wtorek, 19 czerwca 2012

Udko chude czy grube?


Modelka Panache Sport.
Zdrowa, proporcjonalna.
Dzisiaj temat wyciągnięty ze zlikwidowanego działu Dieta-zone, dlatego pewnie część z Was go zna, ale nie  chciałam, aby się zmarnował ;)

BMI. Współczynnik wagi. Co ma wspólnego z włosami? Otóż ma. Na zdrowym ciele, zdrowy włos.

Popatrzcie, jak wyglądają włosy modelek zabiedzonych, a jak tych okrąglutkich.

Notka krótka, ale mocna. W sam raz na lato. Ku przestrodze, przeciw pogoni za dietą.




Ostatnio dużo się słyszy na temat BMI, ale nikt nie stosuje tej zasady do modelek paradujących po wybiegach. Wychudzone, szpiczaste i smutne kroczą w fantastycznych kreacjach. Przeciwstawia się im modelki plus size - mocno zaokrąglone, pełne ciałka.

Dlaczego nie można mieć kompromisu? Dlaczego kobiety na wybiegach nie mogą wyglądać zwyczajnie? Normalnie? Zdrowo? Tak, jak choćby modelki sportowe?

Skąd ta rozbieżność, albo rozmiar 0 (europejskie 30), albo 42/44. Czemu nie 38?

Współczynnik BMI modelek z rozmiarem zero wynosi około 16, tymczasem poniżej 18,5 liczona jest niedowaga. 

Modelki plus size mają współczynnik BMI wykazujący nadwagę.

Modelka po lewej ma perukę. Po prawej prawdopodobnie doczepki.

Przykro patrzeć 
Po ogólnej wrzawie w mediach, niektóre modelki rzucają w pieruny mizerność na rzecz zdrowego wyglądu, przechodząc z zero do plus-size.
Crystal Renn przeszła z rozmiaru zero na 40.


Przepiękna Tara Lynn

Crystal Renn w czasach najokazalszej figury


Sesja dla magazynu Marie Claire.
Modelki plus size w strojach kapielowych

Modelka plus-size. Bez retuszu
Polka.
Po lewej rozmiar 32, po prawej 40.


Ostatecznie, po licznych starciach na łamach czasopism modelek dużych i małych, największym problemem okazał się... retusz, a nie wymiar. 


I tak, poprawiana jest i nadmierna chudość, i nadmierna obfitość, by kobieta wyglądała idealnie... No więc, na mój chłopski rozum, rozmiar idealny to ten pośrodku.

A Wy, który rozmiar wybieracie?




46 komentarzy:

  1. Tez uwazam, ze najlepszy to ten posrodku. Ja nosze xs, ale nie wygladam na niedozywiona, czy cos;P Po prostu mam 165 i jestem 'drobnej' budowy. Mam troche tluszczyku tu i tam;P Ale walcze z nim przez sport, a nie dietami:)

    OdpowiedzUsuń
  2. BMI to akurat dosyć słaby wskaźnik :) aa i rozmiarem ubrań nie ma się co sugerować :)) Moim zdaniem najważniejsze jest zdrowe ciało dlatego mam zamiar postawić na ćwiczenia, bo wiem jak łatwo zaszkodzić sobie (i włosom ;) ) dietą...

    a co do herbatki to na razie efektów brak :) ale w sumie nie liczyłam, że samą herbatą coś zdziałam :)) Mam nadzieję, że z ćwiczeniami będzie lepiej i że się nie poddam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BMI daje ogólne rozeznanie. Oczywiście nie zmierzy nam poziomu tłuszczu i potrafi powiedzieć przy lekkiej nadwadze, ze to przecież norma, ale jednak wyznacza granice. Jak zawsze, są wyjątki, gdzie dziewczyna ma 180 i waży 55kg, bo taka jej natura, taki ma metabolizm, że wszystko w niej znika.

