wtorek, 22 maja 2012

Akcja denko z bublem

Bardzo często się zdarza, że ulegamy reklamie i kupujemy ślicznie opakowaną odżywkę, idealnie pachnącą maseczkę albo czyniące cuda serum. W domu pędzimy do łazienki wypróbować rewelację. I przeżywamy głębokie rozczarowanie. Produkt, że tak lakonicznie się wyrażę, nie ogarnia naszych włosów.

Co wtedy? Wywalić? Oddać? Odsprzedać?

Moja rada? Denkuj sprytnie.




Szampon
1. Źle myje
Jeśli szampon, który kupiłaś zamiast włosy myć, otłuszcza je, przez co stają się oklapnięte i nijakie, to prawdopodobnie ma w składzie silikony albo inne substancje powłokotwórcze, które nadbudowują się na włosach.

Nie rezygnuj z tego szamponu, używaj go. Możesz to zrobić tak:
a) pierwsze mycie szamponem obciążającym, drugie zwyczajnym
b) co kilka myć użyć szamponu obciążającego zamiast innego
c) rozcieńczać szampon metodą kubeczkową
Wystarczy do kubeczka wody dodać porcję szamponu, wymieszać i wylać na zmoczone wcześniej włosy.

2. Uczula
Spróbuj go odstawić na jakiś czas. Potem wypróbuj na zasadzie metody kubeczkowej lub mycia raz na jakiś czas. Jeśli stosowany co 4-5 myć nadal będzie podrażniał, nadaje się tylko do kosza.

Odżywka/maska
1. Brzydko pachnie
Często zdarza się, że zapach nam zupełnie nie podchodzi. Niby nie ma wielkiego znaczenia, ale potrafi skutecznie zniechęcić do sięgania po dany produkt. Może być zbyt słodki, albo zbyt ziołowy.

Nie wolno nam produktu wietrzyć, licząc, że nadmierny zapach ucieknie. Otwarty produkt po pierwsze szybciej się zepsuje, a po drugie może nam zaszkodzić, szczególnie jeśli zawiera np. linalool, który staje się tym toksyczniejszy, im dłużej pozostaje w kontakcie z powietrzem.

Zapach odżywki możemy zmienić dodając do niej ulubionych olejków eterycznych, np. pomarańczowy czy cytrynowy (do kupienia w aptece) albo pomieszać z inną, która pachnie lepiej, tak by zapach nie był już drażniący.

2. Nie działa
Jeśli kupiona odżywka/maska nie spełnia obietnic producenta, można ją podrasować. Oczywiście ingrediencje dodajemy tylko do porcji nakładanej na włosy, a nie do całego opakowania. Wybaczcie tę oczywistość, ale wolę się ubezpieczyć ;)

a) gdy słabo nawilża
Możemy ją mieszać z: gliceryną, aloesem, panthenolem, wszelkiej maści olejami, żelem lnianym

b) gdy słabo wygładza
Pomieszajmy z: kilkoma kroplami cytryny, serum jedwabnego i innego na bazie silikonów

c) gdy słabo regeneruje
Dodajmy: miodu, keratyny hydrolizowanej, protein mlecznych (jogurt, mleko)

d) gdy za bardzo zmiękcza, dodajemy protein (o proteinach więcej w tym temacie CLICK!)

e) gdy sprawia, że włosy są szorstkie, sztywne i suche, dokładamy emolientów (o emolientach więcej w tym temacie CLICK!)

Możemy ją też pomieszać z inną dowolną, albo inną, która się nie sprawdza. Może się okazać, że w połączeniu zdziałają cuda. W swoim czasie tak zużywałam kaszmirową maseczkę z Glisskura, mieszając z Glorią.

3. Obciąża
Jeśli odżywka/maska jest dla naszych włosów za silna, spróbujmy nakładać ją na środek i końce włosów, omijając nasadę.

Można spróbować nakładać ją na krótszy czas, jako produkt ostateczny, czyli po treściwej odżywce, tylko na końce na chwilę i od razu spłukać.

4. Uczula
Skoro podrażnieniu ulega skalp, należy go ominąć i aplikować produkt na środkowe i końcowe partie włosów, stosując przy skórze odżywkę dobrze tolerowaną.

Zdarza się, że i to nie pomaga, wtedy kosmetyku musimy się pozbyć.

5. Wciąż jest do niczego
Możemy zużyć jako odżywkę myjącą do metody zwanej OMO, pod warunkiem, że odżywka/maska nie jest napakowana silikonami. Jeśli zawiera lekki silikon, albo zmywalny wodą bądź cykliczny (więcej o silikonach w tym temacie CLICK!) to też się jeszcze nada.

Na czym polega OMO?
Pierwsze mycie zamiast szamponem przeprowadzamy aplikując odżywkę, drugie szamponem, trzeci punkt jak zawsze- odżywka.
Można też nałożyć szampon na nasadę włosów a resztę pokryć odżywką. Spienić, spłukać i jak zawsze nałożyć odżywkę.

OMO jest wskazane dla włosów zniszczonych, suchych lub kręconych. Zabezpiecza włosy przez wysuszającym działaniem szamponu.

Tą metodę spokojnie mogę polecić.

Jest jeszcze metoda MYCIA ODŻYWKĄ
Nadają się do niej odżywki bardzo lekkie bez silikonów, dobrze jak mają w składzie jakąś substancję spieniającą.

Próbowałam, ale za bardzo obciąża to mi włosy i wyglądają, jak nieumyte. Ale niektóre wizażanki sobie chwalą.

