poniedziałek, 6 sierpnia 2012

EVELINE COSMETICS. Krem dotleniający 3w1. BioHYALURON 4D

Zapraszam do recenzji intensywnie nawilżającego kremu do twarzy 
bioHYALURON 4D, PRO-YOUNG, 
intensywne nawilżanie 24h 

Kosmetyki z tej serii dostałam w ramach współpracy, więcej przeczytacie TUTAJ.

Tym razem nie tylko opis i analiza, będą też zdjęcia :) 
Obejrzyjcie sobie Mysię ;)

Według producenta
Krem dotleniający przeznaczony dla młodej skóry, do specjalnej pielęgnacji cery wrażliwej, normalnej i mieszanej ze skłonnością do błyszczenia się.


1. Nawilża.
Innowacyjna formuła kremu została oparta na innowacyjnym kompleksie Aquaphyline zapewniającym długotrwały efekt intensywnego nawilżenia skóry. Krem aktywnie dotlenia i pobudza funkcje oddechowe komórek oraz międzykomórkowy przepływ energii. Biokwas hialuronowy głęboko nawilża chroni naskórek przed wysuszeniem.

2.Matuje.
Kompleks Matt Active zapewnia długotrwały efekt matujący w partiach skóry narażonych na nadmierne błyszczenie (czoło, nos, broda).

3. Rozświetla.
Bioolejek arganowy natychmiast rozświetla skórę i wyrównuje jej koloryt.



Moja skóra
Mam prawie 32 lata i skórę wymagającą intensywnego nawilżania. Nie stronię od kosmetyków przeciwzmarszczkowych w myśl zasady, że jak coś ma być przeciw-zmarszczkom, nie może być bezpośrednio na nie, dlatego działam nim się pojawią.

Fakt. Na skórę narzekać nie mogę. Nie należy do idealnych, ale taka kiepska nie jest. Moje pory nie ulegają zapychaniu, nie mam zaskórników. Jedyne co, to trochę przebarwień posłonecznych z czasów, gdy się nie dbało i rozszerzonych naczynek, bo taka moja uroda. Na policzkach trochę rozszerzonych porów, co nie jest żadną anomalią ;)

Całkowicie bez makijażu. Po toniku.

Czas na kremik




Skóra po wklepaniu EVELINE COSMETICS bioHYALURON 4D
Kremik jest taki, jak widać na nosie ;)


Opakowanie:
Krem ma pojemność 50ml. Znajduje się w bardzo ciężkim, szklanym pojemniczku.
Nie wiem po co to szkło? Czasem obawiam się, ze mi się stłucze.

Zapach:
Świeży, delikatny, przywodzi mi na myśl zapach morza z samego rana, gdy jest na dworze jeszcze rześko.

Analiza:
Skład: Aqua / Water, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Glycine Soya Oil, Caprylic / Capric Trigliceride, Cetearyl Alcohol, Olus Vegetable Oil, Glycerin, Octyldodecanol, Hyaluronic Acid, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Disodium Cetearyl Sulfosuccinate, Argania Spinosa Kernel Oil, Methyl Polymethacrylate, Silica, Glyceryl Stearate SE, Hydrolized Viola Tricolor Extract, Hydrolyzed Wheat Protein / Urea / Sorbitol / Lysine / Allantoin / Diglycerin / Lactic Acid / Sodium PCA, Propylene Glycol / Water / Hydrolyzed Silk, Yeast Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Hamamelis Virginiana, Panthenol, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Allantoin Phenoxyethanol / Methylparaben / Butylparaben / Ethylparaben / Propylparaben, DMDM Hydantoin, Fragrance, Disodium EDTA. 
***
filtr chemiczny
oleje: sojowy, z warzyw z kwasami omega 3, araganowy
gliceryna, emolient
substancje kondycjonująco-odżywcze-zmiękczające: alkohol tłuszczowy, masło shea, proteiny pszenicy, mocznik, sorbitol, aminokwas, alantoina, kwas mlekowy, glikol propylenowy, jedwab hydrolizowany, oczar wirgilijski
ekstrakty: z fiolka trójbarwnego, z drożdży, aloesu

Za prawidłowe wnikanie składników wgłąb naskórka odpowiada triethanolamina.
Substancje konserwujące: parabeny i DMDM Hydantoin, ale w ilościach naprawdę minimalnych.
Poza tym zagęszczacze.

Krem ma naprawdę bogaty skład. Pod względem technicznym powinien wyrównywać barierę hydro-lipidową naskórka.

Składu nie sprawdzałam, by się nim nie sugerować. Przeczytałam go dopiero do tej recenzji.