      Ach szkoda, miałam nadzieję, że jednak choć troszkę pomoże. Na mnie działa szybciutko, oczywiście przy lekkim wsparciu diety ;)

      Nie poddawaj, pooglądaj zdjęcia po Photo Shopie :D ;)

      Usuń
  3. ze skrajności w skrajność... i kobieta pośrodku staje przed wyborem - w jedną, albo w drugą. I wybiera jednak kierunek rozmiaru 0. I psychika siada, bo wygląda dobrze, normalnie, zdrowo, ale nie tak jak chciałaby i tak jak "wygląda się" w gazetach. Tymczasem gazety nie istnieją bez PS. Kreowanie czegoś, co nie istnieje jest podstawą niszczenia tego, co naturalne i prawdziwie piękne.
    Notka krótka, ale faktycznie na temat i dobitnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię swoje 38, ale kilka rzeczy bym zmieniła wiem jednak ze to kwestia ćwiczeń i diety:-) jednak takiej aby nie odmawiać sobie wszystkiego ale ograniczyć:) w zeszłym roku miałam idealne dla siebie 38, brzuszek mi spadł był płaski i nogi zgrabne i jędrnę, ostatnio się zaniebdałam ale zbieram się w sobie aby to zmienić i wprowadzam od dziś nowe malutkie ograniczenia:D
    Uważam, że niektóre chudziutkie dziewczyny mają już taką naturę i robią wszystko aby przytyć, czasami w druga stronę- puszyste które walczą ze swoją wagą, ale zbyt łatwo jest im przytyć dlatego pojawia się efekt jojo...prawda jest taka że to media i złośliwe komentarze wywołują presję, zamiast skupić się na tym kto jakim człowiekiem jest pojawiają sie niepotrzebne zwroty i dziwny kanon piękna- który kosztuje dużo wyrzeczeń...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrajności zostawmy z boku. Wiadomo, że są kobiety, które są duże, bo taka ich uroda, albo chude, bo tak stworzyła je natura. Jednak uzależnianie piękna od ilości centymetrów, to straszne, a tak lansują media. Grube kobiety, albo zaokrąglone są bardziej szykanowane niż te wychudzone... Dlaczego?

      Pokazują nam retuszowane zdjęcia, zniekształcając rzeczywistość. Nie ma kobiet o idealnie gładkich udach, nawet modelki mają cellulit, bo to właściwość tkanki łącznej.

      Przeraża mnie to.

      Usuń
  5. ale Crystal znów jest niestety szczupła. z pełniejszą twarzą wyglądała lepiej, ale modeling rządzi się swoimi prawami - szkoda tylko, że modelka, która była dumna ze swojej pełniejszej figury i była "zwolenniczką" modelek plus size, teraz sama poddała się presji - czy czemukolwiek innemu - środowiska i schudła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Szkoda, bo wolę ją jako pełną, seksowną kobietę.

      Usuń
  6. Ja właśnie postanowiłam razem z koleżanką, że będziemy się wzajemnie wspierać i zdrowo zrzucimy kilogramy mniej więcej do października. Lato to dobry czas ;) Nie zamierzam dążyć do wychudzonej sylwetki, chcę wrócić po prostu do swojej sprawdzonej wagi w której czułam się najlepiej, miałam wtedy właśnie rozmiar 38 i czułam się szczupło :) Modelki sportowe mają idealne figury! Nie wiem jak ktoś może dążyć do wyglądu zabiedzonej anorektyczki, moim zdaniem są okropne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie! Powodzenia w zmniejszaniu obwodów ;)

      Usuń
  7. o matulu, te kości przerażają :( biedne dziewczyny

    z kolei fałdki też nie wyglądają zbyt apetycznie dla mnie

    takjak mówisz, gdzieś po sródku byłoby najlepiej, problem w tym, że trudno bliżej określić ten środek ;)

    aaa i dla mnie 40 (!) to nie jest plus size :x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno jest znaleźć kompromis, bo każdemu co innego się podoba.

