środa, 4 lipca 2012

Światło we włosach. Refleksy. Zrób to sama.

Zostałam poproszona o przybliżenie przeciętnym zjadaczkom chleba techniki samodzielnego wykonywania refleksów we włosach.

Można, naprawdę, tylko trzeba wiedzieć jak.

Kolejna odsłona fryzjerskiego fachu w wersji dla opornych. Zapraszam do czytania.





Metoda refleksów to inaczej Colpi di sole. Czym to się różni od pasemek i balejażu?

Technika panelowa, kontrastowa.
pasemka- są dosyć grube i sporo jaśniejsze (nawet 3 tony) od bazowej reszty. Dziś raczej niemodne, dające efekt borsuka. Sprawdzają się jako pasemka panelowe, gdzie na wybranym obszarze włosów jest tworzony wyrazisty kolor z 2-3 podobnych do siebie odcieni. Efektownie wygląda to na drapieżnych fryzurkach z asymetryczna grzywką

balejaż - pasemek jest dużo, na 3/4 głowy, ale są drobniutkie i tylko trochę jaśniejsze (1-2 tony) od bazowej reszty. Daje to efekt gęściejszych włosów przetykanych światłem. Balejaż może być też z kilku kolorów.

colpi di sole- cienkie pasemka podobne do tych balejażowych, ale naniesione w sposób bardziej przypadkowy w obszarze korony głowy.

ZASADY
1. Dobór środka rozjaśniającego
***Na włosach naturalnych 
- dla jasnych włosów wystarczy farba, 
- dla ciemniejszych włosów farba rozjaśniająca

***Na włosach wcześniej farbowanych
- rozjaśniacz i woda utleniona:
Dla 1-2 tonów woda 3%, dla 3-4 tonów woda 6%

2. Wybór odcienia
Dla chłodnych kolorów włosów, dobieramy chłodne odcienie farb albo po prostu neutralne.
Po rozjaśniaczu dobrze mieć pod ręką toner, aby zgasić zbyt żółte lub zbyt rude refleksy. Choć nie jest to z reguły potrzebne, bo refleksy mają dawać tylko cień światła, a nie być ich widoczną, rozróżnialną formą.

Przypominam, że na rude refleksy używamy tonera niebieskiego, a na żółte fioletowego.
Do kupienia w hurtowniach i sklepach fryzjerskich.
Miesza się je z kranówką i nakłada na wilgotne włosy po całości na kilka minut, gasząc niepożądane odcienie.

*Można zakupić profesjonalny rozjaśniacz fioletowy lub niebieski, który ma dodatek barwnika i od razu gasi niepożądane odcienie, np. Kallos fioletowy. Jedyny minus to opakowania po pół kilo.

*Jeszcze jedna sztuczka. Do rozrobionego rozjaśniacza możemy dodać odrobinę fioletowej odżywki lub kroplę gencjany albo płukanki niebieskiej czy fioletowej. Zależnie, czy nasze włosy sprawiają kłopoty przy rozjaśnianiu w stronę kurczaka czy cegłówki ;)

Potrzebne będą:
- grzebień z długą cienką rączką
- wata, jeśli chcesz mieć delikatne refleksy, folia jeśli oczekujesz bardziej wyrazistych (włosy się w niej lepiej zagrzewają i szybciej oraz mocniej rozjaśniają)
- opakowanie rozjaśniacza, woda utleniona
- łyżka odżywki bez silikonów, najlepiej dość gęsta (może być ta fioletowa)

Wykonanie:
Załóż starą koszulkę, żeby nie było żal w razie zniszczeń.
Podziel watę na płaty. Przygotuj żabki do podpinania włosów.
Pomieszaj w plastikowej miseczce proszek z wodą i łyżką odżywki do włosów.
Nakładaj na wybrane pasemka - jak? Poniżej.