Działanie:
* Krem stosuję na dzień w ilości dość sporej, bo na pewno z pół łyżeczki. Smaruje nim twarz, szyję, dekolt i kark :) Na noc wolę cięższe kremy.

* Genialnie się wchłania i właściwie nie można go przedobrzyć.

* Świetnie nawilża. Czasem stosuję podwójną dawkę, gdy widzę, że skóra tego potrzebuje, ale robię to raz za razem, a nie w ciągu dnia. Jednokrotne użycie w zupełności wystarcza.

* Pozostawia skórę zrelaksowaną, miękką i nadaje blask, ale nie tłuści.

* Nie zostawia lepkiego filmu, tylko skórę aksamitną w dotyku. Matuje.

* Stosowany blisko oczu nie podrażnia ich, a jest to moja pięta Achillesowa.

* Makijaż się na nim nie warzy i nie rozpuszcza.

* Nie widzę minusów poza ciężkim opakowaniem. 

Cena:
ok.20 zł za 50ml

Genialny pod makijaż. Polecam!
Delikatny makijaż na bazie kremu dotleniającego EVELINE 3w1
Makijaż wykonany na kosmetykach EVELINE:
podkład BB, tusz BIG VOLUME LASH, błyszczyk liquid 5D
Dokładne recenzje tych produktów już wkrótce!
Dla porównania tradycyjny makijaż na innych kosmetykach.
Bez satynowego wykończenia.

55 komentarzy:

  1. Zjawiskowo wyglądasz na tym ostatnim zdjęciu!

    OdpowiedzUsuń
  2. na ostatnim zdjęciu wyglądasz jak gwiazda filmowa ;) super! ;)
    kiedyś używałam kremu eveline z masłem kakaowym i niestety się zawiodłam. teraz mam długą listę kremów do wypróbowania, następny będzie apis żurawiony, później cała seria alterry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*

      Bo masło kakaowe jest do twarzy niewdzięczne. Daje tłusty efekt, ciężki.
      Alterki mocno pachną i to jest chyba ich podstawowy minus, bo podrażniają mi czasem przez to oczy.

      Usuń
  3. Moja siostra ma ten krem i tez go sobie chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszechobecne parabeny;/ Szkoda ze je ma;/ Ale poza tym wydaje sie fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od kiedy przyszło lato moja skóra się buntuje. Jest nadmiernie wysuszona, a po każdym kremie nawilżającym strasznie się świeci, oleiste rybki od Gal przestały pomagać, przy myciu olejem pojawiła się plaga zaskórników - mimo, że wcześniej takiego efektu nie zauważyłam... jednym słowem wszystko co używałam do tej pory przynosi mi więcej szkód niż pożytku, właśnie jestem na etapie "nic, co wychodzi poza potrzebną higienę nie tykaj", ale i ta metoda się nie sprawdza więc muszę chyba poszukać jakiegoś idealnego kremu nawilżającego - myślisz, że ten może się sprawdzić i przy moich czasowych zaskórnikach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem jest zdecydowanie kremem lekkim. Musisz jednak znaleźć substancje, które powodują zapychanie, tak, byś wiedziała, które konkretnie to robią? Możesz zmieniać kremy, a okaże się, że wszędzie jest olej mineralny i to akurat jego wina. Bywa, że tak działają silikony czy emolienty.
      Emolienty zmiękczają skórę, są w każdym kremie nawilżającym, ale różne.

      Nie popieram mycia metodą CPM, czy jak to się tam nazywa, przy skórach ciężkich tłustych. Uważam, że lepiej sprawdza się tu żel do higieny intymnej o kwaśnym pH :)

      Usuń
  6. świetnie wygląda z makijażem, tak naturalnie ;)
    i masz słodką fryzurkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę się skusić :) myślałam o nim sporo a właśnie potrzebuje jakiegoś kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. podziwiam, że wytrzymałaś bez czytania składu ;)
    rzeczywiście ten krem sprawia, że makijaż wygląda ciekawiej. dobrze, że ma filtr i szybko się wchłania, lubię to w kremach na dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było łatwo :D

      Nadaje skórze ładny szlif :)