      Usuń
  8. Nie podobają mi się modelki plus size - są po prostu grube. Nie chciałabym tak wyglądać, bo grube nie znaczy zdrowe. Nie podobają mi się również anorektyczni - to już jest zupełnie przegięcie w druga stronę. Według mnie najlepszą figurę prezentuje wysportowana modelka z reklamy Panache sport. Absolutnie żadna przesada (czy to w jedną czy to w drugą stronę) nie jest dla mnie pociągająca. To że anoreksja jest groźna nie oznacza, że ładne jest opasłe ciało i tzw "apetyczne krągłości". Nie wiem kto to wymyślił ale na pewno nie facet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "apetyczne kraglosci" nie zostaly wymyslone, poprostu sa czyms sa jest piekne od zawsze

      Usuń
    2. Światem mody trzęsą mężczyźni o orientacji homoseksualnej.

      Usuń
    3. "apetyczne krągłości" owszem ładnie wyglądają na zdjęciach(jak panie powyżej)ale większość heteroseksualnych(!) panów woli jednakowoż szczupłe panie (jeżeli już o mężczyznach mowa). Szczupłe- nie szkapy! I ja osobiście nie widzę w tym nic dziwnego. Świat zmienił się od czasów Rubensowskich, wzorce się zmieniają, tłuszcz nie świadczy już o dostatku i płodności... A kanon? Kanon zawsze istniał, człowiek niezależnie od płci kreował ideał do którego dążyli wszyscy. I czy to ma znaczenie czy robią to geje, malarze czy astronauci skoro niezależnie od epoki,ów jest równie nieosiągalny?

      Usuń
    4. Jeśli ktoś już kreuje ideał kobiety, to wynika to z biologii, z doboru naturalnego, że najlepsze osobniki mają najlepsze geny i mogą się rozmnażać. Nie sądzę, by mężczyzna, który nie używa nasienia do przedłużania gatunku, mógł dobrze ten wizerunek kreować. Może się on znać na modzie, projektowaniu, ale bardziej mu zależy, by sukienka odpowiednio wisiała, niż była wabikiem na mężczyzn. Ale, mogę się mylić. (Nie mając żadnej urazy do gejów, sama się z jednym przyjaźnię)

      No a z tym nieosiągalnym, to się zgadzam, teraz niby wszystko jest w zasięgu reki, ale i tak ideałem jest PS.

      Usuń
  9. Hm ja nie lubię strasznie wychudzonych modelek - az żal patrzeć ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tez jestem za opcja srodkowa, zdrowa wysportowana sylwetka to jest to, bez zwalow tluszczu ani wystajacych kosci. I zgodze sie z glosami ze wskaznik BMI nie jest wymierny, przynajmniej przy mojej sylwetce, wg. wskaznika mam lekka niegowage a nie jestem nawet chuda, raczej szczupla/normalna, tluszczyk tu i owdzie. Chcialabym miec szczuplejsze uda i nieco jedrniejsze cialo ale straszny ze mnie leniuch. Jakos nie moge znalesc zadnego sportu ktory by mi odpowiadal, kiedys byl to rower, ale w obecnym miejscu zamieszkania to odpada. Poszlam ostatnio na joge i instruktorka byla mega niesympatyczna i dala nam-poczatkujacym taki wycisk ze na nastepny dzien chodzic nie moglam, calkowicie sie zniechecilam. Zastanawiam sie nad jakims kursem tanca, ale ciezko mi sie zdecydowac :S

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tłuszczyk się zbiera tylko, powiedzmy na udach, to wtedy BMI rzeczywiście gada głupoty. Ale uważam, że to niezły wymiernik ogólny.

      Jeśli ktoś ma 162 i waży 45kg, to jest chudy/mocno szczupły nie oszukujmy się. Nie jest niedożywiony, ale już chudy tak. Chyba, że cały tłuszczyk zebrał się w jednym jedniutkim miejscu.

