sobota, 12 maja 2012

Rzęsa też włos. Pielęgnacja, farbowanie i kręcenie rzęs

we-dwoje.pl
Droga czytelniczko, czy I Ty dbasz o swoje owłosienie na powiekach?

Jakie rzęsy są, każdy widzi. Zwykle nie przywiązujemy do nich większej uwagi. Jak są krótkie, po prostu nakładamy wydłużającą maskarę. Jak rzadkie, to pogrubiającą. A jak niektóre czasem użyją bezbarwnego tuszu odżywczego, to jest dzień dobroci dla rzęs. Nieliczne szczęściary mają imponujący zarost i tutaj, i te malować nie muszą wcale, a jak pomalują, to olśniewają nimi otoczenie.

Tymczasem warto zadbać i o te włoski, żeby dodawały urody naszej buzi.
Jak? O tym będzie ten artykuł.


Rzęsiste życie
Rzęsy na górnej powiece występują w ilości 150-200 sztuk. Dziennie tracimy 1-5 rzęsek z jednego oka. Włoski żyją 3-4 miesiące, a potem wypadają. 

Wewnętrznie
Jeśli zdrowo się odżywiamy, mamy zdrowe włosy. Inaczej się nie da. Dlatego zbilansujmy naszą dietę, dostarczając wszystkich składników odżywczych, jedząc produkty z każdej grupy żywieniowej, a ograniczając te, które nie są potrzebne.

Warto zapoznać się z zasadami piramidy żywieniowej, o której istnieniu wie każda z nas, ale, szczerze mówiąc, nie każda czytała ;) Podstawą piramidy jest ruch.
urodelka.pl
Pomocne jest też przyjmowanie suplementów, ale obok zdrowego żywienia, a nie zamiast niego, inaczej nie zadziałają.

Ze swojej strony polecam Vitapil. Więcej tu
U mnie efektów w poroście (wszelkich włosów) nie przynoszą: Belissa, Multivitamina, Vitaminer, Centrum.

Fantastycznie spisuje się u mnie kuracja drożdżowa. Więcej tu

Zewnętrznie
Olejek rycynowy
Do kupienia w każdej aptece jako środek na przeczyszczenie za kilka złotych.
Nakłada się na noc przy pomocy palca lub patyczka.
Wbrew utartym opiniom, jeśli dostanie się do oka, nie jest groźny. Niech przekona Was fakt, że stosuje się go na spojówki przy stanach zapalnych, np. gdy zrobi się jęczmień. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy jesteśmy uczulone. Wtedy będzie nas piekło i wtedy nie używamy.

Olejek rycynowy nie przyciemnia rzęs. Jednak sprawia, że rosną zdrowsze, grubsze, gęstsze, więc wizualnie wydają się ciemniejsze.

Aby zobaczyć efekty, trzeba stosować codziennie lub co drugi dzień na noc przez 2 miesiące. Pierwsze efekty nawet po 2-3 tygodniach.

Odżywki do rzęs
Nie będę się rozpisywać na temat rodzajów i firm. Napiszę tylko, że warto je stosować. Zwykle zawierają keratynę, pantenol i inne witaminy oraz olejki. Te przyspieszające porost, opierają się na biotynie.

Henna na rzęsy
* proszkowana
Zmielone a potem ugotowane listki Lawsonii Inermis. Kolor zależny jest od dodatków, na przykład garbniki gwarantują odcień ciemnobrązowy. Jeśli henna ma domieszki wapna, będzie czerwona.

Dobra gatunkowo henna daje głęboki kolor utrzymujący się nawet do miesiąca czasu. Gorsza ma zielonkawą poświatę lub rudzieje. 

Kosmetyczki kupują hennę od różnych dostawców i mimo podobnych cen w różnych gabinetach, efekt końcowy może być powalający lub zadowalający. Z zasady, henna powinna wyglądać ładnie przez 2 tygodnie. Jeśli już po tygodniu, włoski są rudawe, to spróbujmy gdzie indziej. Nie dajmy sobie wmówić, że to wina słońca albo częstego mycia twarzy. Dobra henna naprawdę ładnie się trzyma. 