Technika:
Możesz użyć tej metody.
Jest prosta i skuteczna.
Użyj jej tylko na wierzchnich partiach włosów.
Najlepsza i najprostsza będzie ta od balejażu, 
ale nie bierz tak dużej ilości pasemek jak na filmie - najwyżej dwa na rządek włosów.
Poniżej filmik, jak Pani Halinka wybiera pasma pod balejaż metodą szydełkową:

Teraz filmik numer 2.
Nie trzeba rozumieć z niego ani słowa, chodzi o banalną technikę 
samodzielnego wybierania pasm i ich watowania.
Kobietka używa przedziwnego urządzenia, 
my je możemy zastąpić przekręceniem płaskiego pędzla w pion 
lub buteleczką z dziubkiem po farbie

Informacje dodatkowe
- Nakładaj na suche, brudne włosy, mogą być nie lekkim olejowaniu (lekkim, czyli 1 łyżka na całe włosy)

- Nie nakładaj od skóry głowy, tylko  parę centymetrów niżej, nieregularnie.

- Lepiej wybrać za cienkie pasemka, które się w razie czego zgubią między włosami, niz za grube, które będzie widać na kilometr.

- Czas trzymania mieszanki na włosach jest zależny od łatwości rozjaśniania się kosmyków, może to być od 10 do 30 minut. Więcej nie, bo pasemka będą zbyt wyraziste.

- Jeśli nie masz grzywki, bardzo ładnie wyglądają refleksy zrobione tuz przy twarzy, dając obramowanie i rozświetlenie dla skóry. Podkreślając klasyczne rysy, gubią te mniej regularne.

- czepek do pasemek
Szajs, szajs szajs! Przypadkiem się na to nie skuście.
Był modny zanim weszły balejaże, ale zamiast ułatwiać, utrudnia pracę i daje efekt toporniaka. Bardzo często w wyniku jego użycia powstają na włosach zacieki i plamy. Funkcjonuje jeszcze w wielu zakładach, ale to przeżytek.

- zestaw do pasemek
Naciągactwo :)
W takim zestawie jest grzebyk do wyciskania i mieszanka rozjaśniająca do rozrobienia o nieco rzadszej konsystencji, zupełnie jak nasza. 

DLA KOGO

  • Dla każdego, kto lubi lekki nieład we włosach, grę świateł. 
  • Subtelniejsze i łatwiejsze niż Ombre Hair.
  • Idealnie wyglądają z falach, z lekko zmierzwionymi włosami lub kręconymi. 
  • Nie pasuje do nich żelazko.
  • Dają efekt lata i słońca we włosach, więc są w sam raz na plażę.
  • Można je zrobić na każdym poziomie włosów, no chyba że masz białe włoski ;)
  • Dla włosów suchych i zniszczonych, na których pełna koloryzacja nie jest wskazana



65 komentarzy:

  1. Like it :)

    Z jednym "ale" - robiłam w domu (znaczy sis mi robiła) pasemka na czepku, na włosach na pazia. Efekt był równy i bardzo naturalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze :) Widocznie zrobiła to umiejętnie, jednak początkującym nie polecam.

      Pamiętaj, że masz fale, jakiekolwiek niedociągnięcia szybko się w nich zgubią.

      Usuń
    2. Wtedy "jeszcze" miałam "proste" :)
      W tym co mam teraz to się wszystko zgubi :D

      Usuń
    3. ...wyobraziłam sobie, jak gubią się tam przeróżne przedmioty, wiesz śrubokręty, podręczne opakowanie odzywki .. :D

      Usuń
  2. Mialam ten czepek do pasemek i faktycznie to badziewie ;). Robilam kiedys pasemka ta pierwsza metoda

    OdpowiedzUsuń
  3. na czarnych też? ;) Kiedyś próbowałam zrobić sobie coś takie w salonie - niestety wyszły czerwonawe i wyglądały okropnie :( Musiałam je z powrotem zamalować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na czarnych też ;) Wyszły czerwone, bo mieszanka była na zbyt słabej wodzie. Można to było uratować nakładając toner lub farbę ton w ton na podwójnym popielu.

      Masakra. Mam nadzieję, że chociaż kasę dostałaś z powrotem? ;)

      Usuń
    2. no co Ty :( ale ja byłam wtedy jeszcze młoda i głupia i nawet się nie upomniałam....

