poniedziałek, 24 września 2012

Konserwanty naturalne.

Post na życzenie.

Konserwanty budzą w nas diametralnie różne odczucia. Zwykle, albo omijamy je szerokim łukiem, albo używamy/jemy wszystko, jak leci, bo nam wszystko jedno. A nawet, gdy nie, nie bardzo mamy ochotę się w to zagłębiać.

Może warto jednak przyjrzeć im się bliżej i być oświeconym konsumentem.
Numerkowa akrobatyka. Zapraszam :)

Boicie się E?
A "E" nie takie straszne.

E-substancji, które są konserwantami jest tylko 100.
Obejmują numery od 200-299. Jeśli więc numerek w Twoim batoniku jest wyższy, to na pewno nie jest to konserwant.

Ciekawostka dla wnikających:
- Barwniki są od 100-199
- Przeciwutleniacze i regulatory kwasowości od 300-399
- Zagęszczacze, stabilizatory i emulgatory od 400-499
- Spulchniacze od 500-599
- Wzmacniacze smaku od 600-699.

Całkowicie naturalne 


Kwas octowy, czyli E-260
otrzymywanie:  fermentacja bakteryjna z cukru, melasy lub alkoholu 
zastosowanie: sałatki, grzyby marynowane, śledzie, marynaty w ogóle
Znany też jako ocet ;)

Kwas mlekowy, czyli E-270
otrzymywanie: fermentacja z kwaśnego mleka
zastosowanie: wędliny, np. salami
Czasem można go kupić w formie podstawowej. Nadaje doskonały smak sałatkom. W każdym razie, ja uwielbiam ^^

Dwutlenek węgla, czyli E-290
Naturalny gaz występujący w żywych komórkach.
Jest używany w napojach gazowanych, a także przy produkcji kawy instant :)

Jest i zła wiadomość. Kwas mlekowy i octowy uzyskuje się też na drodze chemicznej :/

Sól, czyli chlorek sodu lub sodium chloride
Tak, ta z kuchni :D
Hamuje rozwój bakterii i grzybów.
Bardzo skuteczna, ale różnie tolerowana przez nasze skalpy.

Cukier, czyli sacharydy
Nie tylko odżywia nasze włosy i skórę, ale zapobiega rozwojowi grzybów i bakterii.
Wyjątkiem są drożdżaki. One cukier lubią.

*Glukoza
Cukier pozyskuje się z trzciny i buraków (wiem, że wiecie). Pierwszy jest głównie składnikiem peelingów.

*Celuloza.
Stosuje się ją jako stabilizator w emulsjach, bo wiąże wodę i zapobiega rozwarstwianiu się produktu.

*Chitosan
Pozyskiwany z chityny budującej muszle i szkielety morskich skorupiaków.

Sole chitosanu w połączeniu z kwasem mlekowym czy octowym tworzą elastyczne polimery, które wykorzystuje się żelach i lakierach do włosów. Nadają sztywność włosom, ale są elastyczne.

Czosnek i cebula
Rzadkie w kosmetykach do włosów ze względu na charakterystyczny zapaszek, ale na pewno słyszałyście o wcierce cebulowej i czosnkowej. Może nawet próbowałyście?

Alkohol

a) spirytus
Działanie konserwujące przy stężeniu 5% dla fazy wodnej.
Ilość bezpieczna dla skóry i włosów, bo przy aplikacji alkohol się szybko ulatnia.

b) denaturalny
Stężenie konserwujące osiąga przy wartości 15%. Dlatego silnie wysusza skórę i włosy.

Olejki eteryczne
- tymiankowy, goździkowy, cynamonowy, herbaciany, rozmarynowy, oregano, miętowy
Bardzo dobrze konserwują, ale nie mogą stanowić jedynego źródła zabezpieczenia przed drobnoustrojami, muszę być stosowane z innymi konserwantami.

Chociaż są naturalne, lubią  uczulać.

Cynamon
Jako heliotropowy, czyli alkohol cynamonowy wzbogacony heliotropiną, w postaci jednej kropli na 10g kremu konserwuje go na 6 tygodni.

Niestety ma też swoje minusy- ostry, intensywny zapach, który nie każdy lubi i, który może podrażniać.






Witamina E
Idealny konserwant dla fazy tłuszczowej. Zapobiega jej jełczeniu.


Gliceryna
Można kupić w aptece w małej buteleczce w wersji płynnej za kilka złotych.
Więcej TUTAJ

Glikol propylenowy
TUTAJ


Konserwanty identyczne z naturalnymi
Wytworzone w laboratoriach, ale o budowie chemicznej identycznej  z naturalną.

Zapewniają trwałość kosmetyku od 6 tygodni do 6 miesięcy.
Im mniej stosunkowego udziału tłuszczów względem innych substancji, tym dłuższą.

1. octany: 
- sodu, czyli E-262
- potasu, czyli E-261

2. sorbiniany:
E-201 i E-203

E-202, czyli sorbinian potasu.
Niestety, może podrażniać przy stężeniach powyżej 2%.

