czwartek, 3 stycznia 2013

Mokra głowa na NIE! Suszarka na TAK.

Obserwuję ostatnio(z lekkim niepokojem) pogłębiającą się modę na naturalne schnięcie włosów.

Rzuca się w kąt suszarkę, przyrównując jej działanie do najstraszliwszego rywala, jakim jest prostownica.

Strachy na lachy, polubmy suszarkę!









TAK dla suszarki


  • Bo grzyby lubią wilgoć!

Mokre/wilgotne środowisko sprzyja rozwojowi bakterii i grzybów, które występują na skórze naszego skalpu zupełnie naturalnie. Chodząc parę godzin z mokrą głową, bo nasze włosy różnie schną, sprzyjamy rozwojowi nieprzychylnych mieszkańców.
źródło


Zdarza się, i to niestety bardzo często, że wilgotne włosy upychamy pod czapką i "dawaj poza dom". Wówczas "mieszkańcy" mają już nie lada używanie.

Namnożenie się grzybków może wywołać łupież tłusty albo grzybicę.
Dzieje się to w sprzyjających warunkach, które potęguje stres, zmęczenie, ogólne wyczerpanie czy nagminne niewysypianie się.

Zapytacie: "A co, jak się chodzi z odżywką/kompresem itp.?" 
Odpowiem: To co innego. Gdy mamy na głowie produkt kosmetyczny, zawiera on substancje zapobiegające rozwojowi bakterii i grzybów, więc nic nam nie grozi.

źródło

  • Łój dla bakterii

Zawilgacana regularnie skóra głowy zwykle reaguje w jedyny znany sobie sposób - wydziela więcej łoju.
To dlatego w zimie częściej myjemy włosy. Sprzyja temu też czapka. Gdy jest zbyt ciepła, zbyt sztuczna, gdy przebywa na naszej głowie zbyt długo.

I tak łój jest pyszną pożywką dla bakterii, które mnożą się, wywołując objawy takie, jak podrażnienie skalpu, swędzenie, krotki/wypryski, nieprzyjemny zapach.


  • Łuskom śmierć

Wilgotne włosy są narażone na szybkie niszczenie. Już pominę końcówki, które ocierają się o wszystko i rozdwajają, ale wilgoć ma ogromny wpływ też na włosy na długości.

źródło
Pod wpływem wody włos pęcznieje, łuski się unoszą, otwierają. Gdy włos schnie sam, a jest to włos po przejściach i ma już naruszoną strukturę, to łuski zamykają się wolno i z czasem mogą tracić tą właściwość. Szczególny wpływ ma na to ocieranie się włosów między sobą, a przecież trudno siedzieć bez ruchu.

Gdy użyjemy suszarki z ciepłym nawiewem, łuska domyka się już na suchym włosie, co nadaje mu gładkość i blask.

Jednak musi to być nawiew ciepły/letni a nie gorący. Zbyt wysoka temperatura może nam wręcz ugotować wodę we włosie. jeżeli łuska zamknie się zbyt szybko z powodu zbyt gorącego powietrza, wrzątek w środku, rozsadzi nam tą łuskę i, pisząc trywialnie, będziemy ugotowane ;)

Po wysuszeniu włosów ciepłym powietrzem, należy owiać je zimnym, by dokładnie domknąć łuski.


  • Utopieńcy

Mowa o wypadaniu. Oczywiście nie da się utopić cebulek, ale chodzenie z mokrą głową sprzyja nadmiernemu wydzielaniu sebum, jeżeli dany "osobnik" posiada i tak już tłusty rodzaj skóry głowy, to zbyt duża ilość łoju może zapchać mieszki włosowe, wywołując wypchnięcie włosa na zewnątrz.

Jeżeli wyjdziemy z wilgotnymi włosami na mróz, wypadanie mamy jak w banku. Przemarznięta skóra głowy reaguje nagłym zamknięciem stałego dopływu substancji odżywczych do cebulek, co daje potem efekt w postaci nagłego, silnego wypadania włosów. I nie ma znaczenia, czy marznięcie trwało minutę czy dziesięć, wystarczy jedna zbyt zimna chwila.


Nie dajmy się zwariować
Można zostawiać włosy do samodzielnego schnięcia, jeśli nie zauważamy żadnych niepokojących objawów, ale najlepiej robić to w cieplejszych miesiącach roku, nie wtedy, gdy powietrze jest przesiąknięte kaloryferem na zmianę ze zgniłą odwilżą.

Regularne suszenie letnim nawiewem nie zrujnuje naszych czupryn, a wręcz przeciwnie.


127 komentarzy:

  1. mi suszarka niestety przyspiesza przetłuszczanie włosów :( i to niezależnie od nawiewu. Pierwszego dnia są ładne, wygładzone ale następnego wyglądają jakbym ich nie myła przez tydzień :/ pozostaje mi schnięcie naturalne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie!

      Ale jeśli miałabym zapakować mokre włosy pod czapkę i wyjść to musiałaby temu towarzyszyć choroba psychiczna :-P

      Usuń
    2. A używasz letniego nawiewu? Niektóre skalpy nie lubią być suszone ciepłym nawiewem.

