poniedziałek, 21 stycznia 2013

Suchy łupież. Metody walki

Łupież to bezwzględny łupieżca. Dopada głowy małe i duże, męskie i damskie.

Jest nieestetyczny, krępujący właściciela/właścicielkę.

Z jego powstawaniem wiąże się wiele mitów.

Skąd się bierze i dokąd zmierza?
Jak z nim walczyć?

Zapraszam :)






Dzisiaj wezmę pod lupę łupież suchy, ponieważ to on jest zwykle przyczynkiem do formy tłustej.

Łupież suchy odróżnimy od tłustego bardzo łatwo. Suchy po prostu się sypie. Czasem bardzo mocno, aż na ramiona, czasem to tylko niewielkie łuseczki, gdy zrobimy przedziałek.

Łupież tłusty to żółte łuseczki przylegające do skóry głowy.

SKĄD
Wiele osób uważa, że łupież bierze się z brudu, niemycia i w ogóle braku higieny, ale nie jest to do końca prawda, bo ci, co się nie myją, mogą wcale łupieżu nie mieć...

Skąd tak naprawdę bierze się łupież?

  • Proces złuszczania

Naskórek naszej skóry głowy, zwanej skalpem (jak niektóre z Was do mnie piszą "sklep"- czy to odesłanie do znanego powiedzenia "łeb jak sklep?"), codziennie ulega złuszczaniu. To zupełnie naturalny proces.
Świetny opis zawartości sklepowych półek
z www.demotywatory.pl

W warstwie podstawnej i kolczystej naskórka ma miejsce intensywny podział komórek. Na wierzchu skóry głowy tworzą one warstwę rogową. To najstarsze komórki, które za chwilę "odpadną", czyli ulegną złuszczeniu.

Kiedy skóra ulegnie nadmiernemu pobudzeniu, proces ten zamiast trwać 4 tygodnie, trwa tylko 2 i od skóry odrywają się białe łuseczki, jakby coś się sypało. To sypią się nasze komórki, które nie mając czasu na spokojny "przerost", sklejają się z kilkoma setkami innych, tworząc odpadający płatek.


  • Bakterie i grzyby

Na skórze głowy naturalnie występują bakterie i grzyby. Póki pH skóry jest wystarczająco niskie, brakuje im pożywki, więc nie są dla nas groźne. Jednak, gdy stres osłabi nasz układ odpornościowy i dodatkowo wystąpią takie warunki, jak nadwrażliwa skóra głowy, wilgoć, ciepło, przemęczenie organizmu czy ogólne osłabienie, zaczyna się, że tak brzydko to określę, jesień średniowiecza...

Póki łupież ma formę sucha, bakterie i grzybki są względnie pod kontrolą. Jeżeli jednak ten proces będzie trwał zbyt długo, łupież suchy przemieni się w tłusty. (O nim w następnym artykule)

Myślę, że dobrze obrazuje to poniższa, zabawna grafika.
Dodam, że oprócz Malassesia spp. wymienia się również Pityrosporum ovale (wg. Fryzjerstwo. Podręcznik do nauki zawodu, W-wa 2006, str.25.)


Tutaj mechanizm powstawania w wyniku działań bakterii:

Ponieważ grafika wspomina o możliwości zarażenia się łupieżem, chcę potwierdzić, że grzybice są chorobami zakaźnymi.

Najgroźniejsza z nich to grzybica strzygąca, która ma postać czerwonych miejsc pokrytych łupieżem, są to koliste, mocno odgraniczone miejsca z połamanymi włosami, które nie chcą odrastać. Głęboka postać tej grzybicy ma postać guzów podpływających ropą. Nie chcecie oglądać, jak to wygląda ;)

Grzyb drożdżopodobny z grafiki może się przenosić z głowy na głowę, jeżeli używamy z zarażona osobą tych samych ręczników, grzebieni i szczotek. Ale, jeżeli nie mamy tendencji do powstawania łupieżu, jest spora szansa, że nasza skóra na grzyb wcale nie zareaguje.