      Usuń
  9. Ale masz ładne, duże oczy! Kremik faktycznie fajnie wygląda pod makijażem (lepiej niż na zdjęciu 2, skóra wydaje się świeższa, twarz wygląda młodziej / lżej), a jak do tego świetnie nawilża i dobrze się wchłania to jest na pewno wart zainteresowania :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam 24 lata, a skórę naprawdę pozostawiającą wiele do życzenia... Zaskórniki, pryszcze, nierówna powierzchnia, a do tego tłusta i święcąca;/ Nie mam zielonego pojęcia jak ją pielęgnować, używam jedynie kremu nawilżającego ZIAJI +25 dla tłustej cery, chociaż mam takie wrażenie, że zapycha pory:|... Zazdroszczę Tobie stanu skóry:)
    Nie wyglądasz na 32 lata!!!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)) Podobno wyglądam na 26, a ja czuję się na 28, więc wszystko gra ;)

      Zdrowa skóra to balans między prawidłowym dostarczaniu lipidów a nawilżaniem. oznacza to, że na noc warto lekko natłuścić, a w ciagu dnia nawilżać.

      Genialnym rozwiązaniem jest korzystanie z kwasów, które uczą skórę właściwych zachowań, szczególnie tych najmniejszych stężeń. Trwa to długo, ale jest nauką dla skóry na wiele lat.

      Mnie tak uratował Diacneal, który polecałam wielu moim klientkom, oczywiście po zdiagnozowaniu skóry. Obecnie jest to wersja ulepszona - triacneal. Półroczne regularne stosowanie działa cuda. Polecam w sezonie jesienno-zimowym dla skór pogrubiałych z kaszką, zamkniętymi zaskórnikami, skór reagujących nadwrażliwie na kremy, zapychających się.

      Początkowo stan skóry ulega pogorszeniu, ale potem poprawia się kilkaset razy ;)

      No, ale to jest blog o włosach ;)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo bardzo za odpowiedź, która właściwie miło mnie zaskoczyła:)!
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. A proszę bardzo :) :*

      Usuń
  11. Piękne masz włoski, takie zdrowe. Mmm...marzenie :)
    Mam pytanie nie związane z postem, ale mam nadzieję, że mi doradzisz. Włosy mam troszkę zniszczone na końcówkach, ale najbardziej martwi mnie jednak to, że końcówki są ciągle suche. Myję włosy wieczorem i wtedy są ładne, ale rano budzę się z okropnymi strąkami. Każdy kosmyk odchodzi w inną stronę. No istne okropieństwo ;/ Cóż ja mam na to poradzić?
    Nie mogę myć włosów rano, bo nie mam czasu ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      A czekasz, aż całkiem doschną? Używasz odżywki bez spłukiwania? Masz bardzo długie włosy? fale, kręcioły? rozjaśniane, farbowane? a może nie wiesz, że masz fale? czego używasz do mycia i zabezpieczenia włosów? na jakiej poduszce śpisz?

      :)

      Usuń
    2. Czekam aż wyschną zanim się położę. Odżywkę używam taką, którą się spłukuje. Włosy mam takie średnie, z 10cm za ramiona i są proste. Znaczy wieczorem po umyciu robią się delikatne fale, ale rano jak wstanę są proste(znaczy takie jak ci opisałam, ale fale to to na pewno nie są). Rozjaśniane 3 lata temu jednorazowo, potem kilkakrotnie farbowane na jasny blond ze średniego blondu. Myję włoski na przemian ziołowym szamponem i takim dla dzieci. Potem odżywka. No i na noc coś na końcówki, mam olejek arganowy i serum z Avonu. Na poduszce śpię...hmm...no takiej normalnej. Zwyczajna bawełniana poszewka. Nie sądziłam, że to ma jakieś znaczenie :)

      Usuń
    3. Jaka odżywka i co nakładasz bez spłukiwania? Czy jako zabezpieczenie tylko arganowy i serum? Bo ja bym te dwie rzeczy odstawiła i wypróbowała samą bs.

      Fale mają różne oblicza. Najdelikatniejsze, typu 2a prostują się same bez stylizatora, ale po odpowiedniej stylizacji uwidoczniają się.

      Najlepsza dla plączących się włosów jest poszewka satynowa ;)

      Olejek arganowy wypróbuj przed myciem, nakładając na godzinę czy dwie na całe włosy.