- Wyjątkiem jest sytuacja, w której używamy samoopalacza. taka henna na pewno zrudzieje. Dlatego ani przed, ani po hennie proszkowanej, nie używamy samoopalacza!!!

- Możesz wybrać dowolny kolor henny na rzęsy, zwykle salony oferują czarną lub brązową, ale możesz poprosić o grafitową, granatową lub jasnobrązową.

- Nie decyduj się na hennę, jeśli już raz zdarzyło Ci się uczulenie.

- Jeśli podczas zabiegu pieką Cię powieki (skóra), to znaczy, że hennę trzeba już zmyć, nawet jeśli nie minął wymagany czas. W innym wypadku narażasz się na opuchniecie powiek.

- Jeśli podczas zabiegu henna dostanie się do Twoich oczu do środka, będzie bardzo piekło. Może Ci być trudno to wytrzymać, oczy z pewnością będą łzawić. Nie jest to powód do paniki, poprośmy o zmycie henny i nałożenie jeszcze raz. Kosmetyczka powinna mieć krople łagodzące do oczu lub choćby sól fizjologiczną w jednorazowych pojemniczkach otwieranych i wyrzucanych przy nas!

- Jeśli po zamknięciu oczu, czujesz, że powieki Ci "latają" nic się nie martw, to zupełnie normalne. Kosmetyczka zrobi gęstszą papkę i wykona zabieg wolniej niż zwykle.

- Koszt henny na rzęsy to 10-15zł. W niektórych salonach mniej lub więcej. Warto spytać, czy w cenę jest wliczony masaż okolic oczu po zabiegu, bo to bardzo miły dodatek. Tym bardziej, że wykonuje się go na porządnym kremie. Dowiedzmy się, czy kosmetyczka poprawi zmyty w okolicach oczu makijaż w cenie zabiegu, czy będzie trzeba dopłacić.

Ani woda utleniona, ani henna nie powodują wypadania rzęs. Wręcz przeciwnie. Taki zabieg powleka włoski lśniącą powłoką, odżywia je. Jeśli mamy wrażenie, że włoski bardziej wypadają, to tylko dlatego, że teraz są ciemne i bardziej je zauważamy. 

Jak powinien wyglądać zabieg? 
Ponieważ w moim salonie wykonałam setki henn, z chęcią podzielę się z Wami właściwą metodą po to, żebyście wiedziały, gdy coś będzie szło nie tak. A jeśli jeszcze tego nie robiłyście, będziecie wiedzieć czego się spodziewać.

Kosmetyczka dokładnie zmywa makijaż płynem odtłuszczającym.
Nakłada bawełniane podkłady nasmarowane wazeliną pod oczy, a powiekę z wierzchu smaruje bawełnianym patyczkiem.
Rozrabia papkę, mieszając proszek z niewielką ilością wody utlenionej 3% i nakłada na powieki, podczas gdy my mamy zamknięte oczy. Czasem bawełniany podkład zamyka się jak książeczkę, dociskając do rzęs, szczególnie gdy rzęsy są naturalnie mocno podwinięte. Pomaga to dokładnie rozprowadzić barwnik.
Klientka spędza z henną 5-15 minut w zależności od oczekiwanego końcowego efektu. Im dłużej jest trzymana, tym kolor jest mocniejszy i trwalszy.
Hennę zmywa się na dwa sposoby, albo podstawiając miseczkę zwana nerką do policzka, albo przy pomocy wacików. Pierwsza metoda nie jest obojętna dla fluidu i różu na policzkach, ale jest najdokładniejsza i minimalizuje podrażnienia. Jest też najszybsza. 
Druga- wacikowa trwa długo i zwykle pozostawia drobinki henny między włoskami. Oszczędza jednak makijaż i sprawdza się przy osobach, które zwyczajnie boją się lania wodą po oku. Jest to też dobra metoda dla niespokojnych powiek. Niektóre z nas nie potrafią opanować ich drżenia i wówczas lanie wody, wprowadzi piekącą hennę do oka.
Po zmyciu henny, oczy powinny być zakroplone a na skórę nałożony krem łagodzący.