  • Przesuszenie

Często łupież suchy jest też wynikiem przesuszenia naskórka w wyniku:

- mycia byt mocnym szamponem, zbyt często 
- braku stosowania odżywek na skórę głowy ze strachu, że się przetłuści 
- przegrzania suszarką 
- okresu czapkowego - wysuszające działanie kaloryferów plus czapka, pod którą skóra się zza bardzo poci. Pot pod wpływem tlenu zaczyna się rozkładać, a bakterie występujące na skórze nadają mu swoisty zapaszek. 


  • Podrażenie

Niektóre skalpy są wrażliwe "od urodzenia" a inne nabywają tą wątpliwą przyjemność z czasem.
Wtedy odczuwamy swędzenie, czasem pojawiają się nawet ranki, szczególnie, gdy niczym zapchlony pies, usiłujemy dorwać drapaka.

Czasem bez żadnych dodatkowych objawów, po prostu pojawia się łupież. Czasem tylko miejscowo, zwykle na czubku głowy lub potylicy.

Włosy zaczynają mocniej wypadać zwykle w wyniku łupieżu tłustego a nie suchego.

Co może podrażnić? 
Lista składników jest w gruncie rzeczy bez dna, bo uczulić może wszystko, także naturalne ekstrakty, jednak zwykle przyczyniają się do tego:

- alkohol denat.
- SLS, SLES, cocamidopropyl betaine (i inne substancje pieniące używane w szamponach)
- konserwanty, barwniki, parabeny
- uczulenie na: miód, owoce cytrusowe, ekstrakty (także aloes), zioła(np. rumianek, pokrzywa)

Metodą odstawiania i stopniowego wprowadzania pojedynczych produktów, można dorwać sprawce i wyeliminować z włosowej diety.


CO ROBIĆ


  • Przywrócić równowagę wodno-lipidową skórze i niskie pH

Ponieważ prawidłowa bariera zapobiega atakowi bakterii i grzybów :)

Jak to zrobić?

* Natłuścić*

Skóra, która traci równowagę lipidową, zaczyna objawowo przypominać atopową. Robi się straszliwie przesuszona, może swędzieć, możecie też odczuwać coś w rodzaju bolesności mieszków włosowych, jak wtedy, gdy za mocno ściągniecie włosy gumką.

Można użyć zwykłego kremu. Może być  do rąk albo balsamu do ciała. Ważne, żeby miał sporo olei, więc był na bazie tłustej.

Bardzo skutecznym lekiem jest tradycyjny KREM NIVEA! 
Dlaczego? Ponieważ bazuje na Eucerycie, substancji pozyskiwanej z wełny owczej, substancji, na bazie której tworzy się kremy-leki do skór atopowych.

Serdecznie zapraszam też do ciekawej lektury postu o Kremie Nivea. KLIK
Dowiesz się, ile lat ma ten krem, czy zawsze miał niebieskie pudełko i czy zapewnia "czerstwy wygląd".
Pooglądasz jego stare reklamy, poprawiając sobie humor :)

Jak go użyć? Najlepiej na noc, wklepując opuszkami palców w skórę głowy. Rano włosy będą oczywiście do mycia. Nie polecam stosowania na  całej długości włosów, bo Nivea jest na parafinie, nie każdy włos to lubi.

*Zakwasić*
źródło
Prawidłowe kwaśne pH przywrócimy przy pomocy kwaśnych szamponów lub płukanek. Wystarczy do 2 razy na tydzień.

Najprostszy sposób, to dodanie kilkunastu kropel cytryny do aplikowanej odżywki.
Nie trzymamy jej jednak dłużej niż 30 minut, bo przesuszymy włosy

Można też dodać łyżeczkę octu na pół litra wody i spłukać nią włosy na sam koniec.

W sklepach fryzjerskich dostępne są zakwaszające szampony po koloryzacji. Je również możemy wykorzystać w celu obniżenia pH naszych głów.


*Złuszczyć*

- kwas salicylowy
Działa złuszczająco i regulująco na skórę głowy.