      Joga i taniec to dla mnie tematy tabu :P

      Usuń
    2. No wlasnie u mnie sie zbiera wszystko w obszarze uda/biodra/pupa wiec wole byc jak najszczuplejsza bo jak przytyje to wygladam nieproporcjonalnie. Chudy tlow, ramionka cieniutkie a ponizej pasa zaczynam sie gwaltownie rozszerzac, a lydki mam szczuplutkie rowiniez.

      Usuń
    3. No widzisz :) Rozumiem Cię :)

      Usuń
  11. Mimo iż naturalne krągłości uważane są za ideał kobiecości od czasów starożytnych a winę za promowanie płaskich jak deski dziewcząt w dzisiejszych czasach jest zrzucane na homoseksualnych projektantów to chciałam jednak zauwarzyc, że ubiegłych wiekach mimo, iż nie było anoreksji to taką mentalnośc wykazywały kobiety ekstremalnie sciskające swoje gorsety (rekordzistki 33cm). Ta moda, ten trend jest czymś co głeboko pod kobiecą kopułą siedzi i w nieodpowiednim momencie może się obudzic. To pewnien rodzaj zaburzenia psychicznego związanego ze swoim wyglądem. Niestety nie jestem na tyle kompetentna, żeby szerzej wyjaśniac to zjawisko ale problem nadmiernej chudości już kiedyś się pojawił.

    OdpowiedzUsuń
  12. zdecydowanie ten większy rozmiar ;) sama mam 38/40 i mi pasuje. może trochę uda i brzuszek za grube, ale nie chcę być zbyt chuda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D i to mi się podoba, dziewczyna bez kompleksów :) Bardzo racjonalne.

      Usuń
  13. Te zdjęcia z skrajnie wychudzonymi modelkami to efekt photo shopa. Wdziałam gdzieś porównanie tych zdjęć z prawdziwymi - takimi samymi, ale modelki nie są wychudzone komputerowo. Chociaż własciwie, kto wie, które sa prawdziwe ...
    Jak sobei przypomnę, gdzie widziałam te zdjęcia, to wstawie linka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby to bardzo ciekawe.

      Niestety nie zmienia to faktu, że modelki, jeśli nawet nie są wychudzone, to chude są i to bardzo ;)

      Usuń
    2. To chyba było tutaj: http://antyproana.blox.pl/2009/03/Nieistniejace-idealy.html

      Usuń
    3. Rzeczywiącie ciekawy link!
      Tylko, że te dziewczyny przed też wyglądają strasznie chudo.

      Usuń
    4. To prawda.
      Wcale nie neguję tego, że modelki przeważnie mają się nijak do zdrowych szczupłych kobiet. Uważam to, zresztą tak, jak ktoś już tu pisał wcześniej, za bezsens. Po co pokazywać ubrania na sylwetkach, których w naturze jest znikomy promil? Nie uważam, że ubrania na takich bardzo chudych ludziach wyglądają lepiej.

      Usuń
    5. Tylko, że tak sobie myślę, że każdy kij ma dwa końce. Praktycznie wszystkie modelki to bardzo młodziutkie dziewczyny, nawet 14latki. Taka wysoka dziewczynka po prostu tak wygląda, niekoniecznie musi się głodzić, ma już taki metabolizm, fizjonomie młodziutkiego ciała. Tak, jak część dziewczyn tutaj pisze, że one sa chude, bo są. I ok. Każdy jest inny. Tylko to lansowanie nam, przeciętnym kobietom, ideału ciała, jako tego w rozmiarze dla nas nieosiągalnym, (również w jakości skóry i wieku), nie bardzo ma sens. Już pomijam kwestię podobania się.

      To tak, jak pojawiły się na blogach dyskusje, że aby mieć motywację i zachować motywacje do pięknych włosów, trzeba sobie obrać ideał osiągalny.