UWAGA!
Jeśli nie tolerujesz wody utlenionej na skórze, poproś, żeby henna proszkowa została zrobiona na zwykłej wodzie. To też zafarbuje Twoje włoski, ale delikatniej. Trzeba będzie ją też dużo dłużej potrzymać, ale bez obaw o reakcję skóry.


Jeśli jednocześnie wykonujemy zabieg henny na rzęsy i na brwi, regulacja włosków na łuku, zostanie przeprowadzona po zmyciu barwnika. Jeśli kosmetyczka zrobi to na odwrót, skończysz z zafarbowany dziurkami po włoskach w postaci kropek. 
Brwi to temat na osobny artykuł.

Zrób to sama
Przy odrobinie samozaparcia możemy zrobić hennę na rzęsy samodzielnie pilnując się schematu: 
- smarujemy baardzo grubo skórę kremem Nivea. dlaczego nim? Jest biały i widać, gdzie go nałożyłyśmy, a gdzie nie :)
- nie nakładamy żadnych podkładów, tylko ten krem, grubo, czyli na biało
- rozrabiamy papkę do konsystencji śmietany 18%
- odchylamy głowę do tyłu. Gapiąc się w lustro, zamykamy jedno oko i nakładamy patyczkiem papkę, najpierw przy linii rzęs, wciskając barwnik we włoski. Potem rozprowadzamy na cała długość.
- Teraz możemy to oko otworzyć. Tak, z ta papką na nim.
- Zamykamy drugie oko i powtarzamy czynność z pierwszego. Otwieramy to oko. Nic nie powinno  spływać ani szczypać.
- Nastawiamy czas 5-10 minut.
- Po upływie tego czasu możemy pomalować dolne rzęski, robiąc między włoskami kreskę. Teraz nie wytrzymamy dłużej jak 3 minuty, bo henna zacznie podrażniać. dzieje się tak dlatego, że tworzą się z niej opary. Jeśli mamy wrażliwe oczy, pomijamy ten etap.
-Zmywamy hennę wacikami pod letnią, bieżąca wodą. Smarujemy powieki krem pod oczy i cieszymy pięknistym spojrzeniem ;)

Pamiętaj, gdy kupujesz hennę w sklepie, wybieraj taką, która ma jasny, najlepiej wręcz biały kolor. Tylko to gwarantuje, że henna nie jest stara, czy zwietrzała. Tylko taka porządnie barwi!
Powinna być też drobniutko zmielona, bez grudek i krupek.

* Refectocil
Absolutnie genialna alternatywa dla osób uczulonych na tradycyjna hennę. Syntetyczny barwnik w tubce o bardzo niskim stopniu alergizującym. Nadaje się do bardzo wrażliwych oczu i skóry. 

Daje ogromne możliwości kolorystyczne. Można wybierać między kilkoma odcieniami brązu, kolorem niebieskim, zielonym itd. Daje to szczególnie zabawny efekt w lecie. Najlepiej widoczny na rzęsach z natury jasnych. 

Refectocil nie barwi skóry, w każdym razie w bardzo niewielkim stopniu i jest łatwo z niej zmywalny. Daje naturalniejszy efekt, zwłaszcza na brwiach. Trudno przesadzić z długością jego trzymania. Dopuszcza błędy w precyzji nakładania, więc wychodzi nawet niewprawnym jeszcze dłoniom.

Jedyne wady tego rozwiązania, to mniejsza trwałość. Refectocil ucieka z rzęs w ciągu 2 tygodni.

