czwartek, 24 stycznia 2013

Starcie tytanów. Prawdziwki w boju

Czyli przyspieszanie porostu :)

Dziś na tapecie porównanie działania moich ulubieńców z Farmony:
Jantar, Saponics i Radical.

Zapraszam do oglądania zdjęć :)



  • Sumienność

Jako nałogowa wcieraczka dozuję każdego wieczoru przed myciem, czyli co dwa, trzy dni, przy pomocy poniższego urządzenia.

Nie stosuję żadnej suplementacji.

Nie piję pokrzywy ani drożdży.

Obecnie bez nalepki :P

  • Cel - prawdziwki
Wracam do naturalnego koloru włosów. Może i wtedy je zapuszczę? ;)

Moje włosy kiedyś, gdy jeszcze ich nie doceniałam, jeszcze całkiem naturalne.
Pasemka malowało każdego lata słońce. grzywka zawsze była ciemniejsza, zresztą jest do tej pory.

ach... ^^

Krótkie przypomnienie faktów

Po długim rozjaśnianiu, włosy niestety uległy ścieńczeniu i zrobiły się tak jasne, że odrost intensywnie się odróżniał, wydając wręcz czarny przy jaśniutkiej reszcie.

Tak, ta mina oznacza "pozbęde się go"

Zatem, po dłuższych wątpliwościach, nastąpił przełom i przyciemniłam włosy na długości do odrostu,
używając L'Oreal Excellence 7. Nastał mrok.



Jak to bywa z farbami bez pigmentacji, 
ładnie się wypłukał do średniego chłodnego blondu 
(gdzieś po miesiącu, półtora)
Jeśli jesteście ciekawe, jaka to szminka,
napiszcie, opiszę ją na blogu.



Sierpień, Wrzesień- Jantar
Październik, Listopad - Saponics

Porost 
Sierpień-Listopad
sierpień

listopad



Grudzień, Styczeń

Radical
wcierka wzmacniająca
otrzymana w ramach współpracy z Doliną Kremową.
Inne produkty z tego sklepu opisywałam TUTAJ.




Odrost koniec listopada, dokładnie 21 listopad 2012.
Jak widać, ma jakiś centymetr.


Odrost teraz...!!!
21 stycznia, czyli 2 miesiące później

Znacznie ponad 5cm. Dlatego przyłożyłam linijkę.

A wydawało mi się, ze nie rosną...

Typowy odcień koloru naturalnego w cieniu
Odcień w świetle słonecznym od okna.
Naturalki mają beżowo-złociste przebłyski.

Całkowicie wtapiają się poprzednią farbę, więc zapuszczenie ich powinno być proste.

To która zapuszcza ze mną? :>

__________________________________________________________
Zapomniałam podsumować :D

Nie potrafię wskazać ulubieńca. 

Jantar i Saponics podobają mi się składowo, bo są bez denatu, jednak słabiej działają na porost.

Radical ma nieprzyjemny zapach i alkohol, ale pobudza porost. Za często stosowany może podrażniać wrażliwe skalpy.

Na kolejny miesiąc szykuję się do powrotu do Mgiełki Wzmacniającej z Farmony.
Będę ja stosowac tak samodzielnie jak poprzednie produkty i oceniać jakość porostu.

74 komentarze:

  1. Łooo ale odrost piękny :)
    Miałaś super ombre jako dziecko :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Włosy bardzo ładne, zdrowe, ale która wcierka jest wg Ciebie najlepsza, bo tego nie napisałaś...
    I jeszcze jedno, dlaczego używasz wcierek przed myciem włosów, a nie po?

    OdpowiedzUsuń
  3. To zdjęcie >>Tak, ta mina oznacza "pozbęde się go"<< jak z plakatu jakiegoś filmu :D Laska :D

    OdpowiedzUsuń
  4. i to tylko wcierka? czy też suplementacja wewnętrzna? teraz dalej używasz produktów Radical?
    jestem w szoku, odkąd zaczęłam się interesować włosami, nic specjalnie nie wpłynęło na ich porost...

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie jantar działa cuda przyrost ok 3cm miesiecznie jesli chodzi o radical to czeka na swoja kolej a mgielka przyspiesza wzrost o 1cm :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jakoś nie mogę się przekonać do swojego naturalnego koloru włosów. Niedawno pofarbowałam się 7.3, który wyszedł jak mój naturalny i otoczenie zgodnie stwierdziło, że wyglądam dużo starzej. Chciałabym mieć naturalny kolor, ale w jasnych wyglądam dużo słoneczniej i weselej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie niestety włosy rosną bardzo wolno, przy Jantarze 2cm w niecale 4tyg, więc dla mnie i tak sukces :D. Bez wspomagaczy marny centymetr.