      Usuń
    3. Próbowałam już i z ciepłym i letnim. Efekt zawsze taki sam... No może po ciepłym powietrzu wyglądały jak po kilku dniach po 3 godzinach, a po letnim po 4.
      A kiedyś suszyłam włosy często, prawie zawsze i nie miałam takich objawów. Dopiero gdy odzwyczaiłam siebie i włosy od suszarki, to nie warto mi jej używać nawet czasami.

      Usuń
  2. Dziękuję za ten wpis,moje włosy wyglądają zdecydowanie lepiej po suszarce niż po schnięciu naturalnym,zresztą zimą ciężko im w ogóle dogodzić i myślałam,ze częste suszenie (zazwyczaj myje włosy wieczorem) jeszcze pogorszy ten stan...
    Może mogłabyś zrobić jakiś wpis o zimowej pielęgnacji? Bo oprócz tego,że powinnam uważać na emolienty w tej chwili,to nie wiem,jak powinna wyglądać prawidlowa zimowa pielęgnacja,żeby jakoś "przeżyć okres czapkowo-kaloryferowy".

    Jeszcze raz dziękuję za wpis i pozdrawiam :).
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :))

      Dobry pomysł na wpis. Zapisuję sobie w notesie.

      Usuń
  3. ja użyłam suszarki może z 10 razy z życiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Tylko na basenie i jak bardzo, ale to bardzo się śpieszę :D

      Usuń
  4. Witam, a znasz jakiś skuteczny sposób na to żeby włosy podczas suszenia suszarką nie plątały się? używam letniego powietrza, nie spieszę się, przed suszeniem nakładam odżywkę bez spłukiwania więc teoretycznie ochrona jest, a mimo to, włosy po wysuszeniu są poklejone i czuje jak zęby grzebienia mimo ze szeroko rozstawione szarpią włosy, a to wiadomo jak się kończy. pozdrawiam- Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie masz przypadkiem fal? ;)
      W tym wypadku polecam dyfuzor.

      Usuń
    2. Nie, są proste i delikatne :( pomaga jedynie olej, ale jednocześnie na cienkich włosach od razu go widać.

      Usuń
    3. Najwyraźniej czegoś im brakuje, jeżeli się plączą a prawdopodobnie też się ciagną, wypróbuj kosmetyki na bazie protein. Trzeba je usztywnić.

      Zamiast oleju wypróbuj kroplę serum, które powinno ułatwic rozczesywanie.

      Usuń
    4. Też mam bardzo proste włosy i miałam z tym problem, ale dzięki Twoich rad mysia m moje włosy są WSPANIAŁE! :-) Pozdrawiam, Ania

      Usuń
  5. O tym nie wiedziałam! Zawsze starałam się jej nie używać i nigdy nie wiedziałam skąd ten łupież, po za tym, moje włosy schnące naturalnie nie układają się zbyt dobrze, za to po suszarce są o niebo lepsze, zainwestowałam ostatnio w lepsza suszarke, wiec ona na pewno wraca do użytku!
    be-longer.blogspot.no ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam takie spostrzeżenia co do włosów suszonych naturalnie i suszarką.

      Usuń
  6. Moje włosy po użyciu suszarki (nieistotne, czy za 20 zł, czy za 700) są w stanie, który eufemistycznie mogę nazwać beznadziejnym.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nigdy w życiu nie używałam suszarki, włosy schły mi bardzo szybko. Moje włosy przy skórze głowy schną momentalnie - ,,potrzepię'' je tylko w dół i po kilku minutach już są tam suche - sądzę że to dzięki temperaturze - czuję gdy wsunę palce między włosy, a skórę głowy:)Więc na długości moje włoski mogą swobodnie schnąć bez obaw, całe życie tak miały więc sądzę ze już się przyzwyczaiły, na suszarkę reagują sianem i poplątaniem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. W takim razie widzę,że mamy podobny gust :)
    Jej to ja zakupię sobie chyba suszarkę.
    P.S. Względem suszarek jakaś która mało niszczy włosy w miarę przyzwoitej cenie ? Mogłabyś mi coś polecić kochana ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z regulacją temperatury, chłodnym nawiewem, nie przegrzewająca się, jest dobrym zakupem :) Jest też gdzies post pod tytułem: podmuch wiatru w Twojej łazience, tam przegląda suszarki. Zobacz w wyszukiwarce.

      Usuń
    2. Ok sprawdzę może coś znajdę dzięki :)

      Usuń
  9. Ciekawe, ja zawsze sądziłam, że jestem okrutna dla moich włosów, bo je suszę :) A tymczasem jestem pod tym względem wzorową użytkowniczką suszarki, bo zawsze suszę letnim, a potem chodnym nawiewem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o wiele bardziej wolę podsuszyć włosy niż chadzać w mokrych ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się w 100%. Latem naturalne suszenie włosów trwa o wiele krócej i skóra głowy nie kisi nam się godzinami. Zresztą warto wspomnieć o tym, że chodzenie z mokrą głową zimą w domu lub o zgrozo na dwór załatwi nam zatoki na amen! Nie wiem czy pięknowłosa dziewczyna budzi zachwyt czerwonym nosem i nieustannie smarkając w chusteczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uśmiałam się z ostatniego zdania bo właśnie mam chore zatoki i chodzę z czerwonym nosem bezustannie smarkając w chusteczkę ;))

      Usuń
  12. czuję się rozgrzeszona z codziennego używania suszarki :) suszę na zmianę ciepłym i chłodnym nawiewem.

