wtorek, 12 czerwca 2012

Kolorowe pazurki WIBO

Notka totalnie oderwana od tego, co lubię najbardziej, ale moje drogie, zakochałam się w kolorowych lakierach. Co w tym dziwnego? Otóż to, że to mój pierwszy kolorowy manicure od 5 lat!

Ale. Koniec z tym.
Nadejszła wiekopomna chwiła. Era lentilków :D



Opis z opakowania:
Extreme Nails, Wibo
nr 304
9,5ml

Lakier do paznokci z płaskim pędzelkiem.

Moje wrażenia:
Dobry pędzelek, który się nie rozwarstwia, dając równy malunek.

Wystarczyła jedna warstwa. Bez podkładu, bez polerowania.

Przepiękny, nasycony kolor - połączenie koralu z oranżem.

Lakier wysechł w 2 minuty. Dosłownie.

Dam znać za 3dni, jak wygląda jego trwałość - w normalnych warunkach obowiązków domowej gospodyni i mamy--> dopisuję --> Po 4 dniach kolor był tylko starty na czubkach, bardziej matowy i bardziej pomarańczowy niż zaraz po, ale i tak jestem pod wrażeniem, bo tak intensywne kolory, choćby odrobinę uszczerbione wyglądają nieestetycznie. Wibo za to jest rewelacyjny. 3 dni jak mur-beton.

Zapłaciłam 5zł w Rossmanie.

I tak, lubię krótkie paznokcie ;)

10 komentarzy:

  1. też lubię krótkie paznokcie - są po prostu wygodniejsze :)
    a czerwień kiedy jak nie teraz? :) lato dobre na takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dla mnie wygoda też gra pierwsze skrzypce.

      W erze zapuszczających, lansujemy krótkie ;)

      Usuń
  2. bardzo ładny kolorek :) krótkie paznokcie też wyglądają ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor super, ja też jestem fanką krótkich paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczne masz włosy!!!
    Blog super!;)
    http://maita96diy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Też lubię krótkie paznokcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ta seria jest super ;) ogólnie wibo ma bardzo dobre lakiery, szybko schną i wytrzymują ;) i nie są takie lejące, że trzeba pięćset warstw nakładać. mam też taką czerwień, ale z tych dłuugich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie już jestem zdziwiona, bo szoruje garnki, myje włosy, robię masę rzeczy, a lakier nawet się jeszcze na czubeczkach nie starł, a to drugi dzień.

      Usuń