    Mysiu, planuję zafarbować włosy 9,04 Majirela, teraz mam chłodny odcień również na poziomie 9 , czy kolor wyjdzie równomiernie, czy odrost załapie mocniej i powinnam coś na niego domieszać?

    OdpowiedzUsuń
  8. Może to kwestia mojej wady wzroku :P, ale recenzja zdjęciowa Radicalu jest dla mnie niejasna :P Nie widzę ile cm ma odrost na ostatnim zdjęciu - rozumiem, że od listopada nie farbowałaś? Poproszę o opisowe uzupełnienie dla nieogarniających - czyt. mnie! :P

    Z tych 3 wcierek stosowałam tylko Jantar i to obecnie drugą buteleczkę po kilkomiesięcznej przerwie. Podsumowanie stycznia zrobię za tydzień, ale już widzę, że tym razem Jantar odpowiednio stosowany dał "kopa" moim cebulkom. Pozostałych wcierek nie stosowałam jeszcze. Jak na razie medal przyznaję Joannie Rzepie i Jantarowi :) Z kolei Seboravit był wielkim rozczarowaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego na zdjęciu jest linijka. Urosło 5cm w ciągu 2 miesiecy.
      Pierwsze zdjęcie 21 listopad, drugie 24 styczeń.

      Mnie seboravit tez nie działał.

      Usuń
    2. O kurcze - spory przyrost. Myślałam, że gdzieś "po drodze" mam szukać granicy odrosty a tu "całość" jest odrostem! Efekt imponujący, chyba po skończeniu tego co mam pomyślę o Radicalu ;) Byłam dumna jak włosy urosły mi 2 cm w miesiąc, a tu 2,5 cm.

      Usuń
  9. Muszę w końcu wypróbować inne wcierki, niż woda brzozowa i jantar...
    Szminka bardzo zacna, chętnie się dowiem, co to.
    Też jestem ciekawa, którą wcierkę polubiłaś najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też bym chciała zapuścić w końcu naturalne włosy:)Tylko u mnie odrost dopiero 2cm ;) Zastanawiam się między Radicalem a Jantarem i nadal nie wiem, który lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zapuszczam :) Najpiękniejsze te naturalki- jak ombre wyglądają. Jesteś bardzo piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie potrafię powiedzieć ile moje rosną, zawzięcie wcieram jantar bo mi ładnie włosy układa. Z innej beczki - piękna z Ciebie kobieta!

    OdpowiedzUsuń
  13. Używałam odżywki Radical , ale niestety się nie sprawdziła u mnie .
    Śliczne włosy ; )

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie Jantar nie działa w ogóle. Może Radical będzie lepszy, Saponics czeka w kolejce:)

    OdpowiedzUsuń
  15. No no, kto by pomyslal,ze tak szybko wlosiaki moga przyspieszyc na wzroscie,jak sie odpowiednie wcierki i preparaty dla nich znajdzie. Jestem pozytywnie zaskoczona:) Tez zapuszczam wlosy,ale probuje moje kłacze raczej zagescic, tak wiec chwilowo ruszam z ziolami - pozniej sprobuje radicala ;) Pozdrawiam Mysiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie sądziłam, że to możliwe.. tak przez skórę :P Ale jednak.

      Myślę, że swoje robi też lekki masaż po wcierce. Chociaż kilka ruchów kolistych opuszkami.

      Dobra wcierka stymuluje tez baby hair. Tylko trzeba swoje zioło trafić ;)

      Dziękuję :*

      Usuń
    2. Też dla mnie to trochę "magiczne" ale skoro się faktycznie sprawdza, to chyba jak każda ciekawska babeczka - muszę się o tym przekonać na własnej skórze i włosach :> Faktycznie masaż dużo daje a jaki bywa przyjemny!:) Szczególnie jak ktoś inny go robi-np. fryzjer ;) haha:)

      Usuń
  16. Ja właśnie zastanawiam się nad kupnem jantara dużo dobrych opinii o nim słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Łał jaki przyrost! U mnie po jantarze nie było żadnych efektów:( Ale Radicalem mnie skusiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja zapuszczam z Tobą :D! Tylko,że trochę dłużej mi zejdzie...;P
    Podesłałam Ci moje burki xD
    Post podziałał na mnie niezywkle motywacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możemy się pościgać :*

      Dziękuję, będę na poczcie od poniedziałku. Na pewno zajrzę do Ciebie.