Przebieg zabiegu jest identyczny jak w przypadku tradycyjnej henny, tylko papka ma postać żelową i nie zdziwmy się, jak kosmetyczka będzie dłuuugo mieszać, dzwoniąc szpatułką niemiłosiernie o kieliszek.

Kilka lat temu Refectocil był osiągalny jedynie w hurtowniach kosmetycznych, obecnie w lepszych drogeriach dostaniemy go bez trudu. Polecam początkującym "farbistkom" ;)
Kosztuje coś w okolicach 20zł, może trochę więcej. Jest bardzo wydajny.

Refectocil mieszamy z wodą utlenioną 3% (apteczna) lub ze specjalną firmową wodą aktywującą, która jest delikatniejsza w składzie dla naszej skóry.

Wykonanie w domy jest identyczne jak dla henny tradycyjnej.

Loki na rzęsach 

ZALOTKA
Maszyna wyglądająca jak nożyczki, ale z dwoma rynienkami. Wywija zalotnie rzęsy, stąd jej nazwa.

Nie ma znaczenia czy kupimy najdroższą, czy najtańszą, mają identyczne działanie. Najtańsza szybciej się zużyje. Może się też bardziej zniekształcać w uchwycie.

Wybierajmy taką z gumowymi wkładkami w rynienki, żeby nie poniszczyć rzęs. Gumeczki powinny być też zapasowe, żeby jak jedne się zużyją, włożyć drugie. Zużyte to po prostu popękane.

Dobrze, gdy górna gilotynka nie jest zbyt cienka, bo to może łamać rzęsy

Zalotkę zaciskamy na nasadzie rzęs na 10-15 sekund, a potem otwieramy i przesuwamy odrobinkę dalej, powtarzając manewr. Jeśli mamy naprawdę długie rzęsy, czasem trzeba tak przesunąć nawet 4 razy.

Prawidłowo wywinięte rzęsy nie są złamane, tylko jak po zdjęciu wałka. Teraz możemy je pomalować.

Nigdy nie używamy zalotki na pomalowanych rzęsach, bo je zniszczymy.

TRWAŁA NA RZĘSY
Bardzo fajny, choć rzadko spotykany zabieg na rzęsy. Jest to taka sama trwała, jak na włosy, tylko używane płyny są bezpieczne dla oka. Wywinięcie jest trwałe, niezwykle efektowne, naturalne i trzyma się średnio do 2 miesięcy.

Koszt od 50zł w górę.

Osobiście bardzo polecam. Rzęsy nie niszczą się po niej tak, jak włosy na głowie :)

Przedłużanie rzęs
W salonie
Jeśli natura poskąpiła nam pięknych włosków, możemy je przedłużyć metodą 1:1 lub kępkową. W pierwszej dokleja się po jednej rzęsie do każdej naturalnej. Bardzo pracochłonna, ale naturalnie wyglądająca metoda. 
Druga, polega na doczepieniu paru kępek do kilku zewnętrznych rzęs.
Używany klej jest całkowicie bezpieczny dla oczu

Przedłużanie rzęs obciąża nasze naturalne włoski, więc mogą mocniej wypadać. 
Dobrze wykonane pozwala się cieszyć gęstwinką przez jakieś 2-3 miesiące.

W domu
Można sobie przykleić na specjalną okazje paski z rzęskami lub kępki.
Polecam paseczki. Są stosunkowo łatwe w nakładaniu. Najpierw podkręcamy swoje rzęsy zalotką, a potem smarujemy powiekę klejem przy nasadzie rzęs i pęsetką dociskamy pasek. Klej jest początkowo biały, na powiece robi się przejrzysty. Po zabawie rzęsy odrywamy jednym ruchem i zwykle wyrzucamy. Droższe są wielokrotnego użytku.