      Usuń
    3. U fryzjera przysługuje klientowi prawo zapłaty na bazie umowy o dzieło. Jeśli fryzura nie spełnia wymagań (jest spalona, zniszczona, zupełnie nie tak) można nie płacić, choć w pierwszej kolejności powinna Ci być zaproponowana poprawka.

      Teraz jesteś duża i obrotna ;) Ale to tak na przyszłość dla innych dziewczyn.

      Usuń
  4. Hehe, skusiłam się na ten czepek kilka lat temu(dla mamy, włosy krótkie):P Jakże byłam zdziwiona, kiedy w kilku miejscach pojawiły się okropne plamy, zaznaczam że robiłam ciemniejsze pasemka na blond włosach. Wyglądało dosyć "futurystycznie", żeby nie powiedzieć okropnie:P Także czepka nie polecam największemu wrogowi. Refleksy robiła mi kiedyś fryzjerka jak schodziłam z blond pasemek do swojego koloru i byłam na prawdę bardzo zadowolona ( co profesjonalista to profesjonalista;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czepki różnią się szerokością dziurek, jeśli dziurki są maleńkie, można wyjąć naturalne drobne pasemka a dość gęsta papka koloryzująca przez nie nie przecieknie. Niestety zwykle efekt jest kiepski.

      :))

      Usuń
  5. Tez slyszalam, ze ten czepek to badziew. Mialam kiedys pasemka, ale teraz od slonca same mi sie robia na wlosach. Przynajmniej naturalnie i tanio:)

    http://caipiroska1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czepek jest bardzo trudny w użyciu, nawet fryzjerzy nieraz nie umieją ich używać.

      A ta reklama?

      Usuń
    2. to adres mojego bloga przecież:)

      Usuń
    3. Tak, próbowałam delikatnie Ci zwrócić uwagę ;)
      Usuwam komentarze z linkowaniem bloga.
      Jak ktoś będzie zainteresowany, to wejdzie przez profil.

      Usuń
    4. Przepraszam w takim razie:) Po prostu czasem w komentarzu załączam link do bloga:) Wiecej nie bede ;)

      Usuń
    5. Nie gniewaj się, po prostu ludzie tu wpadają, piszą super blog/ekstra/spoko blog (nie czytając pewnie ani słowa, rozsyłając identyczne wiadomości do każdego blogera) i podpisują link. Nie wnosi to nic do treści, jeśli treść komentarza jest ciekawa itd., to każdy wejdzie sobie przez profil.

      Albo piszą - obserwujemy? Koniec treści plus link.

      Zgadzając się na umieszczanie linków przez ulubione nawet czytelniczki :*, otworzyłabym wrota do.. brzmi groźnie- nadużyć ;)

      Nie powiem, sama kilka razy na samym początku na blogach pisałam, że zapraszam do mnie, aż zrozumiałam, że to bez sensu.

      Usuń
  6. żałuję, ze jak farbowałam to nie trafiłam na tego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piszesz w tak przystępny sposób, że wydaje się to banalnie proste;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ogromny komplement! dziękuję! Bo to takie trudne nie jest, tylko trzeba to ogarnąć ;)

      Usuń
  8. Poszłam kiedyś do salonu w mojej mieścinie, mówię pani fryzjerce, że chciałabym aby zrobiła mi właśnie takie słoneczne refleksy, cieniutkie, aby wydobyć grę świateł... wyszłam z pasemkami ;D kocham wszystkie pobliskie salony fryzjerskie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo w naszym kraju trzeba często wiedzieć więcej od fryzjera ;)

      Usuń
    2. gdybym wtedy była taka mądra jak co najmniej teraz:D Przynajmniej mam za swoje i fryzjera dobieram z największą starannością :)

      Usuń
    3. ja tez kiedyś chcialam refleksy podkreslalam specjalnie ze zalezy mi na naturalnym efekcie.. i mialam naturalnie 'na borsuka' ;)

      Usuń
    4. ja tez kiedyś chcialam refleksy podkreslalam specjalnie ze zalezy mi na naturalnym efekcie.. i mialam naturalnie 'na borsuka' ;)

      Usuń
  9. ja w tygodniu będę schodzić z prawie czarnych do brązu
    później mam zamiar dodać troszkę refleksów :)
    przydatne informacje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla ciemnych naturalnych potrzebna jest farba rozjaśniająca, czyli rozjaśniacz, np taki: http://i.pinger.pl/pgr166/3129cd300011f3264daf1930/rozja%C5%9Bniacz.jpg
    ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozjaśniacz to nie to samo, co farba rozjaśniająca.
      farba rozjaśniająca to blondy z numerami powyżej 100, np 111 dla popielu oraz typu 01,02 itd.