      Motywacja to już połowa drogi. Dziękuję!

      Usuń
  19. Ja zapuszczam długie i naturalne, mam całą armię środków mających mi pomóc- wcierki przed myciem, po myciu, dieta mająca wspomóc porost od wewnątrz, no i oczywiście zabezpieczanie końcówek. Mam nadzieję że do końca tego roku będę mogła się pochwalić długimi włosami - jednak nie jestem pewna czy będą wystarczająco gęste żeby się dobrze prezentowały. Zobaczymy =)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej, a ja mam taki problem. Chciałam wrócić do moich mysich włosów i pomalowałam swoje jasnorudo brąz kłaki bez rozjaśniania wellatonem 8.0. Ale nic nie złapało, kompletnie :/ nadal mam rudawe, a jak chcę hodować, to nie będę przecież w takich dwukolorowych chodzić... I teraz pytanie, jak je ochłodzić bez malowania już, bo zauważam, że STRASZNIE (co znaczy jakieś dwa mycia szmaponem bez sls) szybko kolor robi się wypłowiały, a poza tym mam teraz włosy na czubku jaśniejsze, bo kiedyśtam rozjaśniałam i od tego czasu tak nierówno kolor wychodzą. Nie chcę znowu malować, bo sama tego nigdy nie zrobię dobrze. Zastanawiam się, czy nałożenie siwej szamponetki by trochę zjadło te rudy? A jeśli już musiałabym pomalować, to jakiej farby użyć i jak nakładać, żeby nie mieć róznokolorowych włosów, bo teraz wyglądają okropnie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponetka tylko przykryje na chwilę. Lepiej 8.1 z wellatonu jeśli rude, ale z wodą 3% i tak na 10 minut. Ewentualnie 8.1 z 1/4 tubki 7/0 dla wyrownania kolorytu, to wtedy na normalny czas.

      Proszę zadawać pytania tego typu w kaciku porad.

      Usuń
    2. Ok, przepraszam. Jestem tu pierwszy raz, koleżanka mi poleciła Twojego bloga. Poprawię się :P
      To już zmykam, tylko jeszcze jedno mnie interesuje w zwizku z wodą. Bo słyszałam, że 3% to jest taka, jak w szamponetkach, że się szybko spłukuje itp. To prawda? A jeśli już z wodą 3%, to jak rozrobić z wodą przegotowaną wodę 9%, żeby mieć 3? Trzeba wtedy zuzyć całą te wodę 9%, czy którąś jej część zastąpić zwykłą wodą? A, i czy mogę rozcieńczyć trochę tę farbę z odzywką? Bo może minimalnie zabraknąć, a nie opłaca mi sie dwóch kupować, no i taką farbę mogę sobie sama wmasować we włosy, a nie ma mi kto pomalować.

      Usuń
  21. Uwielbiam Jantar. Radical nic mi nie pomógł :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba wrócę do stosowania Radicalu. Przestałam jakis czas temu, ale chcę zapuścić włosy...

    OdpowiedzUsuń
  23. Pomimo tego, że efekty marne to nadal namiętnie wcieram Jantar:D! Po tej recenzji (i po skończeniu buteleczki Janatra) wypróbuję Radical:)!
    Jesteś naprawdę piękną kobietą!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za wcierki :)

      I bardzo dziękuję :*

      Usuń
  24. ja właśnie pierwszy raz bawię się z Jantarem - szkoda że dopiero pod koniec akcji zapuszczania, ale przecież nie o to chodzi :) Jeszcze tylko doczekam do końca stycznia i podcinam wreszcie końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zastanawiałam się nad tym Radicalem jako zamiennik Jantara, bo go nie mogłam znaleźć. Zapuszczam, ale na naturalne się nie pokuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mysiu, tak nie na temat-jakie ty masz piękne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Za sprawą jednej z Twoich starych notek, zaopatrzyłam się w mgiełkę Radical... może i u mnie spowoduje porost włosów "13 cm w 4 miesiące" ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. na razie miałam tylko jantat, ale przyrost wynosil 0,5 cm wiecej niz zwykle :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 0,5 cm to w skali roku to aż 6cm więcej :P

