piątek, 22 czerwca 2012

Sok z aloesu. Współpraca

Witam Was serdecznie,

Przedstawiam Wam 
SOK Z ALOESU. 
SUPLEMENT DIETY

Współpraca z inicjatywy portalu urodaizdrowie.pl
Dziękuję Pani Małgorzacie za zaproponowaną ofertę :)

Pierwsze wzmianki o stosowaniu aloesu pochodzą sprzed ponad 4 tysięcy lat!
Są to receptury odnalezione na sumeryjskich tabliczkach i egipskich papirusach. 

Aloes nazywa się często „rośliną pierwszej pomocy”, a czasem „lekarzem w doniczce”.

Według producenta:
Sok z aloesu Laboratoria Natury wytwarzany jest ze starannie wyselekcjonowanych, najświeższych, doskonale dojrzałych liści aloesu. Do produkcji naszego soku wykorzystujemy specjalną odmianę aloesu – Aloes barbadensis Miller. Metoda stosowana przy jego pozyskiwaniu zapewnia najpełniejsze zachowanie wszystkich najlepszych właściwości świeżo wyciśniętego soku. Staranne obranie aloesowych liści, wyciskanie życiodajnego soku z samego miąższu i zastosowanie opatentowanej metody pozyskiwania gwarantuje utrzymanie najwyższych parametrów produktu – zachowanie wszystkich unikalnych właściwości bioaktywnych soku.
Sok z aloesu firmy Laboratoria Natury jest produkowany opatentowaną metodą TTS (Time - czas, Temperature – temperatura and Sanitation – warunki sanitarne). Pozwala ona uzyskać sok o wysokiej zawartości najbardziej aktywnych substancji o działaniu prozdrowotnym. TTS jest również gwarancją najwyższej jakości soku, ponieważ każdy etap produkcji poddawany jest rygorystycznym zasadom oraz kontrolom jakości. Kupując nasz sok mogą Państwo być pewni, iż wybrali Państwo sok z aloesu o najwyższej jakości.
Cena: ok. 40zł za 1litr 
Link do produktu w sklepie firmowym TUTAJ 

SKŁADNIKI AKTYWNE PREPARATU
*Cukry – jednocukry (monosacharydy) – glukoza i fruktoza oraz wielocukry (polisacharydy), które wykazują dobroczynny wpływ na stany zapalne, infekcje wirusowe oraz podnoszą aktywność układu odpornościowego – szczególnie acemannan, jeden z najsilniejszych immunomodulatorów pochodzenia roślinnego.

*Aminokwasy – aloes zawiera dwadzieścia aminokwasów spośród dwudziestu dwóch potrzebnych ludzkiemu organizmowi, w tym siedem spośród ośmiu tzw. niezbędnych. Aminokwasy niezbędne to takie, które nie mogą być wytworzone przez ludzki organizm i muszą być dostarczane do organizmu z zewnątrz np. w pożywieniu.
*Enzymy: Aloes zawiera dużo enzymów, bez których organizm nie mógłby funkcjonować, a których często brakuje nam ze względu na to, że spożywamy żywność przetworzoną, w której te witalne składniki ulegają zniszczeniu.
*Witaminy: A, C, E, B, cholina, B12, kwas foliowy. Witaminy A, C, E są antyoksydantami neutralizującymi wolne rodniki. Witaminy z grupy B i cholina biorą udział w metabolizmie aminokwasów. Witamina B12 wymagana jest do produkcji czerwonych ciałek krwi, zaś kwas foliowy bierze udział w rozwoju komórek krwi.
*Substancje mineralne - aloes dostarcza dziewięciu substancji mineralnych: wapń, chrom, miedź, żelazo, magnez, mangan, potas, sód, cynk.
Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe - poza aloesem ich główne źródła to ryby i niektóre nasiona; mają one nie tylko wartość odżywczą, ale są także czynnikami przeciwzapalnymi oraz substancjami wyjściowymi do produkcji hormonów tkankowych.
*Sterole - aloes dostarcza czterech głównych roślinnych steroidów: cholesterol, kampesterol, lupeol, beta sitosterol. Są to czynniki pozytywnie oddziałujące na stany zapalne, a lupeol dodatkowo posiada właściwości aseptyczne i działa dobroczynnie w łagodzeniu bólu.
*Antrachinony - wykazują działanie przeciwbakteryjne
*Saponiny – substancje o właściwościach ściągających, aseptycznych i myjących.
*Ligniny – dzięki nim sok z aloesu znakomicie wnika w głąb ludzkiej skóry (cztery razy szybciej niż woda).
*Biostymulatory – substancje pełniące rolę katalizatorów – przyśpieszają procesy regeneracji
i metabolizmu.
UWAGA:
Produkt przechowujemy po otwarciu w lodówce przez okres 1 miesiąca.
Chronić przed działaniem promieni słonecznych.
Zawiera konserwanty: benzoensan sodu i sorbinian potasu.

PREZENTACJA PRZESYŁKI


Nie zawiera cukru, dlatego można z powodzeniem stosować go na włosy.


