Kadewu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym zobaczyć jakąś emerytkę z takimi włosami ^^

      Usuń
    2. nie zgodzę się jeśli chodzi o zniszczenia, włosy jedynie przesuszyły się co całkiem szybko opanowałam, wystarczyły maski nawilżające i olejowanie :) dodałam przed chwilą zdjęcia w tym poście http://kolejnyblogowlosach.blogspot.com/2013/02/farbowanie.html
      a co do koloru to co kto woli :) zbieram dużo komplementów od ludzi którzy widzą go na żywo, na temat kondycji również. Ale w sumie mało kto powie prosto w oczy- masz brzydki kolor ;)
      pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Z takim kolorem - widziałam wiele, kiedy mieszkałam w Polsce. Naprawdę, nie jest to kolorystyczna zmiana na lepsze. Pozostanę też zwolenniczką naturalnych farb, które mają ograniczoną paletę kolorów, nadrabiają kondycjonującym wpływem na włos.
      (Nie używam farb chemicznych ani henny, ale jakieś 20 lat temu - owszem).
      Pozdrawiam,
      Kadewu

      Usuń
    4. Nie musi Ci się podobać. Obiektywnie rzecz biorąc jest równy, wyrazisty i lśniący. Po hennie końće były inne niż środek i czubek.

      Sama też wybieram naturalne kolory, ale Klaudia, a widziałam na żywo, prezentuje się w nim świetnie.

      Farby naturalne, które wybierasz, to masz na myśli herbatint itp? Bo to też chemia, mniejsza, ale rezorcyna, ppd itp. są jak wół. Więc są naturale, ale z nazwy ;)Chyba, że jakieś inne...?

      Usuń
    5. Wiem, że nie musi mi się podobać, i po raz pierwszy - nie podoba. Masz spore grono wielbicielek, Mysiu, ale ja nie chcę być klakierem - tu coś mi z tym kolorem zgrzyta.

      Oczywiście, rozumiem całkowicie, że młode osoby lubią eksperymentować, to jest ich prawo. A moje prawo - 40-letniej starszej pani - krytykować :-))).

      Być może kolor jest świetny "w realu", może przekłamują go zdjęcia. Biorę pod uwagę taką opcję.

      Od 1999 r. nie używam żadnej farby. Przed wakacjami nakładam na krótko kasję, by nie zblakł mój naturalny brąz - ale to patent, który wprowadziłam dopiero w ubiegłym roku.

      Pozdrawiam,
      Kadewu

      Usuń
    6. Naturalne farby, o których pisałam, to henna, henna z indygo itd. - nie toleruję chemikaliów. Szkodzimy sobie, szkodzimy Matce Naturze...
      Pozdrawiam,
      Kadewu

      Usuń
  18. Nie wiem jak ty to robisz, ale każde włosy jakich się dotkniesz są po prostu piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z góry przepraszam ,że tutaj zadaje pytanie .Pisałam do Ciebie w kąciku porad .Pytałam ,czy mogę nałożyć 11.1 z 10.1 lub 11.1 z 9.1 , żeby pojaśnić kolor z poziomu 8 -9 , który po 9.1 z 9.21 wyszedł ciemno , odpisałaś że jak oczekuje czystej 9 to mogę spróbować i stąd moje pytanie jakie proporcje i którą mieszankę wybrać, bo 11.1 to farba rozjaśniająca no i nie wiem 1;2 ? a 9.1 1;1,5 i jak długo trzymać . Bardzo proszę o odpowiedz , farbki już mam czekam , tylko na Twoją odpowiedz . Monia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałabym pół na pół, w innym wypadku odrost będzie się za mocno odcinał od reszty.

      Usuń
  20. Używam farb alfaparf. Monia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję za szybką odpowiedz , odrost mam malutki 1cm .To mam zmieszać np. 30 ml 11.1 z 15ml 10.1 ,15 ml 9.1 ile oksydantu czy do tej 11.1 , 1;2 jak długo trzymać na długości .Przepraszam za zawracanie głowy , ale chcę się upewnić czy dobrze myślę . Monia .