W aptekach można kupić: Salicyol - jest to płyn o stężeniu 5% na bazie olejku rycynowego.
Należy go wcierać co 2-3 dni w skórę głowy na noc.

- witamina A - maść
Delikatniejsza niż salicylowy, mocno natłuszczająca, dostępna w aptekach za parę złotych.

W charakterystycznej białej tubce, z której po paru użyciach odklejają się płatki farby :P





- siarka
Warto zamówić w aptece zrobienie kremu z siarką. Co prawda paskudnie pachnie, ale skutecznie radzi sobie z łupieżem, także tym tłustym.

*Ukatrupić*
źródło
W walce z najeźdźcą skuteczne są preparaty zawierające zabójcze dla nich substancje.

Ważne, żeby zastosować coś zarówno na grzyby, jak i na bakterie.

- chlorheksydyna (=chlorhexidine)
Środek odkażający, szczególnie skuteczny przy bakteriach gram-dodatnich.

Można spróbować produktów na bazie tej substancji w postaci odżywek i szamponów.

Stosuje ją Garnier w większości swoich produktów.

Taką odżywkę warto potrzymać dłużej, przynajmniej 15 minut, by substancja odpowiednio zadziałała.

Nie są to duże stężenia, ale często wystarczające.

W aptekach dostępna jest też w postaci żelu, np Elugel o stężeniu 0,2%.


- clotrimazol
Przy grzybach

Skuteczny przy nadkażeniach drożdżycą. Łupież na bazie grzybków drożdżopodobnych charakterystycznie słodkawo-nieprzyjemnie.. pachnie.

W aptekach dostępny Clotrimazolum krem.

- ketokonazol
Pochodna imidazolu. Skuteczny przy grzybach, np. szampon Nizoral.

- pirytionan cynku
na grzyby
Zawiera go większość ogólnie dostępnych, drogeryjnych szamponów stricte przeciwłupieżowych, np. Schauma przeciwłupiezowy dla mężczyzn czy Head&shoulders.

- siarczek selenu
na grzyby
Działa bezpośrednio na Pityrosporum ovale
np. Selsun Blue

- climbazol
na grzyby
Również na Pityrosporum ovale
np. szampon Seboderm

- cyklopiroksolamina
na bakterie i grzyby
np. Pirolam, do wyboru zawiesina, roztwór lub żel
Lek stosowany miejscowo. Jest pochodną pirydynonu. 
Hamuje transport leucyny do komórki, uszkadza błonę komórkową, powoduje utratę jonów potasu z komórki, hamuje kaskadę kwasu arachidonowego; z tego powodu ma pewne działanie przeciwuczuleniowe i przeciwzapalne. 
Działa na grzyby z rodzajów: Trichophyton, Epidermophyton, Microsporum, Candida, Cryptococcus, Histoplasma, Sporotrix, Blastomyces, Paracoccidioides,Saccharomyces, Aspergillus, Penicillium, Philophora, Malassezia i inne, a także bakterie Gram-dodatnie (Staphylococcus spp., Streptococcus spp.), Gram-ujemne (Escherichia spp., Proteus spp., Klebsiella spp., Salmonella spp., Shigella spp., Bacillus spp., Pseudomonas spp.), Mycoplasma i inne. 
Łatwo przenika przez warstwę rogową naskórka do skóry właściwej oraz przez płytkę paznokciową. Efekt terapeutyczny występuje 48 h po zastosowaniu. Lek nie wykazuje działania fototoksycznego (źródło - baza leków klik)

Przekładając to na bardziej zrozumiały język, substancja uszkadza przemianę materii grzyba lub bakterii, unicestwiając go.

Kolejna grafika Pirolamu, szczególnie podoba mi się typowa droga cierpiących, przez strzepywanie, że samo minie, potem metody domowe (które też działają), później wertują internet a na koniec nieśmiało pytają w aptece ;) Prawda, że życiowe?






