      Na naturalnych włosach to będzie całkowicie wystarczające. Rozjaśniacz poczyni zbyt mocno rozjaśni.

      Jeśli nie masz ciemniejszych włosów jak jasny brąz/ciemny blond, to wystarczy zwykła farba, np. dla włosów z poziomu 7, wystarczy 8.

      Usuń
  11. moje wlosy wole zostawic pod opieka mojej fyzjerki. Kiedys raz sama zrobilam sobie pasemka z fatalnym skutkiem niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, jeśli nie ma się pewności, lepiej się za swoje włosy nie zabierać, w razie czego będzie na fryzjera ;)

      Współczuje, musiało wyjść fatalnie.

      Usuń
  12. ohhh, ta dziewczyna na pierwszym zdjęciu ma mój wymarzony kolor i kształt włosów. chyba sobie wydrukuję i powieszę przy olejach- będzie mnie mobilizować do roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O dzieki ciekawy wpis mnie sie ciagle marza te refleksy. Rozmawialam z moja fryzjerka i ona mi bardzo odradzala to sciaganie henny, ze moze byc jakas reakcja chemiczna (niestety moja henna nie miala oznaczenia BAQ, wiec nie wiem czy byla czysta). Boje sie utraty wlosow bo na dzien dzisiejszy nie wyobrazam sobie powrotu do krotkiej fryzury w razie jakby cos poszlo nie tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak henna nie była na pewno czysta, to strach. Też bym odradziła. Mogą wyjść dramatyczne. Trudno to potem naprawić, gdy nie można przewidzieć zachowania barwników.

      Usuń
    2. Ja probowalam pozbyc sie henny khadi brąz i mam w rezultacie zielone wlosy. Co więcej, przyciemnilam je z powrotem do brązu, zeby to zakryć, a po 2 miesiącach znów próbowałam rozjaśnić i zieleń nadal tkwi we włosach, więc juz sądzę, że będzie tam zawsze... Może to dlatego, że nakładałam khadi na włosy rozjaśniane(platynowe). Ogólnie przestregam. Henna nie schodzi tak jak chemiczne farby!

      Usuń
    3. Po khadi włosy sa po prostu zielone, gdy się je rozjaśnia. Trzeba przejść na koloryzację chemiczną ciemnymi kolorami i czekać aż henna zrośnie do ścięcia i potem dekoloryzować ogół po chemicznej, ewentualnie zapuścić mega odrost i ściąć hennę.

      Zielone można zafarbować farbą chemiczną z dodatkiem czerwonomahoniowej czyli z ,65 lub ,56 po przecinku. Da odcień czekoladowego brązu, jesli dodatkowo domiesza się naturę do tej czerwieni.

      Usuń
  14. Super blog, podczytuję już od dłuższego czasu i podziwiam za merytoryczność i lekkość pisania :) mnie kusi ombre, może dałoby się stworzyć podobny wpis na temat ombre właśnie? czy "skład" zostaje ten sam, a różnica tylko w miejscu aplikacji?
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ombre jest dużo trudniejsze niż refleksy, bo nieudane refleksy zgubią się we włosach, a ombre już średnio, no i nadaje się tylko dla fal.

      Mieszanka jest podobna, ale technika inna ;) Szczerze mówiąc, jestem średnio przekonana do wykonywania tego we własnym zakresie. Trudno jest uzyskać efekt magicznego przejścia, aby nie rzucało się w oczy niczym wstrętna granica. To ma być subtelne, więc chyba się nie podejmę ryzyka płaczu moich Czytelniczek ;) :* jednak, zastanowię się.