NA KOŃCÓWKI
Ostatnia możliwość zużycia niepasującej odżywki, to zużycie jej na końcówki, jako odżywki zabezpieczającej. Po prostu wsmarowujemy odrobinkę w końce, żeby się nie rozdwajały i nie wyglądały sucho. Możemy zaaplikować na suche lub wilgotne włosy.

Uczulenie a inne dolegliwości
Nie jesteś pewna, czy to uczulenie?

Uczulenie objawia się świądem skóry głowy, który przypomina przemarsz mrówek. Sprawia, że drapiesz się jak zapchlony kundel już parę godzin po myciu. Na skórze głowy pojawiają się wybroczyny, strupki i wypryski. Mimo drapania, nie odczuwasz ulgi, tylko narastający dyskomfort. Skalp może też piec.

Zakażenie drożdżakami też swędzi, ale charakterystyczne dla tego schorzenia jest zapach. Przykry, słodkawy odór, który ulatnia się ze skóry głowy już w parę godzin po myciu. Skóra szybko się też robi tłusta. Potrafi nieprzyjemnie pachnieć nawet zaraz po myciu. Włosy mogą mocniej wypadać. Nalezy zgłosić się do dermatologa.

Łupież może pojawić się też jako następstwo nietolerancji danej odżywki, ale zwykle w wypadku przesuszeniu skóry głowy. Jeśli odżywka bazuje na alkoholu, jest mocno ziołowa, bo chcemy ograniczyć przetłuszczanie, albo tak trafiłyśmy, to skórę głowy należy nawilżyć/natłuścić stosując całonocne lub choćby parogodzinne olejowanie albo treściwe, delikatne maseczki bez dodatków substancji konserwujących i drażniących, tak by przywrócić skórze odpowiedni poziom nawilżenia i natłuszczenia.

MOJE SPOSOBY NA RATUNEK PO UCZULENIU
A co zrobić, jak się już uczulenia nabawimy? Przede wszystkim łyknijmy sobie wapno (apteka), to zawsze złagodzi przykre objawy świądu i wysypki.

Mam kilka sprawdzonych sposobów, jak z tego wyjść.
Przede wszystkim odstawiam produkt-zło.
Następnie korzystam z jednego lub kilku punktów, póki objawy nie ustąpią:

Kliknij, żeby powiększyć
1. Sudocrem
Genialny krem o działaniu bakteriobójczym, przeciwgrzybicznym i łagodzącym. Koi stany zapalne, goi je bardzo szybko i zapobiega nowym. Bardzo dobrze zalecza zmiany trądzikowe i podrażnienia skóry, np. wysypki. 

Ma specyficzny zapach, który nie każdemu przypadnie do gustu i lepką białą konsystencję. Można stosować bez ograniczeń aplikacyjnych, a więc tak często jak potrzeba.

Do kupienia w każdej aptece oraz w Rossmanie.

Nakładam na skórę głowy opuszkami palców na całą noc ze szczególnym uwzględnieniem miejsc podrażnionych. Wystarcza dosłownie mgiełka kosmetyku. Rano włosy myję delikatnym szamponem.

2. Krem Nivea
Analiza i więcej informacji o samym kremie tu CLICK!

Nakładam na skórę głowy na całą noc, gdy jest przesuszona i napięta.
Raczej nie nakładam na włosy.

3. Olejek Alterra Brzoza i Pomarańcza
Analiza i recenzja - szukaj tu

Nakładam na skórę głowy na całą noc, gdy jest przesuszona i napięta w ilości jednej łyżki.
Nakładam na włosy i splatam w warkocz. Używam około łyżeczki-dwóch na długość do ramion.

4. Żel lniany
przygotowanie CLICK!

Nakładam zarówno w formie płukanki, jak i zamiast odżywki, jako odżywkę,śswietnie się w tym sprawdza, a jest całkowicie bezinwazyjny.

UWAGA
Jeśli uczulenie jest bardzo uciążliwe i skóra pokryła się licznymi strupami lub/i sączy, należy udać się do dermatologa!
Jeśli uczulenie nie mija/nie zmniejsza się w ciągu kilku dni, należy udać się do dermatologa!

Jak rozpoznać winowajcę?
Czasem mamy bardzo dużo kosmetyków i nie wiemy, który produkt zaczął nas uczulać, bo czasem jest to coś nowego, a czasem reakcja na coś używanego już długo.

Czasem uczulenie pojawia się natychmiast, np. podczas mycia głowy nowym szamponem odczuwamy dyskomfort skóry a nawet jej pieczenie. Czasem dopiero po paru godzinach. Musimy wtedy przeanalizować, czego użyłyśmy do mycia a czego do stylizacji i zastosować kolejnym razem to samo z jednym wykluczeniem, aż najdziemy winowajcę. Ten kolejny raz powinien być po zaleczeniu podrażnienia, jeśli zrobimy to szybciej, sytuacja się powtórzy ze zdwojoną siłą.

8 komentarzy:

  1. OMO - muszę to wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo :) Ja również dziękuję!

      Usuń
  3. wow wyczerpujesz temat ! przeglądam bloga i już widzę ile mam do przeczytania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Udanej lektury :))

      Usuń
  4. I just found your blog and I think it is amazing.I am following you now,under name Lilie Marlen,but I don't use any photos so I will be last one on your follower list.I will be honored if you come visit my blog and follow it if you like it Have a nice day
    http://liliemarlen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you so much. It's really nice, when you are read by people speaking another language.

      See you at your blog :)

      Usuń