    OdpowiedzUsuń
  13. coś w tym jest, ja jak susze naturalnie to mam tragedie , ajk idzie w ruch suszara to przynajmiej jakoś wyglądaja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mysiu, artykuł idealny dla mnie! Nie lubię suszyć włosów, ale te informacje mnie przekonały :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używam suszarki od lat i raczej nie zacznę używać. Moje włosy muszą mi to wybaczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem zwolenniczką naturalnego suszenia ponieważ sięganie po suszarkę przyprawia mnie o dreszcze a włosy schną mi naturalnie w godzinkę więc nie jest tak źle prawda ? Z resztą jeśli już je susze to robię to tak jak mówisz ciepły nawiew i potem chłodny włosy wyglądają niby lepiej ale to efekt jest na jeden dzień na drugi już zaczynają się przetłuszczać. >.< Ale może się przekonam. Mam pytanie co zrobić bo właśnie kiedy włosy mi się przetłuszczają nawet tylko trochę strasznie mi wypadają >.< to może ma związek z tym o czym pisałaś. Wypadają nawet przy myciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób badania lekarskie. Korzystaj z wcierek, skutecznie ograniczają przetłuszczanie.

      Godzinka to krótko.

      Usuń
  17. Brawo za wpis:)!
    Ja używam suszarki tylko wtedy,kiedy włosy stylizuję w fale, szczerze mówiąc zawsze miałam wyrzuty sumienia z tego powodu :D... Nie dość, że żel, to jeszcze suszara :D... Uspokoiłaś mnie ;)!

    OdpowiedzUsuń
  18. No i zdecydowanie lepiej zimą suszyć włosy suszarka niż nabawić się zapalenia zatok;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za ten post, wiele mi rozjaśnił :). W sumie miałam pewne podejrzenia, że suszarka zamyka łuski - moje włosy po suszeniu zawsze są bardziej lśniące i mniej spuszone niż po schnięciu naturalnym. Chyba już na stałe przeproszę się z suszarką! Pozdrawiam, Olga

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio rozwazalam kwestie suszarki bo wlasnıe uzywam jej po kazdym myciu wlosow a naczytalam sie ze wlosomaniactwo zaczyna sie od porzucenıa suszarki bo jest 'zlaa'(w niektorych przypadkach zamienia sıe to w przesade i porzucenie wszystkiego :P )
    Dobrze zatem wiedziec ze suszenie jest wskazane :) mi za dlugo schna wlosy naturalnie, robi mi sıe zimno a potem sa oklapniete. Generalnie nie lubie chodzic z mokrym kurem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To susz bez obaw, oczywiście bez przegrzewania i zawsze z odż bs :)

      Usuń
  21. Bardzo ciekawy wpis, az spróbuje dzisiaj podsuszych włosy, bo zwykle chodze spac z wilgotnymi:)

    OdpowiedzUsuń
  22. na szczęście moje włosy lubią się z suszarką :) zawsze je podsuszam, inaczej mi zimno w głowę :p

    OdpowiedzUsuń
  23. polać jej, dobrze gada :) suszarka to nie zło, tylko używać jej trzeba z głową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie, dziękuję. No dobra.. może lampeczkę :P

      Usuń
  24. muszę zobaczyć jak suszarka wpłynie na skręt moich fali :) poki co najlepiej się kręcą kiedy schną same ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli fale, to tylko z dyfuzorem! :)

      Usuń
  25. Nie wyobrażam sobie życia bez suszarki (ewentualnie w gorące lato) :)
    Bardzo dobry post ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie potrafię obejść sie bez suszenia włosow suszarką :D Ale nie uzywam goracego nawiewu.Suszę od czubka głowy w dół,przynajmniej nie mam szopy pozniej ;-) Joanna.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja staram się nie suszyć włosów, bo zawsze po suszarce są przesuszone. :( Używam suszarki tylko wtedy kiedy stylizuje włosy żelem i dyfuzorem.
    Chociaż, mam wrażenie że teraz za każdym razem kiedy moje włosy będą schły same będę wyobrażać sobie te grzyby-ja już tak mam :D
    Ale za to nie wyobrażam sobie wyjść z mokrymi włosami na dwór.

    Kochana,domyślam się jaki masz teraz kocioł z mailami więc napiszę do Ciebie w kąciku porad- także spokojnie,nie jest takie pilne :) Jak będziesz miała chwilkę i ochotę to po prostu zerknij :*

    Ściskam!