    OdpowiedzUsuń
  22. Mysiu moja złota...jestem pod wrażeniem....kolor szałowy, choć nie wiem, czy miałabym odwagę tak się pofarbować...różne rzeczy już widziałam, ale żeby włosy poić alkoholem??haha...musisz opatentować tą metodę...tylko, żeby dziewczyny nie wzięły tej metody zbyt serio i nie zaczęły poić tych włosów od środka...;)całusy i pozdrowienia Owocowa Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej Mysiu mam do ciebie pytanie.. Ostatnio mam strasznie długie już odrosty stwierdziłam że zafarbuje włosy po 4 miesięcznej przerwie ^^ chce uzyskać taki kolor http://4.bp.blogspot.com/-x3FqKKSNToY/UPcaKib4qRI/AAAAAAAAeuY/a4dDtZAe6tU/s1600/P1020868.jpg , http://4.bp.blogspot.com/-gfYzUl1b7jM/UPcaPnK236I/AAAAAAAAevk/Jq1XLJcrdak/s1600/tsu5.jpg , https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/5725_608237152535368_1780371949_n.jpg Tutaj jest wywiad z tą dziewczyną http://www.youtube.com/watch?v=q3TztbRi1Vk (sprawdź od minuty 2:32) wygląda on dosyć naturalnie i myślę że pasowałby mi dodając do tego troszkę jaśniejszy wolałabym jak ten https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/536871_609265872432496_1133731535_n.jpg (wiem kwestia obróbki zdjęcia ale o takie coś mi chodzi) jaką farbę drogeryjną byś mi doradziła i czy miałabym ją z jakaś zmieszać ^^ zwariowałam na punkcie jej koloru włosów a potrzebuje zmian. Pisałam jakiś czas temu na e-mail zapytanie na temat końcówek itp. ale nie uzyskałam odpowiedzi więc wole pisać to tutaj. ^^ Pozdrawiam z góry dzięki za jakąkolwiek pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś zdecydowałam się na hennę, żeby poprawić stan rozjaśnianych włosów i przestać walczyć z odrostami... Farbowałam chną z ELD (błockiem) przez dwa czy trzy lata. Na początku było ok, chociaż babranie się z tą obrzydliwą paciają było jednak sto razy gorsze niż poprzednie farbowania chemiczne. Potem wszystko zaczęło się psuć. Włosy wychodziły mi coraz ciemniejsze, zamiast początkowego liska otrzymywałam czerwień, a na końcu O ZGROZO bordo (było mi w nim paskudnie, wyglądałam jak świeżo wyłowiony topielec). Zrozpaczona zaczęłam szukać sposobu na zdjęcie tego z włosów, ale nigdzie wtedy (dwa lata temu) nie mogłam znaleźć żadnej rady poza nożyczkami - byłam zrozpaczona, bo miałam loki do łopatek i za żadne skarby nie chciałam się z nimi rozstać.

    No cóż, przestałam farbować w ogóle i chodziłam z mysim odrostem na kilka cm, ale reszta nadal była bordowa.

    Znajoma fryzjerka po długich namowach podjęła się próby ściągnięcia borda... Nie marzyłam nawet wtedy o blondzie, chciałam mieć po prostu jaśniejsze włosy bo kolor mojej cery wołał o to rozpaczliwie.

    Poddałyśmy włosy kąpieli rozjaśniającej (po 45 minutach usłyszałam przerażony szept praktykantki "one dalej są czerwone", więc miałam kąpiel na włosach ponad godzinę). Po spłukaniu były koloru POMARAŃCZU. Tak, to już nawet nie rude tylko POMARAŃCZOWE. Na odrost poszedł jakiś mega rudy odcień londy, a chwilę później na całość. Delikatnie się wyrównało, ale na głowie miałam kolor, o jakim próżno marzyć farbowanym rudzielcom, bo takiej intensywności farbą uzyskać się chyba fizycznie nie da...