źródło
*Metody babci* :)
- cytryna
Metoda opiera się na zakwaszaniu :)
Należy codziennie wcierać sok z cytryny w skalp. Przez tydzień.
W razie potrzeby kurację powtórzyć.

-pokrzywa
płukanka z torebki pokrzywy lub wcieranie świeżego soku

-jogurt
Bakterie kwasu mlekowego są bardzo pożyteczne, wie to każda kobieta, która męczyła się z nawracającymi upławami i kłopotami ze strefa intymną. Miałabym obawy przed wprowadzeniem jogurtu w ciało ;), jednak na skalp podobno doskonale się sprawdza.

- dziegieć 
Znam zapach dziegciu z dzieciństwa, gdy ojciec wielokrotnie smarował nim kopyta naszych koni.
Kojarzy mi się więc całkiem przyjemnie, chociaż jest dosyć intensywny.

W drogeriach można dostać świetny szampon ze spora ilością dziegciu: Green Pharmacy
Ma tylko jedna wadę- czuć go dziegciem podczas mycia, podczas schnięcia włosów i gdy zwilgotnieją.

- czosnek
dwa ząbki rozgniatamy i mieszmay ze szklanką ciepłej wody. Polewamy tym skóre głowy, wmasowujemy i po 5-10 minutach spłukujemy, stosujemy szampon.


Uwagi 

  • Ważne, żeby skorzystać z całego arsenału sposobów, tylko to pozwoli pozbyć się łupieżu skutecznie. Inaczej wiecznie będzie nawracał.
  • Dajmy czas substancji na zadziałanie, nie oczekujmy cudu po pierwszym zastosowaniu.
  • Bądźmy sumienne.
  • Nie stosujmy wszystkiego naraz, tylko po kolei. Nie wiadomo jak skóra zareaguje na  jednocześnie kilka produktów naraz, prawdopodobnie podrażnieniem ;)


Na koniec jeszcze sponsorowana grafika producenta Pirolamu:

49 komentarzy:

  1. Usunęłam SLSy z mojej pielęgnacji i problemu nie mam od tamtej pory :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W dawnych czasach, gdy farbowałam włosy farbami chemicznymi, miałam spory problem z łupieżem. Zniknął po odstawieniu farby. Pojawia się czasem w okresie zaostrzonego stresu, ale w dużo mniejszej ilości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem tylko tak skóra jest w stanie nam powiedzieć, że farba jej szkodzi.

      Usuń
  3. Świetny post :)i dużo przydatnych informacji. Dziękuję przyda się :****

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Mąż właśnie boryka się z tym problemem. Twój post pomógł mi rozjaśnić wszelkie wątpliwości, muszę teraz tylko nabyć odpowiednie specyfiki i podsunąć na półkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod wrażeniem posta, jest genialny. Wiele się dowiedziałam. To prawda, póki nasz układ odpornościowy jest sprawny prawdopodobnie nie grozi nam atak grzybów, bakterii i co za tym idzie łupież. Gdy zaczyna szwankować drobnoustroje się uaktywniają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo. Starałam się, by był hmm... pełny :)

      Usuń
  6. Super post.
    Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem.
    I kolejny raz podziwiam zasób Twej wiedzy i wnikliwości w sprawy włosowe. Super!
    Pozdrowienia.
    PS. Kierując się Twoimi postami o metamorfozie włosów dziewczyn, zmieszałam kolor 8,0 i 7,0 wellatonu, dodałam wody (wreszcie nie bojąc się, że farba nie zadziała gdy to zrobię). Wyszedł mi kolor bardzo zbliżony do koloru moich odrostów, a o to dokładnie mi chodziło. Zobaczę jeszcze jak się będzie wypłukiwać. Jestem bardzo zadowolona z efektu. Dzięki! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :))

      Cieszę się, że porady się przydały i uzyskałaś zadowalający efekt. Kolor pewnie będzie się wypłukiwać do cieplejszego za jakiś czas, ale wtedy możesz stonować, kładąc 8/1 z wodą 3% i szamponem na wilgotne włosy na jakieś 5 minut.