To teraz przyznać się, która manipuluje przy rzęsach :)) 

31 komentarzy:

  1. Jak zwykle genialny wpis ! Jakbyś mi po prostu czytała w myślach ;) ahhh moj ulubiony blog!!! Pozdrawiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspanialy blog:-) Mam juz w ulubionych i zerkam codziennie, czy wrzucilas cos nowego.
    Niesamowita wiedza:-)
    Jestem wielbicielka:-)))
    Moono

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i pozdrawiam Fankę ;) :D
      Bardzo mi miło!
      Dziekuję ślicznie!

      Usuń
  3. Zdarzało mi się używać zalotki, nawet ją przegrzać i rzęsy były potem dziwnie załamane przez tydzień :)
    Że też nie pomyślałam o olejku rycynowym! Jak tylko wrócę do domu to zdecydowanie sobie o nim przypomnę i zobaczymy jak zadziała :)
    Sporo ciekawych rzeczy można się od Ciebie dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      No patrz, zapomniałam o tych podgrzewanych ustrojstwach .

      Usuń
  4. ja raczej balabym sie kombinowac przy rzesach :) tak wiec jak potrzebuje mocnego efektu to doklejam sztuczne, a na co dzien tusz, i to bez zalotki bo jej rowniez boje sie uzywac :D
    Pozdrawiam i zapisuje sie do obserwatorow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma swoje sprawdzone metody :)

      Zalotka nie może zrobić specjalnej krzywdy, np wyrwać wszystkich rzęs, ale trzeba ją ostrożnie zaciskać, żeby sobie nie przyszczypnąć skóry na powiece ;)

      Usuń
  5. Fajnie brzmi "zarost na powiekach" :D ja ten zarost pielęgnuje wazeliną i olejkiem rycynowym;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Olejek rycynowy jest fantastyczny:) często robię sobie takie 2-tygodniowe kuracje nim, efekt- pięknie wydłużone rzęsy:).

    OdpowiedzUsuń
  7. W lutym zrobiłam sobie trwałą na rzęsach... Efekt jest na prawdę niewiarygodny!!! Po zabiegu nie mogłam przestać sięgać po lusterko i na nie patrzeć :D
    Rzęsy faktycznie mi się nie zniszczyły, a efekt utrzymywał się trochę ponad 2 m-ce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihihi :D
      To pewnie powtórzysz na wakacje? ;)

      Usuń
  8. O mamo... Kolejna pisze o trwałej na rzęsy...
    U mnie się nie da zrobić, za grube ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcą się do wałka kleić? Moje zawsze też sprawiały problem. Trzeba szukać pani, która nie ma uniwersalnych wałków, tylko grubsze :)

      Usuń
  9. Myślałam, żeby zacząć robić trwałą na rzęsy, muszę się rozejrzeć w wakacje co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, daje wspaniałe efekty.

      Nie wiem jak u WAs, u nas w kosmetycznej trwała była w programie nauczania ;) Szkoda, że nie można jej sobie zrobić samej ;)

      Usuń
  10. dawno dawno temu, jako nastolatka ;) wpadłam na pomysł, żeby kuzynka mi położyła hennę na rzęsy. efekt - to było ostatni raz, aż mnie przycisnęło, tzn pogoda mnie przycisnęła i fakt, że przy temp. 30 + tusz do rzęs to u mnie pomyłka. jako że jestem z tych jasnorzesych, trzeba było coś wymysleć. i przełamałam się. i zgodnie z zaleceniami przystąpiłam do akcji rzęsa :) po kilku niedogodnościach ( czyli przekopanie domu w poszukiwaniu nivea..., hennie w oku podczas zmywania) akcja zakończyła sie pomyslnie!!! :) mam ciemne rzęsy :) dzieekuję :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Trwała na rzęsy nie wiedziałam, że istnieje. Czy można ją zrobić samodzielnie? Polecasz jakąs firmę, produkty?