      Usuń
  29. O kurczę, ale efekty po Radicalu! Muszę spróbować!
    I powiem to setny raz- Tobie jest tak super bez grzywki! "Moja Skrzynecka" :D

    Ja teraz używałam Seborenu ale szczerze mówiąc efektu nie widzę żadnego więc czas przerzucić się na coś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))

      Czyli Ty tez jesteś za "bez grzywki" :* póki co chyba zapuszczam.. ale.. nie wiem. Koszmarna ta Mysia :P

      Usuń
    2. O matko! Koszmarna! Jeszcze kilka tygodni temu Mysia pisała że definitywnie lepiej czuje się w krótkich i to Jej fryzura! :D Ahh cała Mysia! Zapuścisz troszkę, zetniesz i tak w kółko :) Ale zawsze to jakaś zmiana!

      Usuń
  30. Ja psikam sobie Radical na dłoń, żeby alkohol choć trochę odparował, i wcieram.
    Kadewu

    OdpowiedzUsuń
  31. Wcierałam Saponics dwa miesiące, idę do fryzjerki na ścięcie i ona do mnie: pani niedawno farbowała bo odrost miesięczny. Zdębiałam, to ja wcieram to ustrojstwo, a włos mi zwolnił tempo?:) może zacznę to pić, tylko włochatego języka nie chcę mieć :P Mnie szlag trafia jak mam odrost i od razu farbuję. Po co mam być chora na odrosty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może szykują się do szturmu, skoro teraz zwolniły?.. :P

      Usuń
  32. 5 cm? ja też chcę:) hehhe mogę się przyłączyć do tych prawdziwków bo już 4 miesiące bez farby:) niestety u mnie na zdjęciach mocno widać odrost, chociaż w życiu tego tak nie widać - to na razie odpuszczam farbowanie;) może się skuszę jedynie na kilka pasemek na czubku głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pasemka to nie farbowanie ;) :P

      Jeśli mi słońce w lecie nie namaluje ładnych refleksów, to sama je sobie dorobię, lubię choćby lekkie muśnięcie.. ale to za jakiś czas.

      Usuń
  33. masz piękny naturalny kolor wlosow. moj niestety jest typowo "mysi" (;D) więc farbuje. i w mojej czerni czuje sie bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ciekawe jak się będzie prezentował dłuższy.

      Grunt, to czuć się dobrze :)!

      Usuń
  34. Masz fajny odcień włosów naturalnych, to zapuszczanie ich w takim stanie powinno być przyjemne :-)
    A masz w planach testy capitavitu może? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A capitavit jakiś teraz modny? Nie mam w planach.

      Dziękuję pięknie :))

      Usuń
  35. Też zapuszczam naturalki! jednak mój odrost się odznacza ale to mnie cieszy bo widzę jak rośnie,na razie jest malutki ;/ wcierek na razie nie stosuję, mialam 2 butelki jantaru wcieralam regularnie jednak bylam niezbyt zadowolona jesli chodzi o przyrost,za to byl lagodny dla skory glowy

    OdpowiedzUsuń
  36. Trzymam kciuki, Mysiu! Ja farbom i hennie opieram sie dzielnie juz rok, ale nie wykluczam ze ktoregos dnia spontanicznie je pofarbuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D:D

      Oj tam, oj tam.

      Ja się zakochałam właśnie w ombre i czekam znów na długość :P Baby to mają... Jednak ombre ma być z moich obecnych włosów, bez dodawania refleksów z farb. Liczę, że to co mam teraz, jak zrośnie, to się naturalnie zombruje :P

      Usuń
  37. a ten jantar gdzie można kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsze apteki, niektóre sklepiki i na pewno internet.

      Usuń
  38. Używałam Jantaru,ale wcale nie podziałał na przyspieszenie porostu. Podoba mi się kolor Twoich naturalek,ich zapuszczenie to dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  39. 5 cm przed dwa miesiące... Czy do sierpnia urosłyby o 15 cm... Kusząca wizja :) Jednak u mnie wcierki nie sprawdzają się i muszę szukać innych sposobów.
    Gratuluje przyrostu, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na lato przewiduję jakąs konkretna długość ;)

      Niestety krótkie włosy chyba rosną szybciej, niż te dłuższe, więc nie można tak tego odgórnie ustalić :( a szkoda :D

      Dziękuję!