      Usuń
  14. ja też tego nie rozumiem, dlaczego normalność i przeciętność nie sprzedaje się w świecie mody... złoty środek przecież nie bez przyczyny nazwany jest złotym! a szołbiznesie to ze skrajności w skrajność eh!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam rozmiar xs, ale u mnie to są głównie uwarunkowania genetyczne, choć naprawdę próbowałam kilka razy przytyć do 50 kg - jednak nigdy mi się to nie udało a moja waga oscyluje w granicach 47-48 kg, choćbym nie wiem, czym się objadała. Szkoda, bo chciałabym mieć troszkę więcej tu i tam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara ;) A ja pudełko Ptasiego Mleczka muszę potem ubijać przez tydzień :/

      Usuń
  16. całe życie mam niedowagę...według norm;) wyglądam jak wyglądam i dobrze się z tym czuję...mogę się objadać do woli i nic...zdarza się, że przybędzie mi ze dwa kilo więcej i tyle...BMI 18 - 45kilo, ale 158 wzrostu;)
    nadmierna chudość tych modelek jest przerażająca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa kilo i będziesz w normie ;)
      Pozazdrościć szybkiego metabolizmu!

      Usuń
  17. Crystal Renn - była normalnie zbudowaną nastolatką - chciała być modelką i popadła w anorekcję, potem na powrót przybrała na wadze do r. plus size - i nie jest to 42 jak wszędzie piszą - a nawet 46!! Potem znow schudła do rozmiaru zero... i taki ma obecnie... i nie jest to dobry przykład!! Ona chudnie i tyje jak szalona...

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie BMI nie jest dobrym wyznacznikiem- ja jestem drobna i przy prawidłowym BMI mam tak naprawdę nadwagę. A przy odpowiedniej dla mnie wadze BMI mi mówi, że jestem niedożywiona ;) I tak było zawsze. Wszyscy mi zmawiali, że mam jakąś anoreksję (a jeść lubię, bardzo, przy czym mam zdrowe podejście do jedzenia), a teraz jestem uważana za "normalną", chociaż po prostu utyłam przez problemy z hormonami. I jak słyszę, że "zdrowo teraz wyglądam" kiedy wyglądam tak, bo jestem chora, to stwierdzam, że "zdrowy wygląd" to dla niektórych nie ma nic wspólnego ze zdrowiem a jedynie nie odstawaniem od jakiejś normy.

    Nie podobają mi się zamieszczone przez Ciebie zdjęcia modelek plus-size ani tych niesamowicie chudych. Za to pierwsze zdjęcie jest wg mnie super, oczywiście, każdy ma inną budowę, ale chyba ideałem powinno być po prostu jędrne, sprężyste i sprawne ciało a nie konkretna waga :)Wiem, że Ty lubisz sport i chyba właśnie o to w życiu chodzi- mieć ciało, z którego można w pełni korzystać, nie nastawiać się na to, by ono dobrze wyglądało, ale by dobrze się czuło i dobrze nam służyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ten komentarz :)

      Na pewno komentowanie po wyglądzie może być mylące i nieraz przykre, tak jak wiele chudych z natury osób jest posądzanych o niechęć do jedzenia.

      Jestem dość aktywna osoba, ale w swoim czasie miałam problemy z niedowagą na własne życzenie. Dopiero posiadanie dziecka uzmysłowiło mi, że ciało nie służy do tego, żebyśmy się go czepiały, tylko żebyśmy się nim cieszyły.

      Usuń
  19. I niech mi jakaś babcia spróbuje wmówić, że jestem za chuda -.-

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem niziutka, 155 cm a waże ok 51- rozmiar 36 i czuje się dobrze. Gdybym wazyła ok 45 nie wyglądałabym ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Warto zaznaczyć, że wyżej zamieszczone zdjęcia wychudzonych dziewczyn to photoshop. Było o tym głośno, jak obiegły świat i wszyscy uwierzyli, że te dziewczyny naprawdę tak wyglądają. U modelki w białej sukience można to gołym okiem poznać po nie naturalnym ułożeniu materiału.
    Nie zmienia to oczywiście faktu, ze modelki są strasznie chude.
    W temacie - fajna akcja ruszyła niedawno, "You're not a sketch" :)

    M.

    OdpowiedzUsuń