      Usuń
  15. super blog!dowiedziałam się mnóstwa ciekawych rzeczy i mam pytanko: jaki rozjaśniacz (na moich bardzo,bardzo ciemnych blond włosach farba nie łapnie-wiem z doświadczenia)drogeryjny byś poleciła do takich refleksów?pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ten bardzo bardzo ciemny blond to po prostu brąz? Jakich farb używałaś? Z jaką wodą? To mogła być przyczyna niełapania.

      Na stosunkowo ciemnych włosów używamy farb rozjaśniających lub rozjaśniacza na niskiej wodzie.

      Dobór rozjaśniacza nie ma aż tak wielkiego znaczenia, byleby nie wybierać tych najmocniejszych. Sugeruj się opisem. Jeśli na opakowaniu jest określenie: nawet do 7 tonów, to jest bardzo mocny rozjaśniacz, an mocnej wodzie. jeśli pisze 4-5 tonów, to ok. Tylko zwykle trzeba rozcieńczyć wodę. Przy ciemnych włosach wystarczy do 6%, w opakowaniu tych delikatniejszych rozjaśniaczy znajdziesz 9%.

      Można też zamówić rozjaśniacz profesjonalny redukujący tony żółte lub rude ( w zależności od tego, do jakich masz tendencję) tylko opakowania są po pół kilo. Wówczas warto zapytać o możliwość zakupu odsypki u fryzjera. Profesjonalne rozjaśniacze mają więcej substancji ochronnych niż te sklepowe.

      Dziękuję :)

      Usuń
  16. Ja również poważnie się zastanawiam nad zrobieniem takich refleksów ;) Podłączam się pod pytanie, dla ułatwienia tutaj są zdjęcia moich włosów http://forums.longhaircommunity.com/showthread.php?t=96776
    100% naturalne, zdarzało mi się używać henny khadi ciemny brąz, zawsze wypłukiwał się po tygodniu, ostatni raz hennowałam 3 miesiące temu. Jaka farba, jaki poziom, jaki odcień proponujesz? Na tym zdjęciu najlepiej widać kolor mojej cery i oprawę oczu http://img163.imageshack.us/img163/8264/wosydwaiprokutemu.jpg

    Pozdrawiam anka.ch :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, myślę, że bez rozjaśniacza się nie obejdzie, ale wybierz stężenie wody 3%. Ponieważ włosy mają ciepły poblask, refleksy, które również wyjdą ciepłe, będą tworzyć z nimi zgrany duet.

      Trochę henny w tych włosach tam jest, dlatego farba dałaby nierówny efekt.

      Zanim zrobisz więcej refleksów, sprawdź sobie na jednym pasemku, jaki czas powinnaś sobie dobrać i czy to Ci się w ogóle podoba. Myślę, że włosy będą wymagać trochę ponad 20 minut.

      Usuń
  17. Wchodzę na tego posta co kilka dni:D i się zastanawiam czy ryzykować;) Nigdy nie farbowałam włosów na stałe:D Poradziłabyś mi jakiej farby użyć by uzyskać delikatne rozświetlenie? Tu mój kolor http://4.bp.blogspot.com/-ODW7M16R8kE/T4rWAbhS3-I/AAAAAAAAE9Y/QQCpvvfQnhk/s640/1.jpg lub tu http://3.bp.blogspot.com/-ZQUXnxftNs4/TwDEiXPjeEI/AAAAAAAADM0/BJWTQ6zq6bE/s1600/IMG_7911.JPG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to masz te włoski zachwycające ***.***

      Tylko ja pamiętam, że były czerwone, nie farbujesz orzechową henną? To ważne, bo jeśli tak, to refleksy mogą wyjść zielone, a wyłapać je później i doprowadzić do normalnego koloru, będzie poważnym kłopotem.

      Jeśli nie, to czy jest to kolor w pełni naturalny?

      Po odpowiedziach będą konkrety :)

      Usuń
    2. Miałam rudę bo pofarbowałam szamponetką venita z ekstraktem z henny ale już dawno i wypłukałam się całkowicie, bo nie ma nawet minimalnego odrostu. Obecnie są naturale całe.