      Usuń
  40. Gratuluję takiego efektu! :) Mysiu czuję się jakbyś mi czytała w myślach, bo co usłyszę o jakimś kosmetyku lub odkryję jakiś w sklepie i chcę o nim poczytać więcej na necie, to zawsze znajdę jakąś notkę o nim u Ciebie na blogu, i to jak najbardziej aktualną, dodaną niedawno :P na Radicala i Jantara wpadłam przez przypadek wczoraj, dzisiaj chciałam coś więcej o nich poczytać, wchodzę na bloga Mysi i tu proszę! Wszystko mam jak na dłoni, cała recenzja i jeszcze udokumentowane efekty :D jesteś po prostu boska!:*
    Jutro lecę do sklepu po nowy kosmetyk, zobaczymy co zdziała u mnie na głowie^^
    Pozdrawiam gorąco i życzę dalszych sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  41. Mysiu, przyrost niesamowity! Również chwalę sobie wcierki, ale o takim mogłabym tylko pomarzyć :/ Jestem bardzo ciekawa pomadki, czekam na info z niecierpliwością! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!

      O pomadce wkrótce napiszę :)

      Usuń
  42. zapuszczam z Tobą ;) w ramach zapuszczania SAMA podcielam sobie koncówki, spędziłam nad tym chyba 6 godzin, ale stwierdziłam ze jesli 1 cm w rozumieniu moim i mojej fryzjerki tak bardzo się roznią to zacznę polegać na sobie ;) haha brakuje mi jeszcze tak 10 cm do mojej idealnej długości, tak, żeby je ściąć na prosto i zeby na koncu były gęste, pewnie poleci 5 cm koncówek, ale trudno się mówi ;)

    polecam też olej łopianowy z czerwoną papryką, bardzo fajnie działa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czaję się na ten olej, ale mam jeszcze do skończenia Mgiełkę z Radicala, więc dopiero wtedy się przerzucę na coś nowego :)

      A jaką masz obecnie długość?
      1cm zawsze nastręcza fryzjerom linijkowych kłopotów ;)

      Usuń
  43. To ja może zwrócę uwagę na coś innego... Jakie Ty masz piękne kości policzkowe :)!
    Sama zapuszczam, ale ostatnio pozbyłam się z kilku cm, bo końcówki po farbowaniu wołały o pomstę do nieba. Dążę do pięknych falek do talii, zobaczymy, jak to będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej.. przeoczyłam taki komplement! Dziękuję :)

      Powodzenia!

      Usuń
  44. Po kilkuletnich bojach z farbowaniem włosów (w domu, u fryzjera, farbą, wodą utlenioną, bibułą…), postanowiłam przejść na hennę. Pierwsze miesiące z henną khadi były super, ale po pewnym czasie coś we mnie pękło (cóż za włosowa egzaltacja :D). Włosy były coraz ciemniejsze, po dwóch tygodniach znikał „efekt hennowej objętości”, ale zostawał kolor – trochę nieobliczalny i nierównomierny, w niektórych miejscach granatowoczarny, w innych rudawy, przy odroście ciemny blond.
    Nagle mnie olśniło - dość mam tego smrodu. Dość mam wypatrywania odrostu. Dość mam wysiadywania z papką na głowie. Dość mam uganiania się na Allegro za najtańszą przesyłką. Mam za sobą prawie 10 lat eksperymentów i mam dość. Chrzanię, nie przyciemniam.
    Mam zamiar wrócić do naturalnego, albo w ostateczności zafarbować na zbliżony do naturalnego, jaśniejszy o kilka tonów chłodny blond. Na pewno wezwę wówczas na pomoc Mysię.
    Ale to oczywiście dopiero wtedy, gdy pozbędę się cholernej henny, która wcale nie chce się zmywać! Sposobów z myciem głowy sodą oczyszczoną się boję, do namaczania w wódce zabieram się jak do jeża. Mam 2 centymetry odrostu na ciemnobrązowo-czarnych włosach i wygląda to, co tu kryć, obleśnie. Na razie odrost mały, więc zakładam okulary na głowę i nie widać, nie wiem co będzie potem, gdy wrócę do ludzi, na uczelnię - latem jakoś łatwiej mi to znieść. Niestety ścięcie na półmęsko nie wchodzi w rachubę bo mam okrągłą buzię i odstające uszy. W desperacji myślałam o peruce, ale będę w niej chyba wyglądać jak prostytutka z taniej komedii. Piję skrzyp, wcieram olej rycynowy, przymierzam się do radicalu i mam nadzieję, że nie pęknę i pod koniec lipca nie wkurzę się i nie pofarbuję na orzechowy brąz (tylko jedno oczko jaśniejszy od mojej dotychczasowej farby)!