3. kwas mrówkowy:
 E-236 i jego pochodne: E-237 (mrówczan sodu) i E-238 (mrówczan wapnia)

4. kwas salicylowy
Zakaz stosowania tylko w produktach dla dzieci poniżej 3go roku życia za wyjątkiem kosmetyków zmywalnych.

Inne
Biokons HT
Konserwant zapachowy. Hamuje wzrost bakterii i grzybów.
Mieszanina naturalnych i syntetycznych substancji zapachowych. 
Ma bardzo intensywny zapach, który nie każdemu się przypadnie do gustu.

Może wywoływać alergie (jak wszystko).

3 krople dają przedłużają trwałość o 3 miesiące, 6 kropli o 6 miesięcy.

Ma intensywny zapach konwalii.
Niestety jest chyba trudnodostępny, bo szukałam informacji, gdzie go kupić i nie udało mi się nic znaleźć.

Konserwanty polecane przez sklep Mazidla.com

Konserwant polecany przez Biochemiaurody.com:
- bardzo ciekawy - z rzodkiewki :)


------------------------------------------------------------------------------
Nie jestem ekspertką od mieszania półproduktów, więc nie polecę Wam konkretnych mieszanek.
Ten artykuł jest wyłącznie ciekawostką, którą można przełożyć na czytanie etykiet. Do emocji praktycznych zapraszam na blogi:

19 komentarzy:

  1. geniaaaalny post :) nie wiedziałam o tych E!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w sumie nie zwracam na nie większej uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie, że wszystko zebrałaś w jednym miejscu :)
    mam jeszcze małe pytanko, powiedzmy, że na temat ;) jeśli w moim olejku, który stosuję na skórę głowy znajdują się olejki eteryczne, a ja byłabym na nie uczulona, skalp musiałby zareagować? czy włosy np. zaczęłyby mi intensywniej wypadać? coś mnie ostatnio uczula, kicham, swędzą mnie oczy, mam katar... nie wiem co to może być i obwiniam właśnie ten olejek, chociaż mam wrażenie, że skóra głowy go lubi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow Mysiu, podziwiam za ogrom pracy, którą wykonałaś! Swoją drogą dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy :) O tej wcierce cebulowej kiedyś słyszałam, nawet chciałam ją zrobic, ale później wyleciało mi to z głowy... o czosnkowej nie miałam pojęcia. Szczerze ja nie zagłębiam się w analizy składowe np. produktów spożywczych - staram się kupowac jak najbardziej 'proste' produkty (np. twaróg w kostce zamiast Almette czy innego serka dziwnego, lubie jak ser żółty ma góra 3-4 składniki, bo po co więcej), no a w kosmetykach to już ufam włosomaniackim analizom, wizażowi, itp. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam konserwant FEOG z zsk,ale nie wiem co to za cudo :D ponoć nieszkodliwe:)

    OdpowiedzUsuń
  6. zdecydowanie ludzie zbyt często boją się tego, co ma E w składzie, a nie wszystko jest złe ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy artykuł! Podoba mi się takie podejście do sprawy, bo sama jeszcze do niedawna uważałam, że wszystko co "E" to złe i niedobre. Ten post z pewnością poszerzył moje horyzonty:)

    OdpowiedzUsuń
  8. warto sobie dodać ten post do zakładek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny artykuł! zawsze można się czegoś ciekawego u Ciebie dowiedzieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brawo :)
    Stosowałam olej czosnkowy własnej produkcji, ale o wcierce nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm...
    Czyli według tego, co tu przeczytałam, do mojej domowej wcierki która składa się z wywaru ziołowego, olejku rozmarynowego i wody pokrzywowej(na początku składu alcohol denat.) nie muszę już dodawać dodatkowo konserwantów, bo olejek r. i alkohol to konserwanty same w sobie?:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dobry artykuł wiele rzeczy się nowych dowiedziałam. Ostatnio kupiłam sobie Radical do wcierania na wypadające włosy i wyobraź sobie że na drugim miejscu w składzie ma alcohol denat szok, bo niby produkt do wcierania w głowę a może prędzej zaszkodzić niż pomóc? co o tym sądzisz? trochę się zniechęciłam do niego i nie wiem czy używać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fantastyczny produkt do przyspieszania porostu, ale nie nadaje się na całe włosy. Pisałam o nim w temacie: "włosy rośnijcie szybciej". Był to swego czasu mój ulubiony produkt do zapuszczania :)

      Jeśli nie masz wrażliwego skalpu, polecam jako wcierkę, ale w żadnym wypadku nie psikaj na długości ;)

      Usuń
    2. Ok dzięki, zajrzę przy okazji do tego postu:)

      Usuń
  13. Post jest tak bogaty w wiedzę, że szczerze, to czytam go po raz kolejny. Informacje przedstawiłaś w sposób niezwykle przystępny! Stopniowo go studiuję :-)
    Wielki plus za taki język w ogólnie trudnych tematach :-)

    OdpowiedzUsuń