    Ps. W Lutym jak będziesz mnie chciała to wpadnę do Ciebie na jakieś podcięcie i odżywienie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :**

      Dla Ciebie czas zawsze się znajdzie :)

      Luty stoi otworem :*

      Usuń
  28. Wkoncu ktos o tym napisal na blogu. Ja kiedy zaczelam czytac blogi to odstawilam suszarke i nie wiedzialam dlaczego moje wlosy sie tak zniszczyly, przeciez o nie bardziej dbalam. Kiedys kupilam ksiazke jagi hupalo i od tej pory susze zawsze wlosy. Dziekuje ze wkoncu ktos o tym napisal, bo na innych blogach czesto wprowadzaja w blad

    PS mega zdjecie tej kury xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo :))

      Dziękuję.

      Po prostu suszenie naturalne nie jest dla każdego i dla każdych włosów.

      Usuń
  29. Jak zwykle cenny post Mysiu. Dziękuję. :*
    Nie odstawiłam suszarki i dobrze robię jak widzę.
    (Olejowałam tez swoje włosy dwukrotnie - warkocz się zrobił błyszczący i cięższy - ciągle nie mogę dobrać dla siebie koloru - chyba przygotuję jakieś "portfolio" i poproszę Cię o radę. )
    Naprawdę się cieszę, że znalazłam Twój blog w sieci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę :D Dziękuję bardzo :*

      Jakiego oleju używasz, że Ci służy?

      Kolorek też chętnie obejrzę :)

      Usuń
  30. Oj ja się ciągle kumpluję z suszarką choć włosy nie lubią tej przyjaźni.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wszystko się zgadza - suszarka spełnia też u mnie rolę stylizatora, włosy się ładnie kręcą, nie są oklapnięte.
    Ale powiedz mi jak to jest z tym łojem dla bakterii? Np. nie służyło mi olejowanie włosów przez całą noc, strasznie mnie skóra głowy swędziała.
    Ostatnio wcieram przed myciem w skalp olejek przeciw wypadaniu włosów i o dziwo pomógł! Ciekawa jestem jak to jest;))

    Ostatnio z nastaniem Nowego Roku wspominałam Cię jako przyczynek do trafnego zmiany koloru włosów (niby nic, a jednak). Lubię Cię za szczerość;).
    Szczęśliwego nowego Roku!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszarka z dyfuzorem to błogosławieństwo dla loczków, jezeli się tego urządzenia używa właściwie :)

      Nasz łój to nie to samo, co olej ;) Nasz się łatwo psuje :P
      Olej mógł swędzieć, jeśli jesteś na niego uczulona. Co to było takiego? Jakiś gotowiec?
      Ewentualnie był zbyt cięzki, zapychając powodował swędzenie.

      Bardzo mi miło, dziękuję pięknie :))
      Dobry kolor na głowie, problem z głowy ;)

      Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku!

      Usuń
  32. I dlatego korzystam zawsze z suszarki,tyle,że z zimnego nawiewu oraz z odpowiedniej odloegdlosci od glowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))

      a tak, tak - to ważne!, właśnie, zeby nie trzymac suszarki zbyt blisko skóry głowy :)

      Usuń
  33. Bardzo dobry post ;) Tak jak napisałaś - nie dajmy się zwariować. Wszystko z umiarem nie zaszkodzi nam. Chociaż sama nie suszę włosów suszarką - wyglądają potem masakrycznie ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Pewnie masz kręcone, wtedy przydaje się dyfuzor ;)

      Usuń
  34. To pierwsze zdjęcie tak mnie rozbawiło, ze już mam humor na cały dzień:)
    Co do suszarki od prawie trzech lat nie suszę, bo po prostu moja się spaliła i nie kupiłam nowej. Ale ostatnio rozglądałam się w sklepie za takim sprzętem, bo jednak włosy schną coraz dłużej, a czasu coraz mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DD

      Czyli "bezsuszarkowa" z przymusu :P

      Usuń
  35. A ja bez suszarki nie wyobrażam sobie życia;D

    OdpowiedzUsuń
  36. zgadzam się:) ja uważam, że suszarka jest dla ludzi i nie ma co sobie żałować;) bez suszarki nie funkcjonuję;P

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie mam suszarki. Nigdy jej nie uzywalam nawet jako dziecko(no moze 2x w zyciu), tak samo jak moja mama i siostra, babcia. Nie wiem jak to jest ja miec :D.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja nie używałam,ale ostatnio to jest konieczność,bo włosy schną mi 3h,a gdy się spieszę,to jest niemożliwe,żeby włosy schły swoim tempem. Mysiu,takie pytanko do Ciebie,bo kompletnie nie wiem,do kogo mam się z tym zwrócić. Wczoraj nakładałam farbę syossa,mahoniowy brąz, na castinga - czekolade. Wczoraj wszystko pięknie,ładnie,bo sztuczne światło,a w tym dziennym widać,że farba nie załapała paru pasm włosów. Najgorsze w tym wszystkim jest to,że nie trzeba doszukiwać się tej różnicy,bo jest widoczna. Dziwnie to wygląda,gdy przez mahoń przebija się brązowy i szczerze mówiąc nie wiem,co zrobić,czy zafarbować niedługo raz jeszcze,czy z tym już poczekać dla dobra włosów?. Stan włosów cały czas dobry był, teraz po farbie widzę,że włosy się połamały na grzywce. Przepraszam,że zawracam głowę,ale pierwszy raz w takiej sytuacji się znalazłam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że to były bardzo zniszczone pasma włosów, farba byłą połozona nierównomiernie, albo było jej zbyt mało?