      Usuń
    4. Bez spłukiwania to właśnie tylko to na końcówki, bo obawiam się, że odżywka bez spłukiwania obciąży mi włosy, a tego bym nie chciała. Ale właściwie nigdy nie używałam takiej bez spłukiwania, więc nie wiem jaki byłby efekt.
      Odżywkę używam z Avonu także z olejkiem arganowym. Ją też powinnam odstawić? Według mnie jest całkiem fajna, może nie jakaś cudowna, ale włosy są po niej miękkie, ale to nie długotrwały efekt. Może ty mogłabyś mi polecić jakąś konkretną odżywkę? Bo ja błądzę między sklepowymi półkami i czuję się kompletnie bezradna.
      Zastosuję się do każdej twojej rady :)

      Usuń
    5. Kup sobie Joannę Naturię bez spłukiwania z makiem i bawełną. Nie nakładaj tego arganowego ani total repair, bo to same silikony. Choc dwa razy, żebys zobaczyła, jak to jest bez tego ;)

      Odżywke bs nakładasz w ilości monety 1 groszowej na wilgotno-mokre włosy. Wtedy rozczesujesz je, odgniatasz z nadmiaru wody, lekko ugniatas zręcznikiem i dajesz stylizator, by wydobyć fale. Lub suszysz na szczotce.

      Jeśli chcesz olejować włosy, to wybierz chocby Alterre z Rossmana z brzoza i pomarancza lub Olejek fur mama z rossmana i nakłdaj na włosy na godizne przed myciem. To je uelastyczni i wzmocni.

      Usuń
    6. Dziękuję Ci bardzo za pomoc i poświęcenie czasu :)

      Usuń
    7. Proszę bardzo :)
      Daj potem znać, jak efekty.

      Usuń
  12. kochana bardzo przypominasz mi znana osobe? nie masz czasem siostry agnieszki? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) Z pewnością nie jestem nikim znanym :D

      Szkoda :P

      Usuń
  13. Mysiu musisz stanowczo częściej pokazywać się światu. Wyglądasz jak laleczka!!
    Miało być o kremie ale nie mogłam się powstrzymać :D

    Ps. Jutro farbuje włosy jeszcze starym sposobem (resztka farby) ale następną farbę którą kupie skonsultujemy już razem (wspomniany odcień).
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko.. spłonęłam jak burak.
      Dziękuję - wydukała.

      Tak? oo świetnie :>>
      :***

      Usuń
  14. mysiu, a ja nie na temat sobie pozwolę... pamiętam, jak kiedyś pisałaś, że dopuszczalne stężenie 'zapachu' w kosmetyku w ue wynosi max. 0,5%... dzisiaj jakoś mnie naszło na 'zapachy', jednak nigdzie nie mogłam znaleźć potwierdzenia tej informacji - mogłabyś podrzucić mi jakiegoś linka czy coś do źródła, proszę? z góry bardzo dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie korzystałam w tym wypadku z żadnego linku, pamiętam to z zajęć z chemii na kosmetologii, że przyjmuje się stężenie nie większe niż 0,5% dla zapachu stworzonego sztucznie.

      Usuń
  15. mysiu, mam do ciebie pytanko odnosnie celluoff ;) dostałam próbkę 10 tabletek wraz z kuponem rabatowym, dzięki któremu 40 kapsułek mam w cenie 39 zł. Gdybyś miała taką okazję, wykorzystałabyś ją? bo nie wiem czy warto, ale z drugiej strony chciałabym spróbowac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo korzystna opcja cenowa. CelluOFF jest naprawdę drogi, a za 40zł masz jedną tabletkę za złotówkę ;) Szczerze, to już się martwię, co będzie, gdy przestanę brać to cudo. Jestem ogromnie zadowolona z efektów. waham się, czy umieszczanie moich ud na blogu jest dobrym pomysłem, bo daleko im do ideału, ale chyba żadne tabletki nie są w stanie tego zrobić. Jednak polecam je szczerze, bo działają.

      Mój mąż miewa kłopoty z bólem nóg, bo zbiera mu się woda. Czasem pomaga mu an to masaż, ale ja nie zawsze mam siłę. Wtedy on się męczy cały dzien i cała noc, nim woda zejdzie. Pewnego dnia z bezsilności, dałam mu 1 tabletkę celluoff i ból w ciągu godziny znikł, a mąz powiedział, że ma dziwnie lekkie i "ciurkające" nogi. Wypróbowałam potem jeszcze raz i było tak samo. Także działają naprawdę. Pewnie dlatego są takie drogie :/

      Usuń
    2. właśnie, dlatego aż żal mi nie skorzystać ;) ale spróbuję, od tego w końcu jest życie.

      i ciekawe to, że pomógł Twojemu mężowi. widocznie na prawdę ma coś takiego w sobie, ze działa ;)

      Usuń
    3. Nie mam pojęcia jak, ale TAK :)

      Usuń
  16. Ale z Ciebie ładna kobietka! Zabójcza fryzurka na ostatnim zdjęciu! Zdradź proszę, jak w tym wypadku okiełznałaś swoje fale?? (czytałam już notkę o falach, staram się do niej stosować, ale po nocy mam jeden wielki pierdzielnik i siano... Czemu falowane włosy są takie wymagające, no czemu;>)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo... :))

      Ta fryzurka jest ułożona na szczotce. Bez odżywki bs, bo wtedy za łatwo się falują. Włosy z jednej strony układają się pod spód same, a z drugiej na zewnątrz. W tych miejscach mają naturalne skręty. Nie mogę na nich nigdy wymóc nic odwrotnego.