ZASTOSOWANIE:

WEWNĘTRZNIE
*50 ml (5 łyżek) raz dziennie, najlepiej na godzinę przed posiłkiem. 


Dzienną dawkę można podzielić na kilka mniejszych porcji. 
Dla poprawy walorów smakowych można aloesowy sok dodać do wody czy innego soku.

Nie należy przekraczać zalecanej porcji do spożycia w ciągu dnia.

Suplement diety nie może być stosowany jako substytut (zamiennik) zróżnicowanej diety.

Przed użyciem wstrząsnąć.

Opakowanie zawiera 500ml soku. 
Jeśli dzienna dawka to 50ml, soku wystarcza wyłącznie na 10 dni kuracji. 
Z tego względu skupiam się na wyłącznym działaniu zewnętrznym tego produktu.
Jestem jednak ciekawa jego smaku, więc na pewno skosztuję :)

ZEWNĘTRZNIE
1. Dodatek do masek i odżywek na włosy
Ponieważ ma konsystencję wody, odpuszczę sobie ten sposób. Chyba, że będę mieć mega gęstą maseczkę na podorędziu ;)

2. Wcierka do skóry głowy* 

3. Dodatek do maseczek i kremów na twarz
Jak w punkcie 1

4. Po rozcieńczeniu jako tonik do twarzy, szyi i dekoltu*
W proporcji 1:1

5. Dodatek do balsamów do ciała
Jak w punkcie 1

***Zaznaczyłam punkty, na których się osobiście skupię.

PIERWSZE ZASTOSOWANIE

1. SMAK
Preparat zupełnie nie ma zapachu, smak przypomina lekko zbutwiałą wodę, przy czym jest to posmak takiej wody, a nie smak bezpośredni. Bardzo kojarzy mi się to ze smakiem wody ze strumienia na górskim szlaku, tam gzie są jakieś torfowiska.

2. TONIK
Rewelacja. Nałożyłam na twarz rozcieńczony pół na pół z tonikiem Ziai. I mogłabym nie nakładać kremu, a mam naprawdę sucha skórę. Zero ściągania, uczucie ogromnego komfortu. Niezwykłe!

3. PŁUKANKA I DODATEK DO ODŻYWKI
Dodałam kilka kropli do odżywki Alterra z morelą i nałożyłam na włosy na 10 minut.
Następnie zrobiłam płukankę w ilości 1/4 szklanki, pół na pół z wodą.
Następnym razem mam zamiar zrobić z aloesu psikadełko.

Efekt gładkich, mięciuchnych i mięsistych włosków:



_______________________________________________________
Ponieważ po otwarciu sok należy zużyć w ciągu miesiąca, zamieszczę jeszcze recenzję po 2 i 4 tygodniach stosowania produktu.

37 komentarzy:

  1. ale masz śliczne włosy! :) tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się za to szalenie podoba Twój kolor, nieustająco!
      Dziękuję pięknie!

      Usuń
  2. Ja bym wykorzystywala jako tonik i do wlosow:))
    Ale Ci zazdroszcze tych wspolpracy :PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak robię, bo wypiję w 10 dni i co ;) :D

      Przyjdzie czas i na Ciebie :))

      Usuń
  3. Ten sam aloes kupiłam wczoraj w Złotych Tarasach w Superpharmie za 9,99zł. ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz jaśniejsze włosy ? Pięknie wyglądają już bez soku a co dopiero po zużyciu butli;;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D
      Powiem, że chyba trochę tak, bo tak na nie działa słońce. Ale podobają mi się ;)

      Usuń
  5. Dobre :) też bym stosowała zewnętrznie na włosiska i jako tonik.

    OdpowiedzUsuń
  6. Stosuję dokładnie ten aloes. Wewnętrznie i ostatnio zewnętrznie na włosy. Niestety butla jak dla mnie jest za duża by jedna osoba zużyła ją w ciągu miesiąca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wewnętrznie to chyba łatwo zużyć, ale zewnętrznie, jak ktoś tylko w to celuje, to powinny być dostępne mniejsze opakowania niż pół litra.

      Usuń
  7. Stosowalam sok w psikadlach pod olej, ale wysuszal mi wlosy. Zostalo mi troche w wielkiej butli, moze zrobie z niego tonik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A rozcieńczałaś przynajmniej 1:1? Nie powinien wysuszać, może to olej był winowajcą?

      Usuń
  8. fajną masz fryzurkę, mam ochotę na coś podobnego, ale przy moich 5 włosach na krzyż nie będzie takiego efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jest bardzo wygodna ;) To uniwersalna fryzurka, nada się do cieńszych włosków.

      Usuń
  9. kusisz :) może zrobię sobie kurację z jego zastosowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  10. trafilam twoj blog niedawno! i jestem nim zachwycona - jestes druga anwena;))

    chce sie skusic na aloes ale przeraza mnie ta ogromna butla i krotki termin przydatnosci

    mam blondo-miedziane wlosy i uzywam oleju kokosowego. nie daje on mi rezultatow takich jak u innych dziewczyn. kiedy go dokladnie zmyje, mam bardzo suche wlosy. znowu przy niedokladnym zmyciu mam efekt tluszczu tygodniowego;) nie bardzo wiem co robic... stosuje olejowanie juz od dlugiego czas, nie susze i nie prostuje wlosow.. a mimo to jakis 'postepow' nie widze. czy wiesz moze czym to jest spowodowane? nie chce porzucac olejowania, a jednoczesnie czuje ze to nie daje mi zamieroznych ekektow...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wielkie wyróżnienie! Mam nadzieję, że Anwen się nie obrazi ;) Daleko mi do niej! Bardzo Ci dziękuję!