      Czy te pasma sa na długości czy na odroście?

      Syoss jest bardzo mocny, często wywołuje straszne przesuszenie.

      Usuń
    2. Hmm. No raczej nie były one zniszczone, bo dbam o włosy (olejowanie1x w tyg,maska co 1,5tyg,co do mycia -stosuje metodę omo),0prostownic,0lokówek,suszenie suszarką też nie zawsze,zależy od dnia,ale wtedy suszę tylko ciepłym,a nie gorącym nawiewem, wcześniej tylko raz castingiem zafarbowałam,a tak pierwszy raz w ruch poszła farba. Mi się wydaję, że ten efekt właśnie uzyskałam przez ilość farby, mam w sumie je do połowy łopatki,a znajoma zużyła jedynie jedno opakowanie z dwóch,które kupiłam,bo stwierdziła,że wszystko ładnie pokryła i że nie trzeba więcej dawać. W takim świetle wyglądają,jakby kolor równomiernie chwycił,ale niestety w świetle dziennym nie mogę o tym powiedzieć.. :( A miało być tak pięknie :P

      Usuń
    3. Zapomniałabym napisać - kolor na "odroście" dobrze chwycił, to właśnie na długości w pewnych miejscach przebija brąz.

      Usuń
    4. Czyli kolejne farbowanie powinno naprawić szkody ;)

      Usuń
  39. Nie wyobrażam sobie zycia bez suszarki. Nie dajmy sie zwariować! Mam suszarkę z Jonizacją suszą letnim powietrzem i moje włosy sa gładkie i lśniące nie puszą się.

    Dziwi mnie ta mania odrzucania pewnych pomocy w codziennym życiu ,,bo są niezdrowe'' z akiegoś tam powodu. Wdychanie powietrza też jest niezdrowe bo tlen powiduje starzenie komórek!

    Jeszcze raz Nie dajmy się zwariować!

    Gorąco pozdrawiam!
    Karolcia

    OdpowiedzUsuń
  40. Dlatego właśnie, mimo wszystko, nie rzucam suszarki w kąt. Ewentualnie mogę się przerzucić na tę z chłodnym nawiewem i jonizacją, kiedy przybędzie mi pieniążków, ale poza tym nie widzę swojej pielęgnacji włosów bez suszarki. Zazwyczaj daję im trochę podeschnąć naturalnie, a potem dosuszam, najczęściej już tylko skalp i pasma, które skryły się pod spodem - inaczej będę miała "plaskacza" i szybciej przetłuszczone włosy ;( Więc mimo wszystko wolę podsuszać tym letnim nawiewem niż hodować sobie grzybka na głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam tylko suszarkę zgorącym nawiewem więc chyba odpada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak bardzo gorącym? ;) Jeżeli trzymasz ją z daleka od skóry głowy i na dłoni nie czujesz, że parzy, to możesz stosować.

      Usuń
  42. bardzo interesujący i wnikliwy post (z resztą jak kazdy:P). bardzo dużo sie z niego dowiedziałam i są to same przydatne informacje, podane w przystępny sposób:) w ogole muszę Ci podziękować, bo dzięki Tobie w koncu polubiłam suszarki, oczywiście te odpowiednio dobrane. sama padłam ofiarą tej mody na unikanie suszarki jak ognia o której pisałas w poscie. wraz z boomem na włosomaniactwo niestety suszarka zyskała miano wroga. ja jej też unikałam ale to nie był najlepszy okres dla moich włosów. teraz gdy w miarę dobrałam pielęgnację (oczywiscie z Twoją pomocą) i zaopatrzyłam się w koncu w suszarkę z dyfuzorem (juz sie tym pochwalilam w komentarzu pod poprzednim postem) dopiero teraz mogę stwierdzić ze moje włosy nie zawsze sa suche i moga wyglądać naprawdę ładnie:) i mam nowego ulubieńca wśród odzywek do spłukiwania - Garnier olejek arganowy i żurawina. po jej zastosowaniu miałam tak gładkie i miękkie wlosy ze nie mogłam przesac ich dotykać:) pachnie przecudnie a do tego fajnie dziala. lepiej sie u mnie sprawuje niz ten hicior garniera awokado i karite. próbowałaś może? wzięłam z ciekawości i od razu ja polubiłam. Całuję Blondynka:*

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo pomógł mi ten post, idealnie trafił w mój obecny włosowy dylemat: suszyć czy nie suszyć? Bałam się, że suszarka zniszczy mi włosy, ale z drugiej strony moje włosy po wyschnięciu naturalnie wyglądają na oklapnięte i jakby tłuste. Chyba idealny środek dla mnie to odczekanie trochę aż włosy podeschną a potem gdy są jeszcze wilgotne wysuszyć. Bardzo lubię twój blog, zawsze znajdę tu coś interesującego :)

    OdpowiedzUsuń
  44. bardzo dobry post, susze wlosy i ukladam jednoczesnie obrotowa suszarka i krzywda im sie nie dzieje)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mysiu,ja też chciałam Cię spytać o radę.Od kilku miesięcy farbuję włosy henna khadi z amlą i jathropą.niestety kolor wychodzi mi za ciemny,dlatego chciałabym powrócić do farbowania chemią-lorealem preference na kolor mango.czy powinnam czekać aż henna choć trochę się wypłucze,czy mogę bez obaw farbować od razu?ciężko jest znaleźć informacje na temat farbowania chemią po hennie...
    pozdrawiam cieplutko!
    alice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po amli i jatrophie mozesz stosowac farbowanie chemiczne bez obaw.