      Usuń
  7. Świetny wpis! :D Tak jak czytałam, to mnie olśniło, że mniej-więcej wtedy gdy zaczęłam olejować włosy skończyły się moje problemy z łupieżem, czyli w moim przypadku chodziło zapewne o niewystarczające natłuszczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No :) wkoncu jakiś użyteczny post dot. łupieżu. Żadnych skomplikowanych tekstów skopiowanych z wikipedii ;) i pełno sposobów!!! ale zdjęcie okropne ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)

      Łupież nie jest zbyt fotogeniczny :P

      Usuń
  9. Producent leku Pirolam przypuścił szturm również na blogu Mysi... Szkoda:( Kolejna lubiana przez czytelników blogerka nie raczyła ich poinformować, że artykuł jest sposorowany. Z całą pewnością tego specyfiku nie tknę końcem kija. Dla zasady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby anonimowy dotarł do końca artykułu przeczytałby, że grafika jest sponsorowana. Nieładnie.

      Sponsorowana jest wyłącznie grafika Pirolamu, reszta nie, dlatego w artykule znalazły się informacje tez o innych lekach.

      Zalecam wybiórczość a nie kijowatość.

      Usuń
    2. Anonimku , a może by tak czytać ze zrozumieniem ???
      Agnieszka

      Usuń
    3. Rzeczywiście. Ta grafika w pewnym momencie zaczęła na mnie działać jak płachta na byka, więc jak po raz enty zobaczyłam ją na kolejnym blogu, to już nawet czytać mi się nie chciało.
      Ale fakt, tu sprawa została postawiona prawidłowo i uczciwie. Więc przyjmuje krytykę i PRZEPRASZAM, Mysiu.

      Usuń
  10. Ciekawy artykul, ja na szczescie nigdy nie mialam lupiezu. Wiele osob pisze ze olej kokosowy pomaga na lupiez - jest on przeciez bakterio i grzybobojczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację :) I niech Cię łupież omija!

      Usuń
  11. Ja też miałam łupież, jednak nie był on w jakiejś zaawansowanej formie... Użyłam kilka razy Nizoralu, przeszło i nie wróciło:)

    OdpowiedzUsuń
  12. mysia nie myslałas , żeby napisać podręcznik fryzjerski?? :) zdecydowanie by sie lepiej czytało, niż te aktualne :) a co do tematu, to jestem jedną z tych szczęsliwych, które łupież widziały u innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahahahhaha :D

      A kto by to kupił? ;)

      Ale, dziękuję ślicznie :**

      Usuń
    2. Jak to kto My ;)
      I całe pokolenie włosomaniaczek :))

      Usuń
    3. Ja bym kupiła, pisz, Mysiu!

      Usuń
  13. cenne rady:)
    co powiesz na wzajemną obserwację?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuję, gdy blog mi się podoba.

      Usuń
  14. Jak często można smarować skalp maścią z witaminą A? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie przez 2-3 tygodnie codziennie. Jeżeli zauważysz pieczenie, stosuj co drugi/trzeci dzień. Nie każda skóra dobrze znosi retinoidy.

      Potem tydzień przerwy i powtórka.

      Usuń
  15. na szczęście moim winowajcą najprawdopodobniej był sls, przesuszenie skalpu ogólnie, bo odkąd zaczęłam dbać o włosy, łupieżu nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wielu przypadkach to po prostu przesuszenie i slesy :)

      Usuń
  16. Czy to co pisalaS o łupiezu tłustym wyglada jak ciemieniucha skóry owłosionej ?!
    Nie potrafię się tego pozbyć u mojej 2,5 latki - ciągnie się od okresu niemowlecego .. :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciemieniuszka jest suchą skorupką. Dobrze ją natłuszczać, a potem spróbować lekko zetrzeć miękką szczotką dla niemowląt. jeżeli boisz się tarcia, zalej otręby owsiane ciepła woda, dodaj łyżeczke drobnego cukru i tą papką wymasuj główkę córci.