      Jeśli masz mocniejsze fale niz ja, stosuj mleczka prostujące zamiast odż bs. Wtedy będzie łatwiej nad nimi zapanować przy stylizacji.

      osobiście długo dochodziłam do osiągania czegoś przyjaźniejszego, niż pierdzielnika po spaniu. A i pierdzielnik taki zły nie jest ;)

      Rób zdjęcia włosów co 2 tygodnie, po 2 miesiącach wróć do pierwszego i zdziwisz się, jaka będzie różnica ;)

      Usuń
    2. Dołączę do dyskusji - co to są mleczka prostujące? Kiedyś była taka fajna odżywka Pantene "proste i gładkie", która ładnie prostowała moje niesforne fale. Odkąd ją wycofano, bezskutecznie szukam jakiejś odżywki bz, albo czegoś podobnego, co by pomogło na niesforne kosmyki... Może poleciłabyś jakiś konkretny produkt? Z pozdrowieniami, Iza

      Usuń
    3. Mleczka prostujące, czyli wszelkie odżywki bez spłukiwania do ujarzmiania loków i fal oraz wygładzające. Produkt określany jako stylizacja, bo nadaje śliskość, obciąża i zbiera do kupy puch.

      Pantene wprowadziło w swoim czasie "sprężyste loki i fale", ale teraz mają podobny produkt w innym opakowaniu. Wiem, że Nivea też coś takiego miała: balsam flexible, czy jakoś tak. jednego i drugiego używałam. Zachowywały fakturę fal, ale czyniły je ekstremalnie gładkimi.

      Są też: Dove sleek and silk mleczko wygładzające czy loreal studio line taki różowy. Obydwa miałam i byłam bardzo zadowolona, bo prostowały całkiem moje fale.

      Zawsze polecam wpierw wypróbowanie odżywki do spłukiwania w formie tej bez spłukiwania, nakładając ją w niewielkiej ilości, jak produkt specjalnie do tego przeznaczony. Zwykle działa podobnie, a może być pozbawiona silikonów ;)

      Usuń
  17. czuję się zachęcona Twoją recenzją :) gdy tylko skończę, krem który aktualnie używam zamierzam spróbować

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię Eveline,mają porządne i tanie kosmetyki.Krem rzeczywiście świetnie wygląda jako baza pod makijaż + dobrze się wchłania = na dzień ideał :)
    Masz bardzo ładną,gładką cerę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Dziękuję!

      Nawet nie wiedziałam, że to takie dobre kremy, jestem naprawdę z tego zadowolona.

      Usuń
  19. Fajny makijaż - podoba mi się efekt jaki daje ten błyszczyk na przedostatnim zdjęciu:)

    Mam do Pani takie pytanie odnośnie włosów - otóż mam włosy które się kręcą, ale ostatnimi czasy je wyrównuje, teraz sa już właściwie prawie równe. I kręcą się tylko od spodu - chodzi mi o to czy to możliwe, że te wartwy na górze puszą się dlatego, że chca się kręcić? Bo te od spodu się kręca a ta wartwa na wierzchu sie puszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Jeśli spód mimo równości się kręci, a góra nie, to znaczy, że jest przesuszona. Gdy doprowadzisz wierzchnią warstwę do witalności dolnej, będzie się kręcić.

      Możesz lekko pocieniować końce górnej warstwy, włosy będą mieć więcej miejsca by się zwijać :)

      Usuń
  20. Bez kitu na ostatnim zdjeciu pomyslalam, ze to jakas wstawka reklamowa z modelką :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak ładnie wyglądasz! *-*
    obserwuję, liczę na rewanż ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuję blogi, które mi się podobają, a nie obs za obs.

      Ponieważ można mieć tylko 300 blogów w obserwacji, wybieram pieczołowicie, co nie znaczy, że nie obserwując, nie odwiedzam.

      Usuń
  22. Też miałam ten krem i byłam nim zachwycona :) skład bardzo ładny (nie ma okropnej parafiny!), cena przyjazna dla portfela, a działanie... dla mnie bajka.

    Na ostatnim zdjęciu wyglądasz naprawdę zjawiskowo!

    OdpowiedzUsuń