    Ależ się napaliłam na tą trwałą! A henne na rzęsy z naturalnej henny będe robić za pare minut :) Użyje tej samej henny co do wlosów, ale bez wody utlenionej... jakoś się boje...


    Pozdrawiam i zapraszam
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się zrobić samej tej trwałej, trzeba u kosmetyczki, która jest do tego przeszkolona ;)

      Jak wyszły rzęsy? Nie wiem, czy henna na włosy nadaje się na rzęsy... :P chcesz mieć rude? będziesz trzymać tyle, co na włosach, by złapały?

      Usuń
    2. Nie dałam rady zrobić, ale się pokuszę niedługo... Ta trwała rzęs mnie męczy :) Wiesz to trwała i henna i poranny makijaż byłby brawie z głowy :)

      Pozdrawiam
      Karola

      Usuń
  12. Za Twoją radą sięgnęłam po Vitapil jako przyspieszacz porostu włosów i łykam już dwa miesiące, efekt włosowy jest całkiem w porządku, ale nie spodziewałam się takiego szału na powiekach - w życiu nie miałam tak długich i gęstych rzęs :O

    OdpowiedzUsuń
  13. Jako dietetyk musze przyznac, za az mna cos zatelepalo jak przeczytalam o tych suplementach. Prawda jest taka, ze jesli dostarczamy organizmowi odpowiednich skladnikow odzywczych i oczywiscie bardzo wazny jest ruch to nie potrzeba nam zadnych suplementow diety. Niestety zwyczajni ludzie nie zdaja sobie sprawy, ze to magiczne dzialanie to efekt placebo, bo ja w skladzie tych "cudownych tabletek" nie widzialam nic, co mialoby faktycznie przyspieszyc porost wlosow. Niestety tzw. suplementy to nie leki i nie potrzeba zadnych testow na potwierdzenie ich skutecznosci, aby je wprowadzic do sprzedarzy. Co do piramidy zywieniowej to takze nie jestem do konca przekonana. Wcale nie jest tak, ze kazdy czlowiek powinien odzywiac sie w ten sam sposob, mysle ze za jakis czas bedzie mozliwosc na podstawie kodu genetycznego dopasowanie odpowiedniej diety, a poki co polecam zapoznanie sie z dieta wedlug grupy krwi. Wielu moich klientow ja stosuje, nie potrzeba zadnych glodowek, wystarczy wykluczyc produkty, ktore nam szkodza. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pomocne jest też przyjmowanie suplementów, ale obok zdrowego żywienia, a nie zamiast niego, inaczej nie zadziałają".

      Nie wydaje mi się, bym kogokolwiek wprowadziła w błąd.

      Według mojej grupy krwi, powinnam jeść wyłącznie chrupkie dmuchane pieczywo, bo wieloziarniste i pszenne jest zakazane... Strasznie bym wychudła :P I tak mam niedowagę.

      Nie jadam jednak kurczaka, bo za nim nie przepadam. Dziczyzna, produkty mleczne, wątróbka, zielone warzywa to moje dania. Podobno grupa B na nich chudnie i tu zdecydowanie się zgadzam.

      Usuń
  14. Kochana świetny blog, aż mnie zachęciłaś do zrobienia sobie henny na rzęsach :) bardzo długo się nad tym zastanawiałam i chyba czas zrobić, pomimo, że mam raczej rzadkie, proste rzęsy (po zalotce długość całkiem zadowalająca) to warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. a czy nie jest prawdą ze woda utleniona z którą mieszamy henne rozjasnia rzęsy jeszcze baridzje dlatego trzeba zabieg powtarzac co jakis czas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest to prawdą, bo woda utleniona nie zdąży zadziałać w ten sposób w ciągu 5-10 minut

      gdyby tak było, włosy farbowane na czarno farbami, byłyby coraz jaśniejsze ;)

      Usuń
  16. U mnie RefectoCil trzyma się dłużej niż klasyczna henna :) średnio miesiąc

    OdpowiedzUsuń