    Trzymajcie kciuki.

    Zuz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bedzie Cie to dużo kosztowało wysiłku, ale efekt wart jest czekania.

      Sama mam już praktycznie swój kolor, bo długość doskonale zlewa się z naturą. Dzieje się dużo, bo tu jasniej, tam ciemniej, ale ogólnie w porządku. Gorzej maja osoby, gdzie odrost jest jaśniejszy niż długość.

      Możesz cierpieć, ale możesz też farbować odrost farbą chemiczną na kolor zblizony do tego hennowego, ale nei tak ciemny. Jak już zrośnie henna, zetniesz ją, a włosy zdekoloryzujesz. Tylko będziesz troche walczyc z rudym...

      Ech.. cięzko. Ale nie daj się. Myśl pozytywnie!!!!!

      i jeszcze- Dziękuję!

      Usuń
    2. Dziękujesz? Ale za co :-)

      To ja dziękuję za poradę z chemiczną farbą - na razie zetnę te najciemniejsze końcówki i pomęczę się jeszcze, potem zobaczymy. Rudy nie byłby taki zły... Po prostu już nie chcę żeby były ciemne. Mam cieniowane włosy, chociaż mojego typu włosów chyba w ogóle nie powinno się cieniować (wiem to odkąd odkryłam włosowe blogi, fryzjerka niestety nie wiedziała, albo nie chciała mi tego odradzić :(), więc mam dwa problemy - po pierwsze wyrównanie, po drugie wywabienie khadiego.

      O płukaniu włosów wódką pisałaś w notkach o walce z zielonką po hennie, ale nie mogę tam wyczytać jednego - czy taki zabieg wybija trochę hennę, niszczy ten ciemny kolor, czy jedynie przygotowuje włosy do działania rozjaśniaczem? Co jaki czas można to robić? Po prostu moczę włosy w alkoholu na 20 minut? Wybacz mi zasypywanie pytaniami, ale widzisz... nie jestem zadowolona z mojej fryzury, ale mimo wszystko nie chcę wyłysieć :)
      Oprócz tego traktuję włosy szamponem przeciwłupieżowym isana z Rossmana - uznałam, że ten wredny barwnik mogą przegnać tylko Niemcy :D

      PS Jak na ironię, kiedy w zeszłym roku przesiadałam się na khadi plan był taki, że jak już będę miała całe włosy pohennowane, to na pewno łatwo wyjdę z tego koloru bez inwazyjnej dekoloryzacji. Bo przecież to tylko henna, zaraz się zmyje!
      Wybaczcie to rozpisanie się, ale chcę ostrzec wszystkie dziewczyny przed ładowaniem się w Khadi - ma swoje dobre strony, ale to poważna - na skalę włosa oczywiście - decyzja.

      Pozdrawiam,

      Zuz.

      Usuń
  45. A co do Twojej walki o naturalne - śledziłam, są super. Póki nie ma siwych, to nie ma sensu paćkać takich ładnych włosów!

    Zuz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bo pisałaś: "Na pewno wezwę wówczas na pomoc Mysię."
      ;)

      I dzięki za wsparcie. Naturalki są niekłopotliwe i mają niepowtarzalny kolor, zwykle najlepiej pasujący właścicielce ;)

      Mój najbardziej mi się podoba w słońcu, bo wtedy lśni na złotawo.

      Henna, zdecydowanie nie zmywa się.. ech.. mnóstwo dziewczyn chce naturalnie i potem jest kłopot, gdy najdzie ochota na zmianę.

      Sposób z wódką jest jako wstepniak do rozjaśniania, ale nie zawsze działa. Nie działa u osób, które uzywały henny wielokrotnie... pomaga gdy zastosowano ją raz czy dwa.

      Nie rozjaśnia. Narusza pigment na tyle, by rozjaśniacz mógł go lepiej zdjąć. Ale, jak mówię, rzadko to się udaje. rzadziej niz rzadko... ciemna khadi daje zielenie a nawet turkusy i jest straszne be.

      Usuń