      Sposoby dla dorosłych to tylko te naturalne.


      Usuń
    2. Dziękuje spróbujmy ... Choć po Olejuszce schodzi ... Ale ma niestety tendencje do nawracania i nawracania :((
      Olejuszka zawiera poza olejem kwas salicylowy a ten lubi podrażniać
      Szczotka nie działa
      Ale chętnie spróbuje z peelingiem cukrowym
      :))
      Jesteś kopalnia rzetelniej wiedzy , droga Mysiu :))

      Usuń
  17. świetny blog a w wolnej chwili zapraszam do mnie joasia1755.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja nie potrafie odkryc czemu tylko po szamponie przeciwłupiezowym fructis nie ma łupieżu

    OdpowiedzUsuń
  19. Post genialny!
    Szkoda, że ja akurat borykam się z łupieżem tłustym o łagodniejszym przebiegu(nie mam zmian ropnych, ale głowa swędzi, są ranki oraz żółtawe płaty). Jeśli myję codziennie szamponem Alterra Jojoba to nie mam żadnych objawów, ale gdy zapomnę i nie umyję to objawy znowu się pojawiają i muszę korzystać z Nizoralu(a tego nie lubię robić).
    Widziałam, że masz zamiar napisać coś o walce z tłustym łupieżem:D
    Nie mogę się już doczekać!
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  20. a co z łupieżem tłustym czy jego tak samo mozna potraktowac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na łupież tłusty preparaty apteczne, najlepiej złuszczające na bazie kwasu salicylowego i ziołowe plus profilaktyka przeciwgrzybiczna.

      Usuń
  21. O jeny, dzięki wielkie za ten artykuł :) Wszystko w jednym miejscu, sporo informacji, których nie znałam mimo tego, że od kilku miesięcy walczę z tym, co mam na głowie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosze bardzo :) Miło mi to czytać ^^

      Wygranej walki!

      Usuń
  22. A co myślisz o stosowaniu Cerkogelu?
    http://www.doz.pl/apteka/p57770-Cerkogel_30_zel_pielegnujacy_do_skory_glowy_50_g



    OdpowiedzUsuń
  23. Wow, jak piguła wiedzy;)
    Kurcze, tak sobie uświadamiam, że chyba mam co nie co do czynienia z łupieżem suchym, nie jest jakoś bardzo nasilony, ale to chyba jednak to, tylko jaka jest tego przyczyna..? Od dłuższego czasu staram się być włosomaniaczką, ciągle poszukuje tej jedynej pielęgnacji ale różnie to bywa..ale nie o tym, slsów używam wyłącznie w roli 'rypacza' co trzecie mycie. Hm, jedyne co mi przychodzi do głowy to przesuszenie, bo włosy ogólnie też mam raczej suche, idąc typ tropem spróbowałam kiedyś płukanki siemieniowej..było jeszcze gorzej ale o dziwo po masce nie było tak źle względem skalpu, ale włosy się postrączkowały. Eh, tak źle i tak nie dobrze..

    OdpowiedzUsuń
  24. Droga Mysiu, jaką należy zachować kolejność w walce z przesuszoną skórą głowy i łupieżem, bolącymi mieszkami, zaczerwienionymi punktami, itp.: złuszczyć, ukatrupić,zakwasić, natłuścić czy inna kolejność? Przyznam, że nie mam pewności a skórka mnie piecze i boli...

    Dziękuję, że jesteś Mysiu i tak pomagasz nam wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  25. ja swój sposób na łupież znalazłam tutaj http://www.naturala.pl/tag/475/lupiez_jak_leczyc :)

    OdpowiedzUsuń
  26. stosowałam już kilka szamponów drogeryjnych i aptecznych, niestety bez efektu, zamierzam przetestowac metody domowe, zobaczymy jak sie sprawdzą..natomiast lupież (zdaje się tłusty) znika na 2-3 dni po farbowaniu włosów farbą...czyli powinnam co 2-3 dni farbować :)

    OdpowiedzUsuń