      Bardzo mi miło:* dziękuję:D

      Usuń
    3. Oki :)

      To jeszcze jedno pytanie pomocnicze ten trwały kolor z rozświetleniem to ma być w formie refleksów czy po całości, bo "delikatne rozświetlenie" mnie zmyliło ;)

      Aha, a to ma być opcja drogeryjna czy profesjonalna?

      Tutaj wystarczy tylko farba, z drogeryjnych celowałabym w Wellaton 8,0, który jest na wyższej wodzie i ładnie weźmie pasemka. Można kontrolować jego czas, bo w zależności od oczekiwanego efektu, możesz go zmyć już po 15 minutach, a jak nie będą dobrze łapać, to możesz trzymać do 50 minut nawet.

      Z profesjonalnych polecam Majirel Majirouge 7 podstawowy z wodą 9% na czas od 20 do 35min w zależności od "łapania".

      Usuń
    4. Chodzi mi o refleksy;) I myślałam o jakiejś drogeryjnej farbie. Dziękuję za pomoc, przemyślę sprawę i może się skuszę:D

      Usuń
    5. A proszę bardzo, w razie czego pytaj :)

      Usuń
  18. Ok własnie siedze z refleksami na glowie :O ciekawe jak mi wyjda :)

    OdpowiedzUsuń
  19. witam :) bardzo zachwyciły mnie refleksy szczególnie, że wpadłam na nie zupełnie przez przypadek. Właśnie chciałam sobie coś zrobić z włosami na święta. Myślałam o rozjaśnieniu ale nie zupełnie byłam do tego przekonana, a pasemka właśnie są grube i takie nie modne, stare .. heh
    pomysł z refleksami spodobał mi się, bo to jest takie 'muśnięcie słońcem' :) miałam końcówki malowane na czerwono w wakacje i prawie już ich nie widać ale czy mogłabym mieć refleksy tak na całą długość i nwt od spodu żeby też tak ładnie odbłyskiwał ten czerwony? poprostu tak delikatnie.. boje się że wyjdzie to taki rudawy na samej górze bo ogólnie mam ciemne włosy -brąz, i do tego zimna biała cera z grzywką na lewą stronę, tych włosów jest okropnie dużo bo strasznie gęste :/ nie lubie tego.. i są średniej długości. jeszcze mam takie mały pytanie, a mianowicie co mogłabym zrobić żeby mieć mniej włosów. pozbyć się tej objętości? nie licząc cieniowania oczywiście??

    jak to wszystko wytłumaczyć fryzjerce żeby mi nie popsuła włosów i zrozumiała o co mi chodzi? bo przyznam że rzadko mi się to udaje i nie jestem zadowolona :// więc tak jakby jestem zrażona do fryzjerów :( he
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam pytanie, jaki odcień farby poleciałbyś aby wyszły takie refleksy jak na zdjęciu nr 1 tego posta? Ja mam właśnie taki odcień blondu jak babka ze zdjęcia - ciemny blond. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, czy farbowany czy naturalny. Babka ze zdjęcia ma prędzej jasny brąz ;) Tylko pasemka są na poziomie jasnego i b.jasnego blondu.

      Jeśli farbowany, możesz spróbować 9.1 z dosypką rozjaśniacza. Wczesniej wypróbuj an pasemku.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Włosy mam naturalne, niefarbowane. Myślałam o Casting Creme Gloss Loreala - satynowy blond 801. Przymierzam się po raz pierwszy do malowania ale myślę, że nie powinno być problemu jeśli puszczę tylko kilka jasnych pasm:)

      Usuń
  21. straaaasznie chcialabym miec takie delikatne refleksy "sloneczne", ale mam wlosy po hennie i troche boje sie, ze zaden fryzjer sie tego nie podejmie. (wiedza fryzjerow na temat henny jest niestety bardzo slaba i przedpotopowa...)
    wiesz Mysiu, jak rozjasnic wlosy tak troszke i najlepiej naturalnie?