      Zawsze możesz kupić ją z kimś na spółę. Ale powinni wprowadzić mniejsze objętości.

      Wiem, co jest przyczyną ;) Po prostu Twoje włosy go nie lubią. Wypróbuj inne oleje, jak choćby słonecznikowy, rzepakowy, oliwę z oliwek, arganowy, lniany itd. Zacznij od tych kuchennych, nie będziesz musiała wyrzucać dodatkowo pieniędzy.

      Problem może tkwić też w nieodpowiedniej pozostałej pielęgnacji. Jeśli możesz, prześlij mi na maila opis, jak dbasz o swoje włosy i czym je farbujesz, jak mocnej wody używasz. Może wyślesz też zdjęcie, możliwe, że jesteś po prostu posiadaczka fal. Prześledzę sprawę i spróbuję coś poradzić. mysia101981@interia.pl

      Usuń
  11. Musze zakupić aloes (sok) :)
    Myślę , że taka aloesowa mgiełka do włosów będzie świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem czy uzywasz szamponu BD, ale ja wlasnie aloesem go rozcienczalam.
    Po pierwsze lepiej sie pienil, po drugie BD jest zasadowy a aloes go zakwaszal.
    To tez dobry pomysl zeby zuzywac aloes, bo zuzyc taka butle w ciagu miesiaca nie jest latwo, wiem z wlasnego doswiadczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezły pomysł :) Może się komuś przyda. Zresztą można rozcieńczać nim każdy szampon.

      Nie używam BD. Czyni mi pobojowisko na skórze głowy ;)

      Usuń
    2. Mnie BD dosc dlugo dobrze sluzyl (rozcienczony) ale przestal, zaczal za to nasilac swedzenie i teraz nie zamierzam do niego wracac.
      Bardzo lubie Twoj blog :)

      Usuń
    3. Dziękuję :))

      BD wywołuje sporo uczuleń.

      Usuń
  13. Aloes to moja miłość od 3 miesięcy. Używam zatężonego albo tego "ściętego" zazwyczaj zewnętrznie, kiedy potrzebuję maksymalnego nawilżenia.
    Masz cudownego boba i niesamowicie gęste włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że aloes będzie i moja miłością, wszystko na to wskazuje :D

      Dziękuję ślicznie :))

      Usuń
  14. ja też miałam ten aloes, dokładnie z tej samej firmy. Przymierzam się do wpisu o nim. Używałam go jako tonik i był rewelacyjny ale użyłam go także wewnętrznie pijąc codziennie z sokiem z cytryny i łyżką oliwy z oliwek.

    OdpowiedzUsuń
  15. prześliczne włoski, aż czuję ich miekkosc serio :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dokładnie ten aloes mam w lodówce :) Okryłam go jakieś pół roku temu, stosowałam go wewnętrznie dodając do butelki wody którą miałam wypić w ciągu dnia. Na skórę działał wspaniale, jeśli chodzi o włosy - nie zauważyłam zmiany (choć to nie znaczy że zmian nie było)! Stosowałam go także jako mgiełkę do włosów, ale też nie zauważyłam rezultatów - możliwe że zbyt krótko go używałam lub coś robiłam nie tak. Aloesem w płynie 'zaraziłam' mamę, która jest maniaczką wszystkiego co zdrowe i naturalne i hoduje aloes w doniczce ;)
    Dzięki temu, że postanowiłam nadrobić zaległości na Twoim blogu Kochana Mysiu znalazłam ten wpis i wyciągnęłam z niego coś dla siebie - od teraz aloes będę stosowała także jako dodatek do maseczek do włosów i toniku do twarzy.
    Acha! Ważna informacja - w superpharmie można dorwać promocję i kupić tą wielką butlę (bodajże 0,5 l) za 9,99 :) Aktualnie obowiązuje ta promocja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :)

      Może brakowało jakiegoś półproduktu w psikadle?

      Usuń
  17. Trafiłam na Twojego bloga przypadkiem i zauważyłam, że piłaś sok aloesowy. Wydaje ci się on zdrowy? Jeśli byłby świeżym sokiem wyciśniętym z aloesu pewnie tak by było ale z dodatkiem glukozy i fruktozy oraz substancji konserwujących już taki nie jest, a połączenie wit.C i benzoesanu sodu jest rakotwórcze. Jest to kolejny preparat nabijający kasę producentom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli Anonimowy przeczytałby post, dowiedziałby się, że nie piłam. Nie nazwałam go zdrowym, bo tak, ma benzoensan sodu. I co najlepsze, wyłącznie "polizałam" by przekonać się, jaki ma smak.

      Zużyłam na włosy :>



      Usuń