      Usuń
    2. dziękuję pięknie za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  46. Bardzo madry i wyczerpujacy wpic :) Ja juz od dluzszego czasu uzywam suszary bo tak mi jest po prostu wygodnie, niecierpie uczucia mokrej glowy w chlodny dzien.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))

      I jak.. zapuszczasz jednak czy pozostajesz przy krótszych?

      Usuń
  47. mam prośbę, mogłabyś zamieścić na blogu jakiś instruktaż dotyczący cieniowania włosów (komuś, nie sobie)? pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że to zbyt trudny temat, żeby go przedstawić na blogu bez bezpośredniego instruktażu. Na pewno w tym roku będę chciała wprowadzić opcję filmików, ale to w wolniejszej chwili.

      Usuń
  48. Ja nadal rezygnuję z suszenia włosów, ponieważ zawsze myje je rano na tyle wcześnie by zdążyły wyschnąć (no dobra raz mi się od października zdarzyło wysuszyć), a wieczorem na tyle wcześnie żeby zdążyły mi wyschnąć. Od przyszłego semestru zaczynam basen i już wiem że to będzie katorga dla moich włosów...

    OdpowiedzUsuń
  49. Wszystko to święta prawda - dla mnie jednak razygacja z suszarki jest jak wybawienie - włosy wyglądają po niej tak jakbym nigdy nie widziała odżywki (za każdym razem, bez różnicy czy suszę zimnym czy ciepłym nawiewem) - nie przejmuję się tym - nigdy nie zakładam czapki na wilgotne włosy, poza tym schną mi nie wiele więcej niż półtorej godziny - umówmy się nie jest to jakieś wielkie wyzwanie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy kategorycznie ma używać suszarki. Po prostu tym, którzy nie mają pewności, rozwiewam pewne wątpliwości.

      Niektóre skalpy źle reagują na wilgoć i tym polecam suszarkę.

      Tym, którym słuzy suszenie naturalne, niech nadal służy. Nie mam nic przeciw :)

      Usuń
  50. Ja zawsze suszę - nigdy nie chodzę spać w wilgotnych bo widzę znaczną różnicę pomiędzy suszeniem a pójściem spać w wilgotnych włosach ^_^
    W wolnej chwili zapraszam do mnie. ♥

    OdpowiedzUsuń
  51. bylam zwolenniczka chodzenia spac w mokrych wlosach ale jednak nie dzialalo to dobrze na moje wlosy, koncowki byly w strasznym stanie, teraz staram się aby chwile posiedzialy w koszulce bawelnianej,potem jak mam czas to siedze tak z godzine dwie bez recznika - grzejniki grzeją poki co wiec wlosy schna szybciej, na koniec juz podsuszam wlosy suszarką. lepiej wygladaja,na bardziej wygladzone ale i tak musze myc wlosy codziennie.. denerwuje mnie to ze dbam już z rok o wlosy a nie mam ich dalej zdrowych mimo ciaglego podcinania.. aprzyjaciólka ktora nie dba bardzo o wlosy,podcina 1cm na kilka miesiecy i uzywa tylko szamponu bo wszystkie maski ją obciązaja,farbuje co miesiac-dwa,chodzi spac z mokrymi zwiazanymi w kucyka ma sliczne długie do pasa włosy..i takie mięciutkie..i gdzie tu sprawiedliwosc ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawiedliwości nie ma, ale za to jest możliwość trafienia odpowiedniej pielęgnacji, czego serdecznie Ci życzę :)

      Usuń
  52. Mysiu, pisałaś kiedyś żeby suszyć włosy najpierw letnim, potem ciepłym a na końcu gorącym powietrzem. Ja suszę jedynie chłodnym nawiewiem i zastanwiam się czy dobrze robię. Mogłabyś powiedzieć czy używanie ciepłego i gorącego podmuchu suszarki jest konieczne?
    Może to i głupie pytanie ale jestem początkującą włosomaniaczką i jestem jeszcze "zielona" w tych sprawach.
    Z góry dzięki za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynamy od letniego, potem cieplejszym. Stylizujemy gorącym, gdy są prawie suche i zakańczamy zimnym ;)

      Jeżeli nie stylizujesz na szczotce, nie ma potrzeby, żebyż używała gorącego powietrza.

      Usuń
  53. Ja suszę zawsze, a myję włosy co 2-3 dni :)

    OdpowiedzUsuń
  54. a co polecisz osobie, która ma krótkie (do ramion), kręcone włosy, po suszeniu z dyfuzorem włosy są krótkie i wygladają jak po trwałej ondulacji, a po użyciu zwykłej suszarki część jest prosta a część pokręcona co daje jeden wielki puch..:( ?