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój naturalny kolor to średni blond, ale od pięciu lat farbuje na jasny blond farba L'oreal P01 (tylko odrosty, wiec nie sa zniszczone. Ostatnio wpadłam na wspaniały pomysł powrotu do mojego średniego blondu i refleksów (takich jak na pierwszym zdjęciu :). Teraz jestem na etapie powrotu do mojego koloru i całkiem niezle to wychodzi, ale muszę poczekać aż kolor będzie trwały i mój idealny :) Boje się jednak iść do fryzjera, bo mam niestety złe doświadczenia (dlatego sama ścinam i farbuje). Mam strasznie grube i geste włosy, i do tego długie do pasa i falowane, dlatego boje się podejść do refleksów (takich jak na zdjęciu:) Nie wiem, czy muszę na coś extra uważać przy tak gęstych włosach, boje się ze jak zrobię za molo to się zgubią, a jak za dużo to wyjdą standardowe pasemka :/ Czy jest jakiś trik na takie włosy? Np. cześć refleksów robić tylko od polowy długości itp? ps: naprawdę pomocny artykuł :) Pozdrawiam Agata :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam.
    Bardzo bym chciała zrobić sobie takie pasemka. Mam naturalne (nigdy nie farbowane włosy (http://www.ofeminin.pl/fryzury/modne-kolory-wlosow-2011-d19661c265204.html taki kolor). i chciałabym zrobić sobie własnie takie refleksy, ale delikatne o ton jaśniejsze. Nie wiem na jaką farbę się zdecydować albo rozjaśniacz (chciałabym taką bez amoniaku, ze względu na wrażliwą skórę.)Bardzo proszę o poradę.
    Dziękuję
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo podoba mi się ta technika. Kiedyś / dokładnie w roku 89 ;)) miałam zrobiony wtedy tzw balejaż / wtedy o foliach nikt chyba nie słyszał!/ - w salonie fryzjerskim na ul.Tamka, właścicielka była ze szkoły Laurenta / też Warszawski salon/. Jestem średnią blondynką, raczej "ciepłą", chociaz odcień wydaje mi się mysi. No i naniosla mi właśnie w taki sposób jak prezentujesz: cienkimi pasmami na włosy. Wyszło wspaniale. Miałam złote, jaśniejsze od moich własnych refleksy ! Niestety, nikt później nie powtórzył tego zabiegu: miałam robione balejaże na folię- wychodziło rożnie, bo zaraz leciałam do domu umyć włosy płynem do naczyń / podobno ten jak najszybciej zmywa farbę ;))/ bo nie chcialam mieć mocnego koloru. Kiedy kolor się wypłukał: było OK. Balejaż składal się z jasnego i jakiejś czerwieni i wiesz- wychodziło to bardzo fajnie, bo po kilku tygodniach balejaż wyglądał jak balejaż / roznica pomiędzy kolorami była bardzo nieduża- te jasne chwytały lekką czerwień i było super/ a nie toporne: jasne-ciemne.
    Chciałabym uzyskać efekt balejażu ale tylko na koronie, bliżej przy trwarzy, niestety mam mysie odrosty a reszte włosów dość jasnych, farbowałam lorealem, wellatonem.... Co bys mi poradziła ? Dodatkowo widzę pojedyncze siwe włoski i uważam, że platyna mogłaby byc ok, ale jak mówię nie chcę jej na calości bo kojarzy mi się wulgarnie;).
    A.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie zapraszam do komentowania :)
Proszę osoby anonimowe o podpisywanie się, co ułatwi identyfikację w razie pytań.

Jeśli treść artykułu przypadła Ci do gustu lub w jakikolwiek sposób pomogła, kliknij Lubię to albo Poleć mnie w Google.
Dziękuję!

BARDZO PROSZĘ NIE REKLAMOWAĆ SWOJEGO BLOGA.
BĘDĘ TRAKTOWAĆ TO JAKO SPAM I USUWAĆ.
DOŁĄCZ DO OBSERWUJĄCYCH LUB DODAJ KOMENTARZ, A NA PEWNO DO CIEBIE ZAJRZĘ :)

Komentarze pojawiają się po akceptacji administratora blogu ;)