    Nie podobało mi się, ale co zrobić. Sukcesywnie farbowałam odrosty już sklepowym 7.43 L'Oreal Mango i tak przechodziłam ROK. Kolor niestety nadal był strasznie ognisty, ale że modne i ten teges to nie rozpaczałam bardzo, ale w głębi duszy marzyłam o blondzie.

    Po roku w tym samym salonie nałożyłam kolor z poziomu 9.3, wyszedł dość ładnie, tylko wciąż za rudo i za ciemno - ale nadzieja się pojawiła bo robione jakoś w tym samym czasie keratynowe prostowanie rozjaśniło mi włosy.

    Po miesiącu (3 tyg temu) spróbowałam położyć na dolną połowę włosów 12/0 z Wellatonu a na górną 9.3, też Wellaton. Niby wyrównało, spiera się dobrze, przy głowie jestem blondynką jak ta lala, ale im bliżej końców tym bardziej pomarańczowo, a same końcówki nadal dają po oczach.

    Nie chcę ich obcinać, bo poza kolorem nic im nie brakuje (oleje, siemię, K-Pak Joico cała seria), a musiałabym z 10 cm ponad ciachnąć.

    I teraz moje pytanie - co robić w takiej sytuacji z tymi końcówkami? Myślę o kąpieli rozjaśniającej, ale dopiero za miesiąc, jak je dalej zregeneruję. Może coś ruszy, bo Wellaton 12/0 je jednak lekko wyjaśnił. Szkoda, że tylko lekko :(

    Niech moja historia będzie przestrogą dla zastanawiających się nad ziołami. Schodzenie z tego kosztuje lata!

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękny kolorek włosów wyszedł:) uwielbiam czerwienie

    Mam do ciebie pytanko:) Jaki produkt z tej strony http://www.hairstore.pl/termoochrona-c747.html polecasz do ochrony przed ciepłem? Czy może polecasz coś innego? Szukam czegoś dobrego które ochroni przed suszeniem suszarką włosów wysokoporowatych:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mysiu, możesz napisać więcej o moczeniu włosów w wódce/spirytusie? Na jakiej zasadzie to działa i czy jest szansa faktycznie ruszyć włosy tak, że trochę henny przy rozjaśnianiu puści? Porzuciłam marzenia o jasnym blondzie, ale nosze na głowie dwa kolory i chciałabym to jakoś wyrównać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do pytania Aggi i zadaję własne: jaka odżywka jest najlepsza do przetłuszczania włosów celem wywabienia henny? Tłusa, ok. Ale jaka?

      Usuń
  27. skad przekonanie ze farbujac na czerwono wyjda zielone? :O
    zielone wychodza wtedy kiedy na bardzo przetlenionych wlosach kladziemy cos z odcieniem bezu, nie czerwieni i zlocieni... xD lol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oh gosh. chodzi o to że po DEKOLORYZACJI mogły wyjść zielone bo wcześniej były farbowane henną z indygo.
      :P

      Usuń
  28. od roku robię henne khadi kolor jasny brąz lub orzechowy brąz ( na przemian), ale niedawno zachciało mi się ombre...
    nie jestem profesjonalną fryzjerką i o włosach wiem tyle, co sama na sobie doświadczę metodą prób i błędów ( po otrzymaniu obrzydliwej zgniłej zieleni w salonie fryzjerskim 3 lata temu, kiedy jeszcze nie hennowałam włosów, stwierdziłam,że taką zieleń to mogę sobie zrobić sama w domu- za darmo! to była moja ostatnia wizyta u "profesjonalisty").
    tak więc z czystym sumieniem mogę powiedzieć wszystkim zainteresowanym-można bezpiecznie rozjaśnić włosy po khadi: użyłam rozjaśniacza majimeche loreala i mam wymarzone ombre, bez śladu zieleni.

    OdpowiedzUsuń