    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobny problem, co Agnieszka. Jest jakiś ratunek dla takich włosów, jak myślisz? Szybko mi się niszczą włosy i może faktycznie przez to, że długo pozostają mokre.

      B.

      Usuń
    2. Kręcone włosy suszymy wyłącznie dyfuzorem, po suszarce tracą definicję skrętu i się puszą.

      Pisząc "suszarka"- miałam na myśli suszarkę, jako ogół a nie nasadkę skupiającą ;)

      Usuń
  55. Ojej, ja unikam suszarki, bo mam bardzo przesuszone włosy i wydawało mi się, że suszenie suszarką im jeszcze bardziej zaszkodzi, bo ciepły nawiew chyba rozchyla łuski włosa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepły nawiew powoli domyka łuskę, ale tylko w schemacie letni nawiew- cieplejszy- gorący- ciepły- letni- zimny.

      Łuski są napęczniałe i otwarte po myciu, podczas, gdy włos jest mokry.

      Usuń
  56. Ja się zupełnie odzwyczaiłam od suszenia włosów (myślałam że suszarka wysusza włosy jeszcze bardziej)i dlatego suszyłam je naprawdę rzadko. Myślałam również, że nawet jeśli nie zdążą mi one całkowicie wyschnąć, to czapka uchroni je przed przemarznięciem..
    Jak to dobrze że już jesteś ;)

    Margola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*

      Trzymaj suszarkę w dużej odległości od skóry głowy, to dotrze do neij tylko lekko ciepłe powietrze :)

      Usuń
  57. Ps. Suszarkę którą mam, niestety nie ma zimnego nawiewu :/

    OdpowiedzUsuń
  58. Mysiu, znowu (który to raz???) mam fazę na rudawki i zakochałam się w tym kolorku z linku:

    http://wizaz.pl/forum/attachment.php?attachmentid=5067432&d=1358375230

    Jaka numeracja? czy to jest ciepła natura typu 8??? bo chyba coś z .4 to raczej nie? a może jednak? boję się ogólnie tych .4 / .44 itd bo nie chcę uzyskać jakiegoś intensywnego miedzianego...

    Bo wiesz, zależałoby mi na takim naturalnym, stonowanym, spokojnym rudym odcieniu, nie tam jakieś krzykliwe, czerwoniaste tudzież pomarańczowe marchewy, bo takie mi się nie podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzę :D

      To ,34 czyli przewaga złota nad miedzią.

      Usuń
  59. Przy używaniu suszarki polecam stosowanie środków termoochronnych :) A jeśli Wasze włosy po zastosowaniu suszarki wyglądają tragicznie- za bardzo się puszą, każdy włos macie w inna stronę polecam...zmniejszenie mocy nawiewu u mnie osobiście pomaga. A samo suszenie dobrze jest skończyć podmuchem zimnego powietrza- ale tylko wtedy, gdy nie nakładacie na włosy kosmetyków stylizujących! Pod wpływem ciepłego powietrza łuski włosa otwierają się, kosmetyk dostaje się pod łuski a zimne powietrze je zamyka. I kosmetyk zostaje tam na dłużej ;p

    OdpowiedzUsuń
  60. A widzisz, a ja byłam dziś u ponoć świetnego fryzjera faceta w moim mieście (koloryzację ma faktycznie we krwi, bo gdy byłam zapytać o ten kolor to właśnie kończył babkę i kolor miała rewelacyjny...ehhhh).
    No nic, pokazuję mu ten kolor w telefonie i pytam, czy wyszedłby na moich włosach (aktualnie mam mniej więcej taki sam poziom jasnosci koloru jak ten z linku, tylko, że po 9/1). Pan Dario stwierdził, że:

    http://wizaz.pl/forum/attachment.php?attachmentid=5067432&d=1358375230

    1/ to miodowy blond - bardzo prosty do uzyskania (jak dla kogo....)
    2/ u mnie konieczna byłaby dekoloryzacja, bo inaczej nie wyjdzie tak jasno, jak ma ta modelka - ja mu mówię, że nie chcę mieć miodowego z poziomu 10-ego, tylko taki poziom ma być, jak mam, ewentualnie ciutkę jaśniej, o 0,5 tonu a on, że dekolor i innego wyjścia nie ma, zwłaszcza, że wcześniej "naładowałam" włosy popielami i innymi chłodnymi odcieniami
    3/ GWARANTUJE MI, że wyjdę z takim kolorem, ale...
    4/ koszt wizyty (dekolor + koloryzacja =...uwaga...300zł!!!!!!!)
    Fajnie, ale zgadzam się z nim co do jednego, że faktycznie to może być miodowy blond, ale ten dekolor uważam za zbędny.
    PYTANIE DO MYSI:
    A) CZY NIE STANIE SIĘ NIC NIEOCZEKIWANEGO, GDY SAMA BYM SOBIE ZAAPLIKOWAŁA JAKIŚ MIODOWY BLOND NA WYPŁUKANY, OCIEPLONY 9/1?
    B) MIODOWE BLONDY, CZYLI....???? JAKA NUMERACJA???? KIEDYŚ CHYBA WIDZIAŁAM W OPISIE MAJIREL KOLOR 8 OPISANY JAKO MIÓD, ALE JEDNAK W TYM MOIM UPATRZONYM JEST CHYBA TROSZKĘ MIEDZI?
    NIC NIE WIEM, MYSIU!
    CZEKAM NA TWOJE KONKLUZJE ODNOŚNIE TEGO FRYZA I JEGO RACJI.



    OdpowiedzUsuń
  61. a ja mam pytanie odnośnie PRAWIDŁOWEGO SUSZENIA: rozumiem, że wskazane jest przeciągnięcie po włosach jakąś odżywką b/s, tak? a jeśli się tego nie zrobi to suszarka może zaszkodzić? wolę zapytać, bo nie do końca rozumiem, jaka opcja jest bezpieczna dla włosów, zwłaszcza tych w nie najlepszym stanie /takie własnie mam/.
    Ja muszę wyciągać włosy na okrągłej szczotce podczas suszenia, bo tylko w ten sposób zyskują gładką fakturę (samo suszenie bez szczotki zostawia mi pierze niesamowite), no ale nie wzięłam pod uwagę, że tą odżywkę b/s trzeba nakładać.
    A jeśli odżywka b/s to jaka, Mysiu i ile tego aplikować?
    Antosia.

    OdpowiedzUsuń
  62. Pani Mysiu, może Pani zna odpowiedź na temat moich włosów, które dziwne reagują na farbę....naturalnie mam rude włosy (takie powiedzmy 8.4 pod spodem i 9.04 na wierzchu - wiadomo, że na wierzchu są jaśniejsze niż pod spodem), no w każdym bądź razie skoro to taki rudy to chciałam go ugasić i zawsze nakładałam popielaty blond, ale:
    - gdy robiłam 9.1 na 6% = zielony blond
    - gdy było 9.1 na 9% = jaśniejszy, seledynowy kolor
    - gdy pomieszałam 9% z 6% i na tej wodzie robiłam 9.1 = średnio-zielony blond
    Co jest nie tak z moimi włosami????? czemu wychodzą mi zielone, skoro mam rudy kolor????
    W opcji zastępczej nałożyłam opalizujący blond fioletowy 9.2 i wyszedł mi truskawkowo-miedziany jakiś dziwny odcień. Beznadziejny...
    Nie wiem już, jak mam stłumić ten mój dający po oczach rudy kolor, żeby był bardziej spokojny i normalny jak normalny blond z poziomu 8-9, taki zwykły... ;-(((((
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  63. tak między Bogiem a prawdą nigdy nie suszyłam włosów na szczotce/grzebieniu- dzisiaj pój "pierwszy raz" :D i po prostu jestem mega zaskoczona oczywiśćie pozytywni, pomijając czas(cóż nie umiem jeszcze manewrować rewą ręką oraz to, że baby hair dalej mam kręcone) to nie dość, że są sypkie, błyszczące to jeszcze ich tak dużo! Po prostownicy smętnie leżą ulizane i ich znacznie jakby mniej. Wyglądają moje włosy jak u jednej z modelek Pantene :) naprawde, jestem mocno pod wrażeniem, dziękuję ci może to dlatego moje włosy się przetłuszczają ze potrafiłam na rok żegnać się z suszarką. Aż dziw że nie mialam nigdy łupieżu chociaz niekiedy włosy mi nie wyschły przez noc. Martwi mnie jednak to, że kilka razy poczułam spalenizne jak po prostownicy.. a strumień był ciepły, to znaczy ze się zniszczyły czy tak ma być? I czy suszarka mocno niszczy? Wiem, ze nie tak jak prostownica, jednak czy te odżywki wystarczą + olejowanie za które zabieram się ponad rok xD?

    OdpowiedzUsuń
  64. Bardzo ciekawy artykuł, jak zresztą wszystkie na twoim blogu :) Co do moich włosów, zdecydowanie wole suszyć naturalnie. Dlaczego? Odkąd pamiętam suszyłam włosy suszarką, zawsze po umyciu. Efekt? Po kilkunastu latach codziennego suszenia moje włosy wyglądały jak siano. Od razu dodam, że zawsze używam produktów dobrze dobranych, co jakiś czas maski i przed każdym suszeniem odżywka bez spłukiwania plus jedwab na końce. Mimo całej tej pielęgnacji niestety jakoś rok temu musiałam ściąć włosy o połowę (nie wspominając tragicznego cieniowania, które bardzo nie równomiernie odrasta). Teraz wręcz uciekam na widok suszarki. A może powinnam stosować jakąś inną formę zabezpieczenia przed ciepłem, niż tylko odżywka w spray'u? Masz jakiś pomysł? :))

    OdpowiedzUsuń
  65. Ciekawe spostrzeżenia, mi na szczęście szybko schną :)

    OdpowiedzUsuń
  66. rewelacyjny post zgadzam sie z Toba w 100 %
    moje włosy szybko się przetłuszczają a jeśli ich nie wysuszę suszarka to ja tylko wyschną sa na początku chwile fajne potem tłuste

    OdpowiedzUsuń
  67. Świetny blog! już wiele razy skorzystałam z rad:))

    